Reklama

Kolping FRAC znowu bez punktu. Jest „czerwoną latarnią”

Mimo braku największych „armat”, czyli Chińczyka Tang Penga i reprezentanta Hongkongu Wong Chun Tinga tenisiści stołowi Dekorglassu Działdowo nie mieli większych problemów z pokonaniem u siebie Kolpinga FRAC Jarosław. Ta porażka sprawiła, że podopieczni Kamila Dziukiewicza spadli na ostatnie miejsce w tabeli. Są w dramatycznej sytuacji.

Od 9 do 11 grudnia br. w tenisowej superlidze rozgrywana jest 8. kolejka spotkań. Na osiem meczów jarosławianie wygrali ledwie dwa. Porażka w Działdowie była szóstą w trwających rozgrywkach. Nie tego spodziewali się ich kibice, nie na to – wymieniając cały skład przed rozpoczęciem sezonu – liczyły władze klubu. Rzeczywistość jest jednak brutalna i w obecnej dyspozycji Kolping FRAC jest, niestety, pierwszym kandydatem do spadku do I ligi.
Zdecydowanym faworytem meczu w Działdowie mogli być gospodarze, ale pod warunkiem, że dysponowaliby pełnym składem. Tymczasem ich trener nie mógł skorzystać ze swoich największych gwiazd, czyli wspomnianych Tang Penga i Wong Chun Tinga, którzy w tym czasie rywalizowali w wielkim finale World Touru. To jednak w niczym nie przeszkodziło Dekorglassowi w odniesieniu przekonywującego zwycięstwa za trzy punkty. Filarem i liderem zespołu okazało się Czech Jiri Vrablik. Doświadczony zawodnik od 5.  kolejki superligi jest niepokonany. Znakomitą dyspozycję potwierdził w starciu z Kolpingiem FRAC. Zawodnik Dekorglassu po zaciętym boju ograł Brazylijczyka Gustavo Tsuboi 3:2 i swojego rodaka Dmitrija Prokopcova. Swoją cegiełkę do zwycięstwa gospodarzy dołożył także Patryk Chojnowski. Wicemistrz paraolimpijski z Rio de Janeiro łatwo, w trzech setach ograł bardzo słabo spisującego się od początku rozgrywek Jakuba Kosowskiego. Tym razem najjaśniejszą postacią wśród jarosławian był Dmitrij Prokopcov. Po pewnym zwycięstwie w swoim pierwszym pojedynku z 27-letnim Japończykiem Kenji Matsudairą, w drugim starciu Prokopcov przegrał minimalnie z wspomnianym Vrablikiem.

Dekorglass Działdowo – Kolping FRAC Jarosław 3:1
1:0: Jiri Vrablik – Gustavo Tsuboi 3:2 (11:7, 12:14, 7:11, 14:12, 11:9)
1:1: Kenji Matsudaira – Dmitrij Prokocpv 0:3 (3:11, 4:11, 10:12)
2:1: Patryk Chojnowski – Jakubn Kosowski 3:0 (11:8, 13:11, 11:9)
3:1: Jiri Vrablik – Dmitrij Prokopcov 2:1 (10:12, 13:11, 12:10)


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Franio - niezalogowany 2016-12-13 20:06:49

    Nie ma kasy, nie ma ekstraklasy!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama