Reklama

Kontrowersje wokół głosowania nad budżetem obywatelskim

Przewodniczący Komisji ds. Budżetu Obywatelskiego radny Bartłomiej Barczak (Regia Civitas) i radny Andrzej Berestecki (PiS) uważają, że podczas internetowego głosowania nad projektami Budżetu Obywatelskiego 2021 mogło dojść do nieprawidłowości. Dlatego nie podpisali protokołu końcowego, zatwierdzającego zwycięskie pomysły. To sprawiło, że nie mogło dojść do ogłoszenia oficjalnych wyników. Mimo to na stronie przemyskiego magistratu wyniki się pojawiły.

Każdy z mieszkańców miasta mógł wybrać po jednym projekcie w każdej z trzech kategorii: budowa i modernizacja infrastruktury miejskiej, budowa i modernizacja infrastruktury osiedlowej oraz działania o charakterze prospołecznym, kulturalnym, oświatowym lub sportowym. I zagłosować na niego. Raz. Mógł to uczynić na dwa sposoby: tradycyjnie, na kartach do głosowania oraz drogą elektroniczną, za pośrednictwem strony www.przemysl.pl.

Głosowanie rozpoczęło się 22 września br. i trwało do północy 11 października br. Zainteresowanie przeszło najśmielsze oczekiwania. Mieszkańcy oddali rekordową liczbę głosów, których zliczenie trwało dość długo[paywall].

Reklama

14 października br. miała się odbyć konferencja prasowa, podczas której miało dojść do oficjalnego ogłoszenia wyników. Najpierw o g. 11, potem o g. 14. Niestety, w obu terminach zostały odwołane. Dlaczego? Zabrakło akceptacji wyników głosowania przez Komisję ds. Budżetu Obywatelskiego. Mimo to, jeszcze tego samego dnia wieczorem, niezgodnie z regulaminem Budżetu Obywatelskiego Miasta Przemyśla (punkt III z podpunktami – „Weryfikacja zgłoszonych propozycji” oraz punkt V z podpunktami – „Ustalanie wyników głosowania” – przyp. aut.), bez akceptacji owej komisji, wyniki zostały zamieszczone na stronie przemyskiego magistratu.

Wyniki, które wynikami... nie były!

Zapytaliśmy, na jakiej podstawie prawnej zostało to zrobione.– 14 października nie opublikowaliśmy wyników głosowania na projekty zgłoszone do Budżetu Obywatelskiego 2021. Jak jasno zaznaczyliśmy w informacji, którą wówczas opublikowaliśmy na stronie, w tym dniu zgodnie z harmonogramem miały zostać one ogłoszone. Pomimo tego, że pracownikom przemyskiego magistratu udało się zakończyć prace związane z liczeniem i weryfikacją oddanych głosów, zabrakło akceptacji wyników głosowania przez Komisję do spraw Budżetu Obywatelskiego. W owym wpisie podkreśliliśmy również, że zgodnie z regulaminem wyniki muszą zostać zaakceptowane przez większość członków komisji. Niestety, nie udało się zebrać wymaganej liczby jej członków, aby zakończyć ostatecznie prace i umożliwić mi ogłoszenie oficjalnych wyników. Zaplanowane oficjalne ogłoszenie nie mogło się więc z oczywistych względów odbyć. Ogłosiliśmy, że jestem w posiadaniu wyników, które dopiero będą przedmiotem prac komisji. Jednak z uwagi na to, że wiedzieliśmy, jak dużym zainteresowaniem cieszy się ta forma aktywności i partycypacji obywatelskiej w naszym mieście, podjąłem decyzję o podaniu do publicznej wiadomości wyniku prac liczenia i weryfikacji głosów dokonanych przez urzędników – przy czym – z pełną stanowczością w owym wpisie zaznaczyliśmy, że aby wyniki nabrały formalnej ważności, wymagają akceptacji komisji – powiedział prezydent Wojciech Bakun.

Reklama
Znaczy to zatem, że na stronie przemyskiego magistratu nie pojawiły się wyniki głosowania, a... wyniki prac liczenia i weryfikacji głosów dokonanych przez urzędników.

– Wyniki przyniesione zostały na jakiejś kartce, niewyraźnie napisane ołówkiem. Jeden z radnych poprosił, aby przesunąć obrady komisji, bo ta sytuacja jest żenująca. Dodał, że ma podejrzenia co do uczciwości głosowania internetowego. Że dochodzą go głosy, że ktoś z jednego komputera głosował kilkadziesiąt razy, a to jest niezgodne z regulaminem. Do mnie także takowe głosy dochodziły. Zapytałem, dlaczego jako przewodniczący komisji nie dostałem przez dwa dni wyników głosowania. Postanowiliśmy przesunąć obrady komisji. Potem się okazało, że mimo to na miejskiej stronie pojawiły się wyniki. Było to niezgodne z prawem – wyjaśnił radny B. Barczak.

Sprawa do prokuratury?

Wspomnianym przez B. Barczaka radnym był A. Berestecki. – Cały czas zastanawiamy się nad zgłoszeniem sprawy do prokuratury. Mimo kilku próśb o przesłanie mi wyników głosowania zarówno w formie tradycyjnej, jak i elektronicznej, nie dostałem ich. Nie podpisałem więc protokołu, bo niby na jakiej podstawie. Z mediów dowiedziałem się, że w środę, 14 października, zwołana została konferencja prasowa, aby owe wyniki oficjalnie ogłosić. Włosy stanęły mi dęba. Przecież to komisja rekomenduje zwycięskie projekty prezydentowi, a tego nie zrobiliśmy, więc jak można było ogłaszać wyniki? – zastanawia się radny Prawa i Sprawiedliwości. – Powiedziałem do kierownika Biura Prezydenta Miasta, że podczas finalnych obrad komisji na stole powinny być wyłożone wszystkie karty do głosowania, jak również do wglądu głosowanie elektroniczne. Zażądałem adresów IP komputerów, z których wysyłane były głosy. Bo dochodziły do mnie informacje o nadużyciach. Że z jednego laptopa, z którym niektórzy biegali po blokach, oddano setki głosów – dodał.

Reklama

Urząd nie ma adresów IP komputerów, z których głosowano

Niestety, A. Berestecki nie otrzyma adresów IP komputerów, których żądał. – Zgodnie z klauzulą informacyjną dotyczącą ochrony danych osobowych (RODO) osoba, która oddawała głos w formie elektronicznej, wyrażała zgodę na przetwarzanie danych wpisywanych przez nią do formularza elektronicznego. W określonym celu, czyli przygotowania wyników budżetu obywatelskiego. Dane wymagane w formularzu elektronicznym zostały określone regulaminem budżetu obywatelskiego, w którym nie ma wzmianki o tym, że podczas głosowania pobierane są adresy IP osób głosujących. Stąd też pobieranie takich adresów mieszkańców w obecnej sytuacji byłoby działaniem bezprawnym. Jeżeli stosowne zapisy znajdą się w regulaminie, adresy IP będą pobierane – wyjaśnił prezydent W. Bakun.

– To bzdura. Jak mogą mówić, że aplikacja nie pobiera adresów IP! Każdy średniej klasy informatyk w kilka sekund to zdobędzie. To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że podczas głosowania internetowego mogło dojść do nieprawidłowości – zripostował A. Berestecki.

Reklama

Do tej pory nie doszło do finalnego posiedzenia Komisji ds. Budżetu Obywatelskiego, a co za tym idzie do oficjalnego ogłoszenia wyników głosowania mieszkańców miasta.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    obywatel RP - niezalogowany 2020-10-22 20:05:53

    Pisiory jak zwykle mącą i niszczą , byle tylko dowalić Bakunowi....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Oooo - niezalogowany 2020-10-22 20:33:38

    Jak to nie dostali wyników elektronicznych ? To po co ta komisja?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radek - niezalogowany 2020-10-22 20:36:20

    Bakun w tamtym roku ukradł pieniądze Orlikowi i teraz też pcha ręce do społecznych pieniędzy. Won do NehrybkibPanie Bakun A pan Świeży proszę wrócić cement sprzedawać. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama