Decentralizacji instytucji państwowych do mniejszych ośrodków jest jednym z pomysłów Lewicy w wyborach parlamentarnych.
Jak mówił lider listy Łukasz Rydzik, celem Lewicy jest nie tylko start w wyborach, ale przede wszystkim uzyskanie jak najlepszego wyniku. Ugrupowanie liczy na[paywall] jeden mandat w okręgu. – Nasi kandydaci są przygotowani i wspólnie będzie godnie reprezentować nasz region w Sejmie – powiedział.
Hasło komitetu w kampanii brzmi: „Łączy nas przyszłość”. – W ostatnim czasie odbyliśmy dużo rozmów z mieszkańcami i Polacy czekają na powrót lewicy do Sejmu. Z determinacją rozpoczynamy kampanię, aby mieszkańcy mogli przedstawić nam swoje problemy oraz usłyszeć o naszym programie i naszych celach na przyszłość – mówił.
Nad programem współpracowały 3 partie: Wiosna, Lewica Razem oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej. – Jest to program, który łączy wspólne wartości, który jest prospołeczny i w którego centrum uwagi jest człowiek – opisywał Ł. Rydzik. – Ważnym punktem naszego programu jest decentralizacja instytucji, ponieważ życie nie toczy się tylko w Warszawie. Będziemy zabiegać o to, aby mniejsze ośrodki także miały lepsze perspektywy i żeby pewne instytucje były decentralizowane na przykład do Przemyśla, ponieważ Przemyśl po reformie administracyjnej bardzo dużo stracił na rzecz innych ośrodków miejskich, na przykład Rzeszowa – podsumował.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sory Lewico ale lista bez takich nazwisk jak np. Zapotocki, Kulej czy Kulawik nie ma szans na zdobycie mandatu. Tak nie ma kto ciągnąć tej listy !
Wy "Lewico" jesteście jeszcze bardziej zielone szczypiorki niż kukizy. Kto ma Wam zaufać skoro nie macie żadnych autorytetów, żadnych dokonań, żadnego zaplecza, żadnych profesjonalnych ludzi na stanowiska w razie nie daj boże zwycięstwa. Nawet program na przyszłość jakiś taki mdły.
Jak powiedział kiedyś J. Pietrzak, lewica w dawnych czasach opierała się na tzw. robotnikach . Obecnie , robotniczych stanowisk jest coraz mniej , ludzie są bardziej wyedukowani rozumieją , że lewactwo to zamordyzm , czerwona zaraza. To też gdy tzw. "robotnicy " odchodzą od lewactwa, to pustka musi być czymś , a raczej kimś uzupełniona i tym czymś jest przygarnięcie dewiantów seksualnych , wszelkiej maści pedałów , lesb , szemali , transów i innego dewianctwa. Ci z kolei chcąc mieć swych mecenasów , chętnie korzystają z " usług " lewactwa .
Sory Lewico ale lista bez takich nazwisk jak np. Zapotocki, Kulej czy Kulawik nie ma szans na zdobycie mandatu. Tak nie ma kto ciągnąć tej listy !
Wy "Lewico" jesteście jeszcze bardziej zielone szczypiorki niż kukizy. Kto ma Wam zaufać skoro nie macie żadnych autorytetów, żadnych dokonań, żadnego zaplecza, żadnych profesjonalnych ludzi na stanowiska w razie nie daj boże zwycięstwa. Nawet program na przyszłość jakiś taki mdły.
Jak powiedział kiedyś J. Pietrzak, lewica w dawnych czasach opierała się na tzw. robotnikach . Obecnie , robotniczych stanowisk jest coraz mniej , ludzie są bardziej wyedukowani rozumieją , że lewactwo to zamordyzm , czerwona zaraza. To też gdy tzw. "robotnicy " odchodzą od lewactwa, to pustka musi być czymś , a raczej kimś uzupełniona i tym czymś jest przygarnięcie dewiantów seksualnych , wszelkiej maści pedałów , lesb , szemali , transów i innego dewianctwa. Ci z kolei chcąc mieć swych mecenasów , chętnie korzystają z " usług " lewactwa .