Sezon na wiosenne wypalanie traw rozpoczęty. To powszechne zjawisko pozostawia czarne rowy wzdłuż drogi, nieprzyjemny zapach i dym ograniczający widoczność. Poza tym jest zagrożeniem dla ludzkiego zdrowia i mienia.

– Ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie stwarza zagrożenie samodzielne wypalanie traw. Przez nieuwagę i lekkomyślność można spowodować szkody niebezpieczne dla zdrowia i życia. Łatwo jest[paywall] stracić kontrolę nad płomieniami, wtedy osoby znajdujące się w strefie ognia najczęściej stają się ofiarami. Poza tym pożar może się przenieść na domy, budynki gospodarcze, pola i lasy. Takie praktyki wyniszczają przyrodę, strukturę gleby, zagrażają zwierzętom leśnym, ptakom i owadom – mówi członek związku OSP.
Jednak zdania na temat wypalania traw wciąż są podzielone. Praktykowane jest niemal od zawsze, jako łatwy i szybki sposób na pozbycie się zarośli. Ludzie nie zwracają uwagi na możliwe ryzyko zniszczeń. Obecnie, choć obowiazuje zakaz, wspomniana praktyka wciąż jest powszechna, niektórzy uważają bowiem, że ogień użyźnia glebę, zabija choroby, grzyby, pleśnie i szkodniki. Pewne jest, że ten sposób likwidacji pozostałości roślinnych jest prawnie zabroniony i grozi karą aresztu lub grzywny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze