Reklama

Łomot w barze z kebabem

21/03/2018 19:00

W połowie marca, wieczorem, kilkunastu młodych mężczyzn wtargnęło do baru z kebabem, który działa przy ulicy Józefa Kałuży i pobiło czterech klientów.

Było kilkanaście minut po dwudziestej. W barze znanym z dobrych kebabów, pomimo późnej pory, było kilka osób: czterej młodzi mężczyźni siedzieli przy stolikach i rozmawiali ze sobą, była też kobieta i jeszcze dwaj mężczyźni. W pewnym momencie drzwi gwałtownie się otworzyły i do środka wpadła duża grupa młodych mężczyzn. Dziesięciu, a może więcej, bo nie wszyscy zmieścili się w niewielkim lokalu. Zamaskowani, w kominiarkach[paywall], jeden w charakterystycznej, jasnożółtej, inny miał twarz zasłoniętą szalikiem. Błyskawicznie rzucili się do czwórki mężczyzn siedzących przy stolikach i zaczęli ich okładać. Zupełnie nie interesowali się pozostałymi klientami i widać było, że celem ich ataku była tylko tamta czwórka. Napadnięci próbowali się bronić, ale nie mieli szans wobec tak licznej przewagi. Napastnicy bili ich pięściami i kopali. Młócka trwała niecałą minutę, po czym napastnicy, przepychając się w drzwiach, błyskawicznie uciekli. Po nich z lokalu wybiegli pobici. Wtedy ktoś z przypadkowych świadków zadzwonił po policję.

Toczy się postępowanie

– Potwierdzam, że takie zdarzenie miało miejsce – mówi sierż. sztab. Marta Fac, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. – O godzinie dwudziestej trzydzieści sześć oficer dyżurny odebrał zgłoszenie o bójce w lokalu i skierował tam patrol. Trzy minuty później policjanci byli już na miejscu, ale nie zastali tam już ani sprawców, ani poszkodowanych, tylko poprzewracane krzesła i plamy krwi na podłodze świadczące o zajściu. Funkcjonariusze zebrali ślady i został zabezpieczony zapis z monitoringu. W tej chwili prowadzone jest postępowanie w sprawie pobicia – kończy sierż. sztab. Marta Fac.

Reklama

Porachunki pseudokibiców

Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że były to porachunki pomiędzy pseudokibicami. Sprawcy przyjechali kilkoma samochodami, które zaparkowali u wylotu ulicy, obok stacji paliw, kilkadziesiąt metrów od baru. W tym czasie ulicą Kałuży przejeżdżało kilka aut osobowych i autobus.

Dziwne, że nikt nie zwrócił uwagi na dużą grupę zamaskowanych mężczyzn, którzy biegli ulicą. Gdyby wtedy ktoś zadzwonił na policję, prawdopodobnie nie doszłoby do pobicia, a przynajmniej policjanci mieliby możliwość zatrzymania kilku z nich. Niestety, mieszkańcy często narzekają na chuligańskie grupy kiboli, ale rzadko się zdarza, by ktoś powiadomił stróżów prawa o ewentualnym zagrożeniu. Przecież wystarczy zadzwonić albo skorzystać z internetowej aplikacji „Mapa zagrożeń”, a policjanci już będą wiedzieli, jak zapobiec takim zdarzeniom.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2018-03-21 19:34:11

    ''Traktujmy innych tak jak sami chcielibyśmy być traktowani. Jeśli nie chcesz być bity, okaleczany i torturowany i zabijany, nie powinieneś spokojnie patrzyć na czyjąś krzywdę, w końcu jesteśmy ludźmi'' - MOBYYOUTUBE.COM - POZNAJ SWOJE MIĘSOYOUTUBE.COM  - MOBY - DISCO LIESYOUTUBE.COM - 10 FAKTÓW  KTÓRE ZROBIĄ Z CIEBIE WEGETARIANINA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2018-03-21 19:38:17

    YOUTUBE.COM - KEBAB PRODUKCJA (KEBAB PRODUCTION)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ksiadz z Dominikany - niezalogowany 2018-03-21 19:43:48

    Tam juz nie ma dobrego kebaba ;x

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości