Leśnicy przygotowują się do odparcia ataku chrabąszczy: majowego i kasztanowca. Najbardziej niebezpieczne są larwy, które uszkadzają korzenie drzew i potrafią zniszczyć całe połacie upraw.
Wiosną prognozowana jest rójka tzw. głównego szczepu tych gatunków, mająca miejsce raz na cztery lata. Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie wyjaśnia, że dorosłe owady żerują na liściach, przez co osłabiają drzewa, ale rzadko je zabijają.Najgroźniejsze natomiast są larwy, które żerują kilka lat pod ziemią i potrafią zniszczyć całe połacie szkółek i upraw leśnych.
– Uszkadzają korzenie młodych drzewek, doprowadzają do ich zamierania na sporych obszarach – wyjaśnia.
Chrabąszcze występują bardzo licznie na powierzchni około 30 tys. ha drzewostanów Podkarpacia, jednak najliczniej na terenie nadleśnictw: Jarosław, Lubaczów, Narol i Leżajsk. W miejscach, gdzie żer owadów mógłby doprowadzić do klęski, leśnicy planują zwalczanie szkodników poprzez oprysk naziemny, który obejmie łącznie 1500 ha. – Oprysk ten jest niegroźny dla pszczół – zapewnia E. Marszałek. Z kolei na powierzchni około 1000 ha w nadleśnictwach: Jarosław, Lubaczów i Narol planowany jest też ręczny zbiór owadów w starszych drzewostanach.
– Nie chodzi o to, żeby go całkiem zwalczyć, ale żeby ograniczyć liczebność, bo w ilościach klęskowych zaczyna zarażać drzewostanom. Chrabąszcz też jest elementem przyrody – mówi E. Marszałek.

fot.Tomasz Najba
Pędrak, czyli larwa chrabąszcza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze