Rozwój technologii sprawia, że całe Pismo Święte można mieć w telefonie komórkowym. W internecie nie brakuje transmisji mszy świętych oraz nagrań homilii i rekolekcji. Coraz więcej osób w ten sposób prosi o modlitwę i pomoc duchową. Czy wkrótce będzie możliwa spowiedź za pośrednictwem komputera?
W filmie Ciało w reżyserii Tomasza Koneckiego i Andrzeja Saramonowicza grający proboszcza Piotr Adamczyk tłumaczy kościelnemu, że teraz dzięki internetowi jego parafią jest cały świat. Następnie – udzielając rozgrzeszenia – kreśli nad komputerem znak krzyża i wciska „wyślij”. Czy taka sytuacja jest możliwa w rzeczywistości?[paywall] – Nie. Sakramentów nie można udzielać przez internet ani przez telefon – mówi o. Piotr Reizner, kustosz Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej.
Nie da się jednak nie zauważyć, że coraz więcej Kościoła jest w internecie. O. Reizner również przeniósł już kalwaryjską świątynię do sieci. Od kilku miesięcy na stronie internetowej klasztoru można oglądać na żywo to, co się dzieje przy ołtarzu Matki Bożej. Dzięki kamerze internetowej obrazowi towarzyszy również dźwięk. Wiele osób w ten sposób łączy się duchowo z kalwaryjskim sanktuarium.
Taka forma cieszy się coraz większą popularnością. Zdarzało się, że transmisję oglądało nawet 300 osób. – Można zaryzykować stwierdzenie, że przez internet w nabożeństwie uczestniczyło więcej osób niż w kościele, bo w zimie u nas w kościele nie ma 300 osób – opowiada o. Reizner.
Franciszkanie otrzymują coraz więcej próśb o modlitwę, właśnie drogą elektroniczną poprzez e-maile. Na stronie sanktuarium jest nawet specjalny formularz, który wystarczy wypełnić. Nie ma dnia, żeby ktoś z niego nie skorzystał. – Ostatnio osoba z Gdańska powiedziała wprost, że łączy się z nami przez internet i uczestniczy w modlitwie. Są także ludzie z zagranicy, nawet z Australii – przyznaje. Wiele osób pisze również z Dolnego Śląska, gdzie mieszkają potomkowie przesiedleńców z naszego terenu. – Taki udział w modlitwie jest bardzo cenny, wartościowy i dobry, ale nigdy nie zastąpi osobistego uczestnictwa w mszy czy nabożeństwie – zaznacza.
Od dawna Kościół zachęca osoby, które nie mogą osobiście uczestniczyć w mszy św. ze względu na stan zdrowia lub podeszły wiek, aby słuchały transmisji w radiu. Teraz liturgie transmitowane są również w telewizji i w internecie. –Osobom chorym albo niemogącym uczestniczyć w eucharystii nie z własnej winy, zastępuje to udział w mszy. Kościół dopuszcza komunię duchową – tłumaczy franciszkanin.
Kalwaria to nie wyjątek internetowej aktywności. Dziś już każda większa parafia ma swoją stronę internetową, a nawet konto na Facebooku. W sieci można znaleźć mnóstwo konferencji, homilii, rozważań czy medytacji. Nie tylko w wersji tekstowej, ale też audio i wideo. Coraz popularniejsze stają się rekolekcje przez internet. – Wiele osób przeżywa je bardzo dobrze – zauważa o. Reizner.
W internecie można poprosić o modlitwę lub o poradę, ale można też zaoferować swoją pomoc duchową innym ludziom.
Dzięki pojawieniu się smartfonów, czyli telefonów komórkowych z dostępem do internetu, Kościół jest też w komórce. Wystarczy ściągnąć jedną aplikację, aby mieć pod ręką całe Pismo Święte i modlitewnik. – Korzystam z takiej aplikacji. Nie zawsze mamy możliwość noszenia przy sobie papierowego Pisma Świętego, a telefon ma w zasadzie każdy – mówi Dawid Krzeptoń, lektor i animator Ruchu Apostolstwa Młodzieży. – Często używam aplikacji modlitewnej, można z niej korzystać wszędzie i w każdej chwili – dodaje. Jego zdaniem umieszczanie rekolekcji i konferencji w internecie jest świetnym rozwiązaniem. – Są wartościowe i rozjaśniają wiele spraw – mówi.
Kościół wykorzystywał telefony komórkowe, jeszcze nim nastała era smartfonów. Przed kilkoma laty w Wielkim Poście zorganizowana została akcja ewangelizacyjna, w której której każdy chętny mógł dostać SMS-a od biskupa Edwarda Dajczaka z Koszalina. Chętni codziennie otrzymywali wiadomość z krótką myślą duchownego.
Trudno się dziwić księżom, skoro nawet papieże są aktywnie obecni w mediach społecznościowych. Jako pierwszy płaszczyznę do ich wykorzystania zauważył Jan Paweł II, nazywając w 2002 r. internet „nowym forum głoszenia Ewangelii”. Regularne wpisy na Twitterze jego następców to już codzienność. W lipcu 2015 r. Radio Watykańskie podało, że konto Franciszka śledzi 22 miliony osób na całym świecie. Dzisiaj jest ich już o kilka milionów więcej. W Polsce tweety papieża obserwuje 580 tys. osób.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.za odpowiednią opłatą Rydzyk wyspowiada nawet poprzez sms-y! jestem za a nawet przeciw! Michalik do czego ty dopuściłeś ty szary uczniu szatana! Bo to nie jest już Kościół, tylko żądza pieniądza. Weż sobie te miliony dolarów do grobu bo twoje dzieci z tego i tak nic nie będą miały! Twoja jest Starzawa Rybna, twoje sa sklepy bakcyla i te inne dobrodziejstwa , niech ci szatańska ziemia lekką będzie!
Co to za "dziennikarzyna" pisał te głupoty.
taki dziennikarz jak całe życie , dobrze że nie kupuję tego szmatławca
Jedno jest pewne. Po tym, co rząd zrobił w tym roku z dofinansowaniem" Rydzyka, ksiądz koperty nie dostanie. A w przyszłym roku nie wpuszczę z kolędą.
oiug ogh87t9t t5t60t
h jomnbvg
za odpowiednią opłatą Rydzyk wyspowiada nawet poprzez sms-y! jestem za a nawet przeciw! Michalik do czego ty dopuściłeś ty szary uczniu szatana! Bo to nie jest już Kościół, tylko żądza pieniądza. Weż sobie te miliony dolarów do grobu bo twoje dzieci z tego i tak nic nie będą miały! Twoja jest Starzawa Rybna, twoje sa sklepy bakcyla i te inne dobrodziejstwa , niech ci szatańska ziemia lekką będzie!