Długotrwała susza i upały dały się we znaki niektórym przedsiębiorcom. Wiele szkód narobiły przede wszystkim w rolnictwie. Są jednak tacy, którym palące słońce wyszło na dobre. To właściciele winnic.
- Ten rok był tak suchy i ciepły, że jakoś owoców będzie bardzo dobra. Możemy się spodziewać naprawdę bardzo dobrych win, ale też troszeczkę zmniejszonego plonu, ponieważ winogron jest więcej, a soku w nich mniej. W ubiegłym roku była odwrotna sytuacja, lato było chłodne i deszczowe, dlatego mieliśmy rozwodnione owoce. Było w nich mniej cukru. Dodatkowo były problemy z chorobami grzybowymi, teraz nie odnotowujemy ich praktycznie w ogóle. Jest tak sucho, że zarówno jakość, jak i zdrowotność winogron jest bardzo dobra. Powinno się to przełożyć na dobry rocznik, być może najlepszy w ciągu ostatnich 5 lat[paywall]. W Polce, a na pewno na Podkarpaciu można będzie zrobić naturalne wina półsłodkie bez żadnych dodatków. W tak suchym roku wszystko zależy jednak od lokalizacji winnicy i typu gleby – podkreśla Dariusz Rosół, właściciel Przeworskich Winnic. – W tym roku winobranie zaczęliśmy od odmiany solaris. Zbiory pozostałych odmian przewidziane są na przełom września i października – dodaje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze