Co prawda nie spełniła trzech życzeń, ale na pewno wywołała u wędkarza dużo pozytywnych emocji. Złotą rybkę, a konkretnie karpia koi Konrad Bielas z Żurawicy złowił na łowisku w Korzenicy koło Laszek. Wywołał tym sporą sensację wśród innych miłośników wędkarstwa.
Przepięknie zlokalizowane stawy rybne w Korzenicy koło Laszek od 1990 r. należą do Jacka Stoltmana. Położone są w samym środku lasu. Całkowita powierzchnia stawów wynosi ponad 21 hektarów, z czego 4,50 hektara zajmuje łowisko specjalne, gdzie z wędką może przyjść każdy[paywall].
W wodzie czekają m.in.: amur, tołpyga, sum, sandacz, szczupak, lin, jaź, karaś czy płoć. Są także karpie. Przede wszystkim królewskie, które można sobie samemu złowić np. przed świętami Bożego Narodzenia. Ale są także karpie… wyjątkowe. To karpie koi, których jest w wodzie tylko 5.
Był 24 sierpnia br. Między godziną 17 a 18. Mieszkaniec Żurawicy Konrad Bielas zarzucił wędkę i za kilkanaście minut wyciągnął z wody złotą rybkę, bo tak właśnie wygląda karp koi.
– Łowię dopiero od dwóch miesięcy. Do tej pory udało mi się złowić tradycyjne gatunki, a tu… Piękny, ponad trzyipółkilogramowy karp koi. Wiem, że są jeszcze większe, dochodzące nawet do pięciu kilogramów – opowiada pan Konrad.
– Rzadko kiedy zdarza się złowić karpia koi. Na łowisku w Korzenicy zwłaszcza, bo jest ich tam tylko pięć. Ludzie, kiedy zobaczyli, przybiegli mi pogratulować. Chcieli zrobić sobie zdjęcie. Po wszystkim karpia jak najszybciej wypuściłem do wody – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
E tam jakaś złota rybka. Złów chłopie coś podobnego i pochwal się szerszej publice.YOUTUBE.COM - DICK FISH
Przyjść każdy może jak tylko zapłaci.
po co ma łowić coś podobnego złowił to i wystarczy