Reklama

„Komórkomania” w przemyskim elektroniku [ZDJĘCIA]

Uczniowie Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu po raz drugi udowodnili, że potrafią połączyć siły w ważnej sprawie. „Komórkomania”, która ich ogarnęła, w żadnym wypadku nie ma związku z modą na posiadanie lepszego modelu telefonu. To moda na uratowanie komuś życia!

Idea, którą głosi Fundacja DKMS, a której misją jest walka z nowotworami krwi i edukowanie w tym zakresie, jest bardzo bliska uczniom przemyskiego „Elektronika”. Szczególnie, że w swoim gronie mają dwójkę uczniów, którzy zmagają się z takimi schorzeniami. 25 marca w placówce odbyła się kolejna już udana edycja akcji #Komórkomania (pierwsza, dwudniowa, miała miejsce w kwietniu ub.r.), połączona z kiermaszem słodkości. Dochód z ich sprzedaży wykorzystany zostanie na statutowe cele Fundacji DKMS. Uczniowie (i ich mamy, którym należą się podziękowania) zapełnili słodkimi przysmakami cały stół, a kosztować ich można było do woli, w zamian wrzucając drobny datek. Wcześniejsze szkolne kiermasze organizowano też jako finansowe wsparcie adresowane bezpośrednio do chorujących uczniów, bo leczenie i związane z nim wyjazdy do specjalistycznych placówek pochłaniają sporą część domowych budżetów.

W szkolnej auli od rana trwała natomiast rejestracja dawców dla osób potrzebujących przeszczepu komórek macierzystych. Misja znalezienia „bliźniaka genetycznego” dla osoby chorej na nowotwór krwi jest niezwykle trudna, dlatego większa liczba potencjalnych chętnych do oddania cząstki siebie zwiększa te szanse.

Reklama

Uczniowie i ich motywacje

Walkę o życie pacjentów czekających na przeszczep komórek macierzystych być może pomogą wygrać czwartoklasistki z ZSEiO Ola i Gabrysia, które w dniu akcji zadeklarowały chęć zostania dawcą. Jakie są ich motywacje?

– Decyzję podjęłam spontanicznie. Chciałam znaleźć się w bazie dawców już wcześniej, ale nie było dobrej okazji. Kiedy usłyszałam o szkolnej akcji, postanowiłam skorzystać. Tym bardziej, że uzyskałam też niezbędną wiedzę na temat wszystkich etapów na drodze do zostania dawcą. Jestem więc świadoma tego, jak to przebiega – mówi pierwsza z wymienionych.

Reklama

Gabrysia chce pomóc podobnie jak Ola. Jak mówi, w jej rodzinie sporo osób zdecydowało się na pobranie wymazu i tym samym znalezienie się w bazie potencjalnych dawców. – Nie mam żadnych obaw z tym związanych. Mamy w naszej szkole dwoje uczniów chorujących na białaczkę, więc te problemy mamy w zasadzie na wyciągnięcie ręki, co powoduje, że łatwiej jest podjąć decyzję na „tak” – mówi.

Jednym z uczniów, którzy w dniu akcji zdecydowali się na podobny krok, jest Wojciech, uczeń czwartej klasy.

– Jestem zdania, że warto pomagać. Jednego z uczniów naszej szkoły chorującego na białaczkę znam osobiście. Jego historia i historia naszej drugiej koleżanki pokazują, że ten problem może dotyczyć każdego z nas – mówi.

Reklama

Dobre uczynki procentują

Dzięki porozumieniu zawartemu przez dyrekcję ZSTiO w Przemyślu z Fundacją DKMS placówka może pozyskiwać niezbędne materiały pozwalające edukować w zakresie pomagania i organizować w swoich murach właśnie takie inicjatywy.

„Komórkomanię” kolejny rok z rzędu koordynuje w „Elektroniku” nauczycielka Barbara Fedak-Nowak.

– W zeszłym roku udało się nam zebrać 30 potencjalnych dawców, co zachęciło nas to do kontynuacji. Nasza młodzież jest chętna do współpracy i świetnie rozumie, że problem nowotworów krwi jest dziś praktycznie wszechobecny. Na tego typu choroby zapadają już maleńkie dzieci. Nawet jeśli tych rejestracji nie będzie dużo, to i tak udaje się nam realizować ważną misję, jaką jest edukowanie w tym zakresie. Sami nigdy nie wiemy przecież, co nas w życiu spotka, a dobre uczynki zawsze procentują – mówi. 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/04/2025 20:14
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama