Hitem ostatnich dni w niemal wszystkich serwisach informacyjnych była decyzja prezydenta D. Trumpa o zniesieniu wiz dla Polaków. Czytając te newsy, odniosłem wrażenie, że to wiekopomne wydarzenie, że to drugi cud nad Wisłą – o sorry, tym razem nad Atlantykiem. A to przecież tylko mało istotne dla interesu naszego państwa działanie administracji waszyngtońskiej.
Ruch bezwizowy zadowoli śladowy procent naszych obywateli, którzy do tej pory nie mieli wyraźnych potrzeb podróży do USA. Komu była ona potrzebna koniecznie, to i tak się wystawał. Owszem, teraz skorzystają na tym bardziej zasobni finansowo turyści, którzy weekend będą chcieli spędzić na Manhattanie. A największymi beneficjentami będą linie lotnicze, które zwiększą zyski finansowe.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Mało istotne jest to co Pan pisze natomiast zniesienie wiz dla Polaków jest istotne!
panie Bar , rozumiem pańskie" rozczarowanie " jako zwolennika lewactwa masonerii , ale mówiąc o " fakcie wprowadzenia tego ruchu na tydzień przed wyborami do polskiego parlamentu , niech pan zwróci uwagę na dzisiejszą decyzję tzw. "Komitetu Noblowskiego" który nie - jak napisał pan tydzień , ale na 3 dni przed wyborami , przyznał lewaczce , nie Polce nagrodę Nobla . CZY TO PRZYPADEK ? JAK PAN TO SKOMENTUJE/
O, cóż to Panie Bar, zezwolił Pan kuzynowi naczelnemu odblokować możliwość dodawania komentarzy do Pańskich wywodów? Szkoda, że pod Pańskimi ubiegłotygodniowymi przemyśleniami na temat strajku włoskiego nauczycieli nie miał Pan odwagi na "wysłuchanie" słów krytyki czytelniczej. To zapewne pokłosie krytycznych uwag na forum ŻYCIA po Pana wczesnomajowych wywodach w trakcie trwania nauczycielskiego strajku. A jak wiadomo tym, którzy Pana osobiście znają, krytyki własnej osoby i poczynań Pan nie lubi.No ale do rzeczy. Skoro nie można było podzielić się z szanownym Panem ex-dyrektorem SP nr 15 w Przemyślu swoimi spostrzeżeniami w ubiegłym tygodniu, to korzystam z obecnie nadarzającej się okazji i niniejszym to czynię.Otóż szanowny Panie, nie wiem skąd posiada Pan wiedzę o rzekomych mocno "poobijanych" nauczycielach i skomplikowaniu się relacji w gronach pedagogicznych po kwietniowym strajku? Czyżby od żony? Otóż zapewniam - jest z goła inaczej. Teraz już wiadomo kto jest po której stronie barykady. Wiadomo na przykład gdzie w całym konflikcie ulokował się kler, przeróżne miernoty, które podczas strajku wchodziły tylnymi drzwiami i przemykały ukradkiem na wyższe kondygnacje myśląc, że Ci, którzy walczą o lepszy byt są ślepi lub niedowidzą. Dostrzegliśmy też, którzy wicedyrektorzy są po nauczycielskiej stronie i osobiście stają ramię w ramię z podwładnymi, a którzy nam brużdżą. Wiadomo też teraz, kto miał gębę pełną szczytnych, często buńczucznych haseł przed protestem a w godzinę próby czmychnął na "L4". Poznaliśmy też kto w naszych szeregach jest zdrajcą i w najważniejszym momencie strajku przeszedł na drugą stronę. Ta wiedza odnośnie tego, z kim człowiek współpracuje na co dzień, z kim spędza znaczną część swojego życia zawodowego jest bezcenna i pozostanie z nami na długo. W końcu wiadomo KTO JEST KIM!!! Zapewniam, że nie zapomnimy o tym o czym wspomniałem powyżej.Z Pana wywodów można wnioskować, że kwietniowy strajk był "klapą" a podejmowanie innej formy protestu mija się z celem bo rządu taka forma strajku nie wzruszy a ucierpią hołubieni przez Pana "klienci". I tu ponownie jest Pan w błędzie, bo kwietniowa akcja pokazała dobitnie, że strajkować trzeba i warto. Przypomnę, że gdyby nie kwiecień, to dziś zarabialibyśmy o 5% więcej (a zarabiamy o 9,6% więcej), zaś na kolejne 5% poczekalibyśmy do stycznia 2020. Przypomnę szanownemu Panu, że gdyby nie kwiecień, to do owych ww. podwyżek, wychowawcy nie doliczaliby dziś kolejnych 200 zł dodatku obligatoryjnego nawet w naszym przemyskim zadupiu. To w przybliżeniu łącznie ok. 540 zł więcej netto niż jeszcze w sierpniu. Dla Pana - majętnego człowieka - być może to niewiele, jednak dla sporej części uczących, to spory przyrost w dochodach. Przypominam też Panie Bar, że gdyby nie kwiecień, to w życie weszłyby niekorzystne zmiany w ocenianiu nauczycieli.Kończąc, pragnę stwierdzić, że po przeczytaniu ubiegłotygodniowych wywodów poczynionych przez Pana nasuwa się wniosek, że chce Pan zniechęcić uczących do podejmowania walki o lepsze nauczycielskie jutro. Odnosi się wrażenie, że jedyne dobro jakie ma Pan na względzie, to dobro "klienta" jak zwykł Pan za czasów swoich rządów zwać uczniów i ich opiekunów prawnych, natomiast interes szeregowego nauczyciela ma Pan w dalekim poważaniu. Przykre to, ale z drugiej strony wcale nie zaskakujące.
I'm glad I found this web site, I couldn't find any knowledge on this matter prior to. Also, operate a site and if you are ever interested in doing some visitor writing for me if possible feel free to let me know, I'm always looking for people to check out my web site.[URL=https://trexgame.co/]t rex game[/URL]
Trafne uwagi. Wstyd panie Bar tak blokować możliwość komentowania czytelnikom gazety.
Widać jak na dłoni, że to komentarz miernego i sfrustrowanego nauczyciele. Taki to powinien zrezygnować z pracy i pójść do jakieś Innej roboty i tam może się zrealizuje. Najłatwiej jest przesiedzieć 18 czy 20 godzin w tygodniu złapać parę korków nie czarno i jeszcze uczyć tak aby trzeba było dawać korki. Biznes się musi kręcić. Bo jeden Belfer podrzuca drugiemu. Dlaczego nauczycielom zależy aby system trwał, bo mają kasę na boku oszukując i okradają z państwo.
Panie obserwator Weź się pan do roboty, zamiast swoje żale wylewać.
Zgadzam się z nią teraz jest bardzo trudna. Ale jeśli chcesz znaleźć robota i nie masz wystarczająco dużo czasu na wznowienie, to ci faceci mi pomogli, myślę, resumeedge.com że ci też pomogą
Mało istotne jest to co Pan pisze natomiast zniesienie wiz dla Polaków jest istotne!
panie Bar , rozumiem pańskie" rozczarowanie " jako zwolennika lewactwa masonerii , ale mówiąc o " fakcie wprowadzenia tego ruchu na tydzień przed wyborami do polskiego parlamentu , niech pan zwróci uwagę na dzisiejszą decyzję tzw. "Komitetu Noblowskiego" który nie - jak napisał pan tydzień , ale na 3 dni przed wyborami , przyznał lewaczce , nie Polce nagrodę Nobla . CZY TO PRZYPADEK ? JAK PAN TO SKOMENTUJE/
O, cóż to Panie Bar, zezwolił Pan kuzynowi naczelnemu odblokować możliwość dodawania komentarzy do Pańskich wywodów? Szkoda, że pod Pańskimi ubiegłotygodniowymi przemyśleniami na temat strajku włoskiego nauczycieli nie miał Pan odwagi na "wysłuchanie" słów krytyki czytelniczej. To zapewne pokłosie krytycznych uwag na forum ŻYCIA po Pana wczesnomajowych wywodach w trakcie trwania nauczycielskiego strajku. A jak wiadomo tym, którzy Pana osobiście znają, krytyki własnej osoby i poczynań Pan nie lubi.No ale do rzeczy. Skoro nie można było podzielić się z szanownym Panem ex-dyrektorem SP nr 15 w Przemyślu swoimi spostrzeżeniami w ubiegłym tygodniu, to korzystam z obecnie nadarzającej się okazji i niniejszym to czynię.Otóż szanowny Panie, nie wiem skąd posiada Pan wiedzę o rzekomych mocno "poobijanych" nauczycielach i skomplikowaniu się relacji w gronach pedagogicznych po kwietniowym strajku? Czyżby od żony? Otóż zapewniam - jest z goła inaczej. Teraz już wiadomo kto jest po której stronie barykady. Wiadomo na przykład gdzie w całym konflikcie ulokował się kler, przeróżne miernoty, które podczas strajku wchodziły tylnymi drzwiami i przemykały ukradkiem na wyższe kondygnacje myśląc, że Ci, którzy walczą o lepszy byt są ślepi lub niedowidzą. Dostrzegliśmy też, którzy wicedyrektorzy są po nauczycielskiej stronie i osobiście stają ramię w ramię z podwładnymi, a którzy nam brużdżą. Wiadomo też teraz, kto miał gębę pełną szczytnych, często buńczucznych haseł przed protestem a w godzinę próby czmychnął na "L4". Poznaliśmy też kto w naszych szeregach jest zdrajcą i w najważniejszym momencie strajku przeszedł na drugą stronę. Ta wiedza odnośnie tego, z kim człowiek współpracuje na co dzień, z kim spędza znaczną część swojego życia zawodowego jest bezcenna i pozostanie z nami na długo. W końcu wiadomo KTO JEST KIM!!! Zapewniam, że nie zapomnimy o tym o czym wspomniałem powyżej.Z Pana wywodów można wnioskować, że kwietniowy strajk był "klapą" a podejmowanie innej formy protestu mija się z celem bo rządu taka forma strajku nie wzruszy a ucierpią hołubieni przez Pana "klienci". I tu ponownie jest Pan w błędzie, bo kwietniowa akcja pokazała dobitnie, że strajkować trzeba i warto. Przypomnę, że gdyby nie kwiecień, to dziś zarabialibyśmy o 5% więcej (a zarabiamy o 9,6% więcej), zaś na kolejne 5% poczekalibyśmy do stycznia 2020. Przypomnę szanownemu Panu, że gdyby nie kwiecień, to do owych ww. podwyżek, wychowawcy nie doliczaliby dziś kolejnych 200 zł dodatku obligatoryjnego nawet w naszym przemyskim zadupiu. To w przybliżeniu łącznie ok. 540 zł więcej netto niż jeszcze w sierpniu. Dla Pana - majętnego człowieka - być może to niewiele, jednak dla sporej części uczących, to spory przyrost w dochodach. Przypominam też Panie Bar, że gdyby nie kwiecień, to w życie weszłyby niekorzystne zmiany w ocenianiu nauczycieli.Kończąc, pragnę stwierdzić, że po przeczytaniu ubiegłotygodniowych wywodów poczynionych przez Pana nasuwa się wniosek, że chce Pan zniechęcić uczących do podejmowania walki o lepsze nauczycielskie jutro. Odnosi się wrażenie, że jedyne dobro jakie ma Pan na względzie, to dobro "klienta" jak zwykł Pan za czasów swoich rządów zwać uczniów i ich opiekunów prawnych, natomiast interes szeregowego nauczyciela ma Pan w dalekim poważaniu. Przykre to, ale z drugiej strony wcale nie zaskakujące.