Reklama

Lato w mieście

30/07/2017 07:57

– Nic się nie dzieje, wieje nudą. Co robić? – słychać często, gdy zaczynają się wakacje, a większość tego czasu – jeśli nie cały – trzeba spędzić w mieście. Interesuję się polityką, a im bardziej lokalna, tym moje zainteresowanie jest większe.

Fani polityki na nudę narzekać nie mogą. Tegoroczny lipiec, choć w pogodzie niezbyt gorący, w polskim sejmie jest wręcz tropikalny. A to ktoś kogoś zwyzywał od kanalii, a to komuś kazali przeprosić żonę, a to ktoś komuś komórkę wyrwał, ktoś inny kogoś popchnął. „Ktosiami” są oczywiście wybrańcy narodu. Sierpień jednak będzie bardziej nudny, bo jest to miesiąc poselskich wakacji. Trzeba więc rozrywki szukać gdzie indziej. Gdzie na przykład?

Wraz z początkiem wakacji w Przemyślu wystartowało letnie kino pod chmurką. Znakomity pomysł i można się przyczepić tylko do tego, że seansów jest tak mało. Melomani mogą wybrać się na jeden z bogatej oferty koncertów Salezjańskiego Lata Muzycznego, a aktywni na rajd szlakiem Twierdzy Przemyśl. Za sobą mamy już Festiwal Eksplozji Kolorów, Święto Fajki, Manewry Szwejkowskie, czy Sabat czarownic. Wyjeżdżając nieco za miasto mogliśmy wziąć udział w Festiwalu Smaków Wyszehradzkich, Święcie Pieroga, czy Festiwalu Folkowisko. Natomiast za nami i przed nami dni miast i gmin, podczas których na brak atrakcji i gwiazd muzycznych narzekać nie możemy. Jeśli więc polityczna gorączka da nam za bardzo popalić, warto skorzystać.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    as - niezalogowany 2017-07-31 17:03:35

    Festiwal Eksplozji Kolorów, Święto Fajki, Manewry Szwejkowskie, czy Sabat czarownic. Wyjeżdżając nieco za miasto mogliśmy wziąć udział w Festiwalu Smaków Wyszehradzkich, Święcie Pieroga  . A gdzie są jeszcze inne " wielkie " atrakcje jak:  " ŚWIĘTO ULICY FRANCISZKAŃSKIEJ " , " ŚWIĘTO  MIODU"                   , Tak , to jest w P-ślu " najważniejsze".  Od tego przybędzie wiele nowych miejsc pracy ;dobrze płatnych. Będzie   się ludziom  znacznie lepiej żyło itd. itd. . Pan redaktorze  przypomina  dyżurnego redaktora  z czasów  PRL-u , który to pod niebiosa  wychwalał  tamten  ustrój  , nawet gdy były kartki na prawie wszystkie artykuły spożywcze, ale wychwalał . I to nieważne czy mu się podobało ,czy sie   z tym co napisał utożsamiał , ale pisał , . Pisał , bo był  dyżurnym redaktorkiem . Czyżby się i Panu  to przypomniało . A fe, fe . Mówiąc poważnie ,   wszystkie tzw. " atrakcje  "  są żywcem wyrwanym przykładem  z czasów  starożytnego Rzymu,  gdy to cesarz chcąc mieć jako taki spokój w Imperium  , pozwalał pospólstwu   , a raczej zapewniał mu    rozrywkę / gladiatorzy , walki  ze zwierzętami ,   / i  trochę chleba . TERAZ JEST POWTÓRKA   "  IGRZYSK i CHLEBA " . Niech pospólstwo  sie cieszy i zapomni o   rozróbie. , historia - jak wiadomo , lubi i powtarza się   nawet w miasteczku  Przemyśl  / Premyslensis .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama