W sondażu dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM z 9 marca 62,2 procent ankietowanych zadeklarowało, że w ostatnich dniach osobiście zaangażowało się w pomoc poszkodowanym wojną na Ukrainie. Na pytanie, jakiej pomocy Polska powinna udzielać Ukrainie, 75 procent pytanych odpowiedziało – przyjąć uchodźców.
Minął miesiąc, na przemyskim dworcu uchodźców jest coraz mniej, za to coraz częściej docierają do nas wstrząsające obrazy i informacje z Buczy, Mariupola i innych ukraińskich miast okupywanych przez Rosjan.
Wydawałoby się, że widząc zbiorowe groby, sterty zamordowanych i popalonych ciał cywili, powinniśmy bardziej rozumieć, przed czym uciekają Ukrainki z dziećmi i starsi mieszkańcy wiosek, których już nie ma. Jednak coś zmieniło się w naszym nastawieniu do nich.
Coraz częściej słychać głosy powątpiewania w słuszność tego, że powinniśmy aż tak się angażować. – Czy nam ktoś kiedyś pomagał? Ciekawe czy oni (w domyśle Ukraińcy) też by nam pomogli? – najczęściej taka narracja bierze się z emocji, a nie faktów i wiedzy, a emocje są podsycane celowo albo z czystej głupoty.
Na przykład, kiedy umożliwiono Ukraińcom przyznawanie numeru PESEL, plotka głosiła, że chodziło o pozyskanie nowych wyborców dla partii rządzącej. Tymczasem Ukraińcy z samym numerem PESEL nie mogą głosować w wyborach, bo do tego wymagane jest posiadanie obywatelstwa.
Kolejna plotka mająca nas zniechęcić do Ukraińców mówiła, że „polskie dzieci są wyrzucane ze szpitali onkologicznych, żeby zrobić miejsce ukraińskim”. Dowodem na to miała być skarga jakiejś pani, którego syna podobno to spotkało. To nic, że natychmiast pojawiło się dementi służby zdrowia, ale kto by tam czytał takie rzeczy. Plotka poszła w świat i już.
W sieci co rusz pojawiają się nowe komentarze, które ludzie powielają bezmyślnie. Najgorzej, kiedy robią to osoby publiczne. Na przykład dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przemyślu, w publicznym komentarzu na Facebooku napisał, że nasza obecna pomoc Ukraińcom odbije się nam czkawką, a we własnym mieście i państwie będziemy się czuli jak obcy.
W napiętej i trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się Europa po napaści Rosji na Ukrainę, szczególnie potrzebna jest empatia i solidarność, a wszelkie działanie mające nas zniechęcić do siebie i skłócić, służą tylko agresorowi, którym jest Rosja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Taka ciekawostka z 22 kwietnia. Tytuł z dziennika konkurencji jest taki:"4 miliardy euro od Europejskiego Banku Inwestycyjnego dla regionów, które pomagają Ukrainie. Skorzysta Rzeszów"A Przemyśl? Masakra.
Taka ciekawostka z 22 kwietnia. Tytuł z dziennika konkurencji jest taki:"4 miliardy euro od Europejskiego Banku Inwestycyjnego dla regionów, które pomagają Ukrainie. Skorzysta Rzeszów"A Przemyśl? Masakra.