Drzewo, które przed tygodniem zablokowało ul. Paderewskiego, było kolejnym, które w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przewróciło się, powodując utrudnienia i szkody. Czy tych wypadków nie dało się uniknąć?
Rosnące na skarpie drzewo przewróciło się wczesnym popołudniem we wtorek, 1 grudnia. Na szczęście nikogo nie było w pobliżu. W przeciwnym razie mogło dojść do tragedii. Spadając, uszkodziło system korzeniowy sąsiedniego drzewa, dlatego strażacy byli zmuszeni je wyciąć. Do wycinki jest tam wytypowanych kilka kolejnych drzew. – W końcu spadnie i kogoś zabije. Ktoś powinien się tym zająć, chyba że czekają na tragedię – mówił na miejscu jeden ze świadków zdarzenia.
fot.Paweł Bugira
Potężny, mierzący 25 metrów wysokości jesion w październiku zniszczył 12 nagrobków na Cmentarzu Głównym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Za stan drzew odpowiadają ci którzy te drzewa okaleczją i dewastują pod płaszczykiem tzw.pielęgnacji nie mówiąc o całkowitej eksterminacji drzewa po sam pień. Proszę tylko napisać w następnym artykule o kogo chodzi...
"Za stan drzew odpowiadają ci którzy (...) nie mówiąc o całkowitej eksterminacji drzewa..." Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem to za spadające drzewa są winni Ci, którzy te drzewa wycinają ? Proszę mnie poprawić jeżeli źle zrozumiałem.
Pan Kość i jego firma ACER "pielęgnują" drzewa w Przemyślu a robią to tak, by te drzewa jak najszybciej szlak trafił (np. NIGDY nie zamalowują ran po cięciach "pielęgnacyjnych"). Dzięki temu, po kilku latach dostają zlecenie na wycinkę i na nasadzenie kolejnego drzewka. Jednak tego świeżo nasadzonego drzewa nikt nie pielęgnuje, nie podlewa a młodzi wandale nie pozwalają mu się ukorzenić i dzięki temu firma ACER ma za jakiś czas kolejne zlecenie na kolejne nasadzenie. I tak to wygląda z perspektywy wnikliwego obserwatora naszej zaściankowej rzeczywistości. Amen
Za stan drzew odpowiadają ci którzy te drzewa okaleczją i dewastują pod płaszczykiem tzw.pielęgnacji nie mówiąc o całkowitej eksterminacji drzewa po sam pień. Proszę tylko napisać w następnym artykule o kogo chodzi...
"Za stan drzew odpowiadają ci którzy (...) nie mówiąc o całkowitej eksterminacji drzewa..." Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem to za spadające drzewa są winni Ci, którzy te drzewa wycinają ? Proszę mnie poprawić jeżeli źle zrozumiałem.
Pan Kość i jego firma ACER "pielęgnują" drzewa w Przemyślu a robią to tak, by te drzewa jak najszybciej szlak trafił (np. NIGDY nie zamalowują ran po cięciach "pielęgnacyjnych"). Dzięki temu, po kilku latach dostają zlecenie na wycinkę i na nasadzenie kolejnego drzewka. Jednak tego świeżo nasadzonego drzewa nikt nie pielęgnuje, nie podlewa a młodzi wandale nie pozwalają mu się ukorzenić i dzięki temu firma ACER ma za jakiś czas kolejne zlecenie na kolejne nasadzenie. I tak to wygląda z perspektywy wnikliwego obserwatora naszej zaściankowej rzeczywistości. Amen