Reklama

List do Świętego Mikołaja przyleciał z Czech do Wylewy

06/01/2016 09:30

W przeddzień Wigilii na drzewie przy domu państwa Wasiuta w Wylewie koło Sieniawy zawisł balonik. Właściciele początkowo go zignorowali, ale po rozmowach i sporym zaciekawieniu dzieci postanowili ściągnąć przybysza. Tym bardziej, że miał doczepioną karteczkę.

– Mąż wydrapał się na drzewo i zdjął balonik. Na kartce był list do Świętego Mikołaja napisany w języku czeskim – opowiada pani Anna. – Potraktowaliśmy to[paywall] jako miłą niespodziankę. Ktoś wysłał z Czech prośbę, a ona trafiła do nas – dodaje. Rodzina początkowo myślała, że są to życzenia świąteczne do Jezuska. Na kartce napisane jest „Dopis Jeziskovi”. Jednak po przetłumaczeniu okazało się, że jest to list do Świętego Mikołaja.

Nadawca prosi w nim o kostium, ubranie dla Anny. Rodzina Wasiutów rozpoczęła poszukiwania nadawcy. Możliwe, że balonik wysłała jakaś młoda kobieta z prośbą o ubrania dla córki. To zbieg okoliczności, że odbiorca również ma na imię Anna i też ma córkę. Kilkuletnią Karolinkę. – Może ta kobieta ma dziewczynkę w podobnym wieku. Jeżeli udałoby się nam je odnaleźć, to chętnie zapraszamy do siebie. Fajnie byłoby nawiązać taką znajomość – mówi Anna. Dzieci pani Ani także są uradowane przedświąteczną niespodzianką. Karolinka bardzo chciałaby poznać dziewczynkę z kartki i zaprzyjaźnić się z nią.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama