Po długich zimowych miesiącach wygląd trawnika może budzić wiele zastrzeżeń. Nierówna powierzchnia darni, ubytki, kretowiska, nieestetyczna powłoka filcu i mchu to tylko niektóre skazy, które niejednemu ogrodnikowi spędzają wiosną sen z powiek. Podpowiadamy, jak się z nimi uporać.
Pierwsze wiosenne zabiegi rozpocznij od gruntownych porządków. Dokładne wygrabienie darni pozwoli oszacować jej stan. Do usunięcia warstwy filcu, suchych, obumarłych źdźbeł trawy i innych odpadków organicznych przydadzą się mocne grabie wachlarzowe. Oporne zanieczyszczenia na starszych trawnikach lepiej potraktować wertykulatorem. Oba zabiegi rozluźniają zagęszczoną glebę i usprawnią przepływ powietrza, wody i składników odżywczych do korzeni traw.
Jeśli powierzchnia trawnika jest pełna wybrzuszeń, wykonaj walcowanie. Ten zabieg nie tylko wyrównuje i dociska darń do podłoża, ale też pobudza proces krzewienia i zagęszczenia zielonego dywanu oraz zapobiega jego wysychaniu w późniejszym okresie.
Szybką regenerację trawnika zapewnia aeracja. To głębokie napowietrzanie darni, które można wykonać za pomocą nakładek z kolcami na buty, wideł lub specjalnych urządzeń. Zabieg spulchnia podłoże, ogranicza zaleganie wody na powierzchni trawnika i zwiększa jego odporność na deptanie.
Oczyszczony, wyrównany i napowietrzony trawnik można dokarmić nawozem ze sporą dawką azotu. Ubytki warto czym prędzej uzupełnić kawałkami gotowej trawy z rolki lub dosiewając nasiona. Następnie, w zależności od pogody oraz tempa wzrostu trawy, w połowie lub pod koniec miesiąca można przeprowadzić pierwsze koszenie.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze