Niektórzy piszą czarne scenariusze, że kilku kupców może nawet stracić pracę przez zamknięcie ciągu pieszego między bazarem przy ulicy Sportowej a wejściem na teren należący do E.Leclerca i prowadzący m.in. do supermarketu. W tej sprawie interweniowali nawet przemyscy radni.
Przez wiele lat kupujący na przemyskim bazarze przy ulicy Sportowej mogli bez problemów przemieszczać się przez parking do supermarketu E.Leclerc i innych sklepów, znajdujących się w ciągu handlowym. Dostępne były dwa wejścia, chyba z korzyścią dla każdego. Bo z jednej strony, mieszkańcy, kupujący tak w jednym miejscu, jak i drugim, nie musieli okrążać terenu, aby dotrzeć do straganów czy sklepu, z drugiej – zarówno handlujący na bazarze, jak i w sklepie – dzięki takiemu rozwiązaniu – mieli najprawdopodobniej większy ruch[paywall]. Kilka dni temu właściciel terenu postanowił odgrodzić się od bazaru. Postawił ogrodzenie, które zamknęło ten pieszy ciąg.
Na początku kupcy starali się na własną rękę porozmawiać z administratorem terenu. Bez efektów. Poprosili więc o interwencję przemyskich radnych. Wśród nich byli Robert Bal i Bartłomiej Barczak z Regii Civitas i Maciej Kamiński z Prawa i Sprawiedliwości.
– Kupcy, sprzedający na tym terenie, uważają, że podjęte przez właściciela działania nie do końca są z korzyścią dla nich i niektórych mieszkańców. To co mogliśmy, zrobiliśmy. Porozmawialiśmy z osobami odpowiadającymi za ten teren i poprosiliśmy w imieniu mieszkańców o przemyślenie sprawy raz jeszcze. Powiem tyle, że do najłatwiejszych nie należały. Rozumiem kupców i mieszkańców, którzy uważają, że można zrobić dwie furtki w miejscach, gdzie były przejścia. Oczywiście każdy ma prawo na swoim terenie do działań w granicach prawa. Tak było w tym przypadku. Uważam jednak, iż czasem odpowiednie podejście, współpraca i rozmowa powinny być na pierwszym miejscu – powiedział wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu M. Kamiński.
Właściciel terenu, na którym niedawno znacznie rozbudowana została galeria handlowa i obiekt wygląda teraz bardzo ładnie, nie konsultował ogrodzenia terenu z kupcami. Bo nie musiał. Zadziałał zgodnie z prawem, ale czy do końca przemyślał zalety i wady tego rozwiązania? Zwłaszcza jeśli chodzi o… własny interes. Co istotne, prace budowlane wciąż trwają.
– Na razie nie rozważaliśmy tego problemu. Na prośbę właściciela terenu sąsiadującego z powierzchnią, na której wciąż realizowana jest rozbudowa, wprowadzone został w środę, 8 kwietnia, rozwiązanie tymczasowe. Otóż zdjęte zostało jedno z przęseł ogrodzenia, które umożliwia przemieszczanie się. Co będzie dalej, czas pokaże – poinformował nas Tomasz Czerniawski z Biura Prasowego E.Leclerc w Warszawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zamiast nieustannie biadolić ci handlarze zwani kupcami powinni oczywiście wspólnie z Bakunem coś zrobić by przynajmniej w części uporządkować to dziadostwo na którym codziennie handlują. Mieszkam w tym rejonie czyli Kopernika - Sportowa od 60 lat i takiego dziadostwa , brudu , syfu i zwyklej nędzy nie widziałem nawet w latach 60 tych i późniejszych gdzie życie było w tzw. komunie o wiele skromniejsze i biedniejsze. A obecnie (nie wiem co będzie po wirusie) czyli do wystąpienia epidemii nie robili nic ,łącznie oczywiście przez 16 lat również Choma by uporządkować te "bajzel" w centrum mieściny , przecież te budy , ten brud i nieporządek wyglądają gorzej niż cygańskie chutory w Rumunii czy Mołdawii albo jak kto woli syf w dzielnicach arabskich zachodniej Europy , czy w Afryce. Doprawdy nie wiem kiedy doczekam jakiegoś porządku pod niemal moimi oknami , chwała (nie wiem komu) że wreszcie coś tam robią na tym niby zielonym rynku bo obrzydzeniem było samo wejście na to siedlisko brudu i dziadostwa , myślałem że już nie doczekam jako emerytowany przemyski obserwator remontu tego co już można w części nazwać rynkiem czy bazarem , mimo że remonta jeszcze niedokończony. Dlatego nie dziwię się że porządna firma jaka jest Leclerc odgradza się od dziadostwa grubą , może nie kreską a siatką , jestem za odgrodzeniem.
O i można było zrobić takie wysokie ogrodzenie bez konsultacji ze Szpakiem? NAPRAWDĘ WOOOOOOOWA z Polonią już nie można było LOOOOOOOLMałżeństwo szaleje w Przemyślu XD
Hahaha co ty wiesz o prowadzeniu biznesów.... dziadziu XDNo dajesz dalej bo jest śmiesznie HAHAHA
Ahaa nie wiem za jakiego obserwator się uważasz - jakaś podróba jesteś.Owszem był kiedyś 'obserwvtor' ale to nie ty :D
Nie ma co polemizować z kretynami na poziomie debili którzy potrafią operować jedynie słownictwem hahaha, ahaa, Woooooow, Looooooool. To naprawdę poniżej analfabetyzmu, raczej skandal że takie indywidua wypuszczają ponoć nowoczesne, skomputeryzowane, cyfrowe polskie szkoły. Nie wyobrażam sobie przyszłości z takimi reprezentantami narodu, przyszłych ojców, politykierów wszelkiej maści. To wstyd, jedynie wstyd.
Pan Aleksander s i jego żona Agnieszka s zrobią to co będę chcieli i żaden z radnuch nic z nimi nie zdziała ten Aleksander nie nadaję się do niczego namawia ludzi buntuję później ucieka bo jest zesrany w gacie kto go zna ten wie co to za ?
Dokładnie - Prawdziwy przemyski obserwator 5.184.255.121.Z Debilami się nie polemizuje :D
I kasjerzy w Leclercu też nie umieją storno zrobić.
W 100% się z Panem zgadzam. Czas najwyższy by ten slums wykończyć, odgrodzić wysokim płotem, zaorać, spalić lub zbombardować. Co to do qrwy nędzy - Bangladesz czy Pakistan jakiś w centrum, póki co, kraju członka UE?
też ten syf dostrzegam 185.25.123.130 22 godziny temu Uuuuu jaka agresja. Musiałeś być bardzo głodny.Hahaha
Ty tam masz budę na tym bazarze, prawda? Stąd to oburzenie gdy ktoś napisał że tam jest syf. To wygląda gorzej jak bazary za komuny, naprawdę. "Dziadek" ma rację, czas coś z tym zrobić bo wstyd. Potem się dziwić że się Przemyśl nie rozwija. A banda Paździochów z bazaru nie widzi w tym nic złego
Słyszycie ... ? Tak, to brawa ... ! Brawa interweniującym przemyskim radnym w sprawie ogrodzenia biją niezrealizowane w mieście inwestycje. Potencjalni inwestorzy też biją brawa gdyż są niezmiernie wdzięczni za wysłanie czytelnego sygnału gdzie lepiej nie inwestować. Wyborcy też biją brawa - są wręcz "zachwyceni". Będą przecież "nowe" miejsca pracy i zakupy można będzie zrobić w "godnych" warunkach - w budach.
Brawa interweniującym przemyskim radnym biją też przemyscy ortopedzi ;-)
Na swoim terenie kazdy robi co chce
Zamiast nieustannie biadolić ci handlarze zwani kupcami powinni oczywiście wspólnie z Bakunem coś zrobić by przynajmniej w części uporządkować to dziadostwo na którym codziennie handlują. Mieszkam w tym rejonie czyli Kopernika - Sportowa od 60 lat i takiego dziadostwa , brudu , syfu i zwyklej nędzy nie widziałem nawet w latach 60 tych i późniejszych gdzie życie było w tzw. komunie o wiele skromniejsze i biedniejsze. A obecnie (nie wiem co będzie po wirusie) czyli do wystąpienia epidemii nie robili nic ,łącznie oczywiście przez 16 lat również Choma by uporządkować te "bajzel" w centrum mieściny , przecież te budy , ten brud i nieporządek wyglądają gorzej niż cygańskie chutory w Rumunii czy Mołdawii albo jak kto woli syf w dzielnicach arabskich zachodniej Europy , czy w Afryce. Doprawdy nie wiem kiedy doczekam jakiegoś porządku pod niemal moimi oknami , chwała (nie wiem komu) że wreszcie coś tam robią na tym niby zielonym rynku bo obrzydzeniem było samo wejście na to siedlisko brudu i dziadostwa , myślałem że już nie doczekam jako emerytowany przemyski obserwator remontu tego co już można w części nazwać rynkiem czy bazarem , mimo że remonta jeszcze niedokończony. Dlatego nie dziwię się że porządna firma jaka jest Leclerc odgradza się od dziadostwa grubą , może nie kreską a siatką , jestem za odgrodzeniem.
O i można było zrobić takie wysokie ogrodzenie bez konsultacji ze Szpakiem? NAPRAWDĘ WOOOOOOOWA z Polonią już nie można było LOOOOOOOLMałżeństwo szaleje w Przemyślu XD