Reklama

Ludzie leczeni na szpitalnych korytarzach. Dantejskie sceny na Sportowej

Jak bumerang wracają problemy związane ze świadczeniem usług medycznych w przemyskich placówkach służby zdrowia. Pacjenci wciąż narzekają na kolejki i sposób, w jaki traktowani są zarówno na Monte Cassino, jak i w byłej przychodni kolejowej przy ulicy Sportowej. – To wszystko efekt połączenia i likwidacji szpitala na Słowackiego. Ludzie tracą cierpliwość. Jak długo takie dziadostwo jeszcze potrwa? – pytają.

Od kilku tygodni na trzech oddziałach Wojewódzkiego Szpitala im. św. ojca Pio w Przemyślu przy ul. Monte Cassino proporcje między ilością miejsc a liczbą pacjentów są poważnie zachwiane. – Nie może być tak, że na neurologii czy kardiologii pacjenci nie mają możliwości przebywania w szpitalu w godnych warunkach. Jak to możliwe, że niektórzy leczeni są na szpitalnych korytarzach, bo w salach nie ma miejsc? Przecież to nie do pomyślenia. Czy ktoś jest w stanie rozwiązać te problemy?[paywall] Taka sytuacja zdarza się nie pierwszy raz i obawiamy się, że nie po raz ostatni. Na oddziale wewnętrznym z kolei pacjenci traktowani są jak zło konieczne. Pracownicy szpitala tylko czekają na w miarę korzystną diagnozę i z miejsca wypisują do domu – skarżą się pacjenci przemyskiej lecznicy.

Ciągłe remonty

Szefostwo placówki na Monte Cassino nie zamierza zamiatać problemu pod dywan. Wskazuje, że wynika on przede wszystkim z ciągłych prac remontowych w placówce. Prac, które w niedalekiej przyszłości mają znacznie poprawić standard leczenia. – Rzeczywiście, na oddziałach neurologicznym i kardiologicznym są problemy. Powodem pobytu pacjentów na korytarzu jest ciągłe prowadzenie remontów w celu dostosowania szpitala do wymogów rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej. Trwają także naprawy usterek gwarancyjnych przez firmy wykonawcze, innym powodem są zmiany organizacyjne na oddziale. Taka sytuacja potrwa jeszcze jakiś czas. Szpital zainwestował około 400 tysięcy złotych po to, aby poprawić warunki leczenia pacjentów na oddziale neurologicznym – wyjaśnił dyrektor Wojewódzkiego Szpitala im. św. ojca Pio w Przemyślu Piotr Ciompa. – Jeśli chodzi natomiast o oddział kardiologii, to jesteśmy w trakcie realizacji projektu pod nazwą „Koordynowana opieka kardiologiczna”. To projekt za prawie 15 milionów złotych, który pozwoli nam zyskać dodatkowych 36 łóżek, w tym dla rehabilitacji kardiologicznej i kardiologii inwazyjnej. Kiedy zakończymy jego realizację, będziemy w stanie przyjąć dużo większą liczbę pacjentów, ponadto znacznie poszerzy się zakres świadczeń medycznych. Nowy oddział powstaje w miejscu, gdzie przez lata była administracja, która jest w trakcie przeprowadzki do innego budynku – dodał.

Reklama

Dantejskie sceny na Sportowej

Kilka tygodni temu zajmowaliśmy się problemem z rejestracją pacjentów w byłej przychodni kolejowej przy ulicy Sportowej w Przemyślu. Problem wciąż jest aktualny. – Tam dzieją się dantejskie sceny, zwłaszcza rano. Osoby spoza Przemyśla, chcąc iść na wizytę do lekarza, albo wstają w środku nocy, albo nocują u znajomych. Inaczej nie ma szans się zarejestrować. Nie ma lekarzy. Naszym zdaniem ta przychodnia jest fatalnie zarządzana. Panuje potężny bałagan. Nikt nic nie wie. Ludzie mdleją, innym puszczają nerwy. Interweniują strażnicy miejscy. Jeśli tak ma wyglądać zdrowotna dobra zmiana, to gratulujemy pomysłodawcom likwidacji szpitala na Słowackiego – stwierdziły osoby, które po raz kolejny na własnej skórze doświadczyły „uroków” korzystania z przychodni na Sportowej.

– Problemów w tej przychodni jest wiele. Jednym z nich jest fakt braku wystarczającej liczby specjalistów. Podpisujemy właśnie umowy z dwoma dodatkowymi lekarzami. Zapewniam, że problemy z rejestracją są przejściowe. Jesteśmy na etapie wprowadzania nowej organizacji rejestracji nie tylko na Sportowej, ale i na Monte Cassino, sprawdzonej w innych placówkach – zapewnił dyrektor P. Ciompa.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    karl - niezalogowany 2018-02-07 21:02:58

    Od dawna dawien był bałagan i nikt tego nie dostrzegał? Teraz nagle podnosi siel larum,. Nie ma co ukrywać w Przemyslu to jedno wielkie dziadostwo. AA dlaczego? bo nie ma pracy nie ma ludzi poważnych by wcześniej teakie tematy poruszali. Panowie czytam codziennie wiadomosci z Przemysla i widze ile brakuje temu miastu by funkcjonowało normalnie. Jak nie parking, to brak miejsc pracy, jak nie to to tamto. Brak słów. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bea - niezalogowany 2018-02-07 21:08:08

    Bo u nas sie wszystko likwiduje a w Rzeszowie otwiera.  Tam ludzie przyjeżdżają. U nas miasto pustoszeje ludzie wyjezdzaja i umieraja nikogo to nie obchodzi 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2018-02-07 22:42:14

    To dziadostwo będzie trwało tak długo, aż nie weźmiecie spraw w swoje ręce i sami nie zadbacie o swoje zdrowie, bo nie łudźmy się, nikt tego za was nie zrobi.NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - HARMONICA.PLYOUTUBE.COM - ASPEKTY PRZEJŚCIA NA WEGETARIANIZMYOUTUBE.COM - DLACZEGO ZWIERZĘTA NALEŻY WYKLUCZYĆ Z MENUYOUTUBE.COM - DR EWA DĄBROWSKA - WYKŁAD CO JEŚĆ, JAK ŻYĆZOSTANWEGE.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości