Rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej był organizatorem Rajdu Historycznego „Szlakiem Bojów Wrześniowych”. Wzięła w nim udział reprezentacja Szkoły Ogólnokształcącej nr 10 im. Marii Magdaleny we Lwowie.
Trasa rajdu, zorganizowanego na Pogórzu Przemyskim, wiodła bojowym szlakiem 24 Dywizji Piechoty Wojska Polskiego. Uczestnicy rajdu – uczniowie szkół średnich z województwa podkarpackiego i obwodu lwowskiego – zapoznali się z historią wojny obronnej 1939 r.[paywall] Obecni w delegacji członkowie Związku Strzeleckiego „Strzelec” Józefa Piłsudskiego, pod dowództwem mł. insp. ZS Eryka Mateckiego, wystawili wartę honorową i oddali hołd żołnierzom poległym w walkach z niemiecką 2 Dywizją Górską w bitwie pod Birczą. Uczestnicy rajdu wzięli udział w zajęciach dydaktycznych przygotowanych przez pracowników rzeszowskiego Biura Badań Historycznych i Biura Edukacji Narodowej, a także konkursie historycznym, w którym zespół ze Lwowa, pod opieką nauczyciela historii Aleksandra Hulyia, zajął II miejsce.
Trzydniowy rajd był okazją do zapoznania się nie tylko z miejscami pamięci narodowej (miejsca bitew pod Birczą i Borownicą, fortyfikacje sowieckie Linii Mołotowa), ale także z fauną i florą, w czym pomogli leśnicy z Nadleśnictwa Bircza, goszcząc uczestników rajdu w Leśnym Kompleksie Promocyjnym „Lasy Birczańskie”.
Szkoła Ogólnokształcąca nr 10 im. Marii Magdaleny we Lwowie, z polskim językiem nauczania, jest jedną z najstarszych w mieście nad Pełtwią. Placówka systematycznie współpracuje z Instytutem Pamięci Narodowej, m.in. uczestniczy w przedsięwzięciach Przystanku Historia Lwów. Działają w niej liczne organizacje społeczne, w tym Związek Strzelecki „Strzelec” Józefa Piłsudskiego, kontynuujący tradycje, założonego przed blisko 110 laty we Lwowie, Związku Strzeleckiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie przesadzajmy z tym szlakiem bojowym 24 dywizji.Raczej można to nazwac szlakiem panicznej ucieczki narażając inne jednostki wspolnie działające na olbrzymie straty i to kilkakrotnie.Tchórzliwy dowódca uciekający z pola walki oraz nieudolni oficerowie zamiast obrony to ciągła ucieczka pozostawiająca inne oddziały na pastwę losu, nawet pod Birczą.Powinniśmy sie wstydzić a nie stawiać za wzór
Tadeuszu, żołnierze 24 DP - wsparci od 1O września żołnierzami z rozbitej 2 Brygady Górskiej - wykazali się wielkim heroizmem i poświęceniem w czasie Wrześniowych walk. Wiadomo, że pole walki weryfikowało charaktery i wytrzymałość psychiczną; zarówno oficerów, jak i żołnierzy.Pod Birczą polscy żołnierze walczyli z ponad dwukrotnie silniejszym wrogiem. Nie ustąpili pola, a sami Niemcy uznali ich bohaterstwo w swojej kronice. Śmierć wielu w tym m.in. kapitanów: Białkowskiego, Bartkowskiego i Janeczki - zaświadcza o zaciętość walk. Klęski... a gdzie nasi sojusznicy? Sowiecie - cios w plecy. NKWD zabije później najwyższych dowódców, w tym dowódcę 24 dywizji. ...co do sojuszników - ci którzy przeżyli bronili Francji m.in. śmierć na francuskim polu walki ppłk. Ziętkiewicz - wcześniej walczył pod Birczą.A wstydzić się należy bojówek ukraińskich, którzy wspierali niemieckich nazistów. W Birczy w 1939 r. przynieśli hańbę ludności ukraińskiej.
Bzdury Pan wypisujesz.Ucieczka dywizji pod Wróblicami odsłoniła całkowicie skrzydło GO"Boruta" powodując niepowetowanie straty zarówno w ludziach jak też sprzęcie w GO "Boruta"Zbieranie uciekających pułków i i przemarsze w biały dzień spowodowały atak i rozbicie dywizji pod Tuchowem.Dowodca dywizji praktycznie uciekł z pola walki co tłumaczono rzekomo załamaniem nerwowym potocznie zwanym tchórzostwem.Zamiast bronic Wisłoka bez uzgodnień z skrzydłowymi jednostkami zaczeła dywizja uciekać zatrzymując się na na linii Sanu.Zaskoczona przez Niemców pod Birczą niektórzy żołnierze oraz oficerowie podjęli walkę w okrążeniu,z którego sie wyrwali w bezładnej ucieczce. Ucieczka spowodowała całkowite odsłonięcie południowego skrzydła obrony Przemyśla.Dlatego nie było zorganizowanej obrony Przemyśla wyłącznie dzięki 24 Dywizji.Miasta broniło kilkunastu oficerów z nielicznymi żołnierzami.Rzekome straty niemieckie pod Birczą to fikcja a nie fakt.Bezładna ucieczka została zatrzymana dopiero w Lasach Janowskich,skąd dalej kontynuowano ucieczkę na kierunku Lwowa/czytaj na kierunku Rumuni gdzie chcieli się znależć si e jak najszybciej./Do Lwowa jako dywizja czy też szczątkowy pułk a nawet batalion czy tez kompania nie dotarli niestety idąc w całkowitą rozsypke.We Lwowie znależli sie pojedynczy żołnierze czy też oficerowie.A w naszym regionie prawdziwym bohaterstwem wykazał się żołnierze 49 Huculskiego Pułku Strzelców z 11 Karpackiej dywizji piechoty/żołnierze w pułku z pochodzenia Ukraińcy/,który to na kierunku Mościska Lwów całkowicie rozbił w pył roznosząc na bagnetach niemiecki Pułk SS"Germania",który za tą klęskę został wymazany z sił zbrojnych Niemiec.Wstyd za 24 DP zostawmy sobie i nie dzielmy się nim z sojusznikami,Ukraińcami,Sowietami czy tez cyklistamiTo nie przystoiTo fakt,ze gineli prości żołnierze i oficerowie w większości niepotrzebnie,których to dzisiaj wykorzystuje sie by pokazać,że 24 Dywizja walczyła co mija się z prawdą.Nie mówi się natomiast jak 24Dywizja przyczyniła się do strat w innych jednostkach opuszczając kilkakrotnie wyznaczona linię walki.W rzeczywistości 24 Dywizja to masowa dezercja tak wśród żołnierzy jak też oficerów i niektórzy zatrzymali sie w tej ucieczne aż we Francji.Zaden z dowódców na różnych szczeblach tej dywizji nie podejmował walki. Kronika tej dywizji to bohaterstwo pojedynczych żołnierzy czy też oficerów a nie formacji zbrojnej.A o nożu w plecy,sojusznikach i innych zawirowaniach politycznych to nie problem dywizji .Dywizja została stworzona do walki w obronie Polski .Niestety tego świętego obowiązku nie wykonała.Ja tego nie nazywam heroizmem ani godnością czy też honorem.
Panie Tadeuszu,bzdury Pan piszesz. Ignorancja, co do działań 24 DP - znaczna.Od początku działań zbrojnych do rozbicia dywizji pod Lwowem - to ciągłe walki... stąd ogromne straty w jednostkach.Nie odejmując chwały 11 KDP, to ona do 13 września (bohaterska bitwa pod Krzywczą) nie miała poważnego starcia z Niemcami. Jakie zaskoczenie pod Birczą? Jakie okrążenie dywizji?24 DP - z nowym dowódcą płk. Bolesławem Schwarzenbergiem-Czernym - realizowała pod Birczą plan zwrotu zaczepnego i sami wydali bitwę Niemcom. Zostało to już dobrze udokumentowane. Straty były duże, bo zacięte walki, chaos w najwyższym dowództwie (odwołanie w ostatniej chwili planu zwrotu zaczepnego - nie dotarcie rozkazu do 24 DP oraz odwołanie 11 KDP), dezercje żołnierzy... głównie pochodzenia ukraińskiego.Brak pomocy ze strony sojuszników i atak ZSRR... to wszystko zmieniało. Sabotaż OUN: mordowanie polskich żołnierzy (Jawornik Ruski), buntowanie ludności ukraińskiej (Łodzinka Dolna), przewodnicy dla Niemców (Krajna-Trójca), wydawanie Polaków jako zakładników (Bircza i okolice), pilnowanie broni i polskich jeńców w kościele w Birczy...
,,Na szczęście w nocy, stojąca przed nami polska dywizja, wycofała się na wschód".Kronika niemieckiej 2 Dywizji Strzelców Górskich...zapis w niemieckiej - nie polskiej - kronice, po 12 godzinnej walce z 24 DP, która otrzymała wówczas spóźniony rozkaz o odwołaniu planu zwrotu zaczepnego pod Birczą i wycofała się w stronę Przemyśla.
Pod Lwów 24 DP nigdy nie podeszła ponieważ już nie istniała.Niedobitki jej czyli kilkudziesięciu zołnierzy i oficerów /a to nie dywizja/owszem weszło do Lwowa ale już w składzie GO "Południe"sformowanej z wszystkich rozbitków będących w tym rejonie.A resztki pogubione w terenie 24 DP koncentrowały się w Janowie i zamierzały uciekać za Dniestr a nie iść do Lwowa.Co tez uczyniono.Z tego to odejścia za Dniestr w pamiętnikarstwie wojskowym krążą informacje jak to gen Sosnkowski strzelał z karabinu maszynowego ponieważ do czego innego a szczególnie na dowódcę ale niestety się nie nadawał. co wyraźnie w pamiętniku zaznaczono.Najciekawsze jest to,ze jest tyle kryptonimów przekształcenia 24DP i innych rozbitków na inne wielkie jednostki oczywiście tylko na papierze.Rzeczywistość była bardziej okrutna.Ze stanu osobowego dywizji nawet batalionu by nie sformował ale szumne i wielkie nazwy istniały.Działania wojenne 24DP w 1939r to wielka wydmuszka.Ale takich wydmuszek z tej wojny jest wiele .Zbyt wiele .Wielka szkoda,ze nie mówi sie o prawdziwych żołnierzach z tej wojny broniących honoru Narodu Polskiego,którzy swoja postawą zasłużyli na uznanie.A szuka się bohaterów wśród popłuczyn naszej armii .którzy Ją zhańbili z nich koniecznie chce się zrobić bohaterów .Jest to nie tylko przykre ale uwłaczające naszej Armii i Polskiemu Żołnierzowi.
Gdzie ta kronika i kto ją widział./poproszę o szersza informację/Kolejna wydmuszka.24 DP opuściła stanowiska otwierając tym samym pierścień obronny wokół Przemyśla.To nie wycofanie ale ucieczka. Paniczna ucieczka.Kolejna ucieczka z pola bitwy narażająca sąsiednie odziały w pierścieniu na wielkie straty .Tych strat nie da się policzyć poniewaz były aż tak wielkie.
Nie przesadzajmy z tym szlakiem bojowym 24 dywizji.Raczej można to nazwac szlakiem panicznej ucieczki narażając inne jednostki wspolnie działające na olbrzymie straty i to kilkakrotnie.Tchórzliwy dowódca uciekający z pola walki oraz nieudolni oficerowie zamiast obrony to ciągła ucieczka pozostawiająca inne oddziały na pastwę losu, nawet pod Birczą.Powinniśmy sie wstydzić a nie stawiać za wzór
Tadeuszu, żołnierze 24 DP - wsparci od 1O września żołnierzami z rozbitej 2 Brygady Górskiej - wykazali się wielkim heroizmem i poświęceniem w czasie Wrześniowych walk. Wiadomo, że pole walki weryfikowało charaktery i wytrzymałość psychiczną; zarówno oficerów, jak i żołnierzy.Pod Birczą polscy żołnierze walczyli z ponad dwukrotnie silniejszym wrogiem. Nie ustąpili pola, a sami Niemcy uznali ich bohaterstwo w swojej kronice. Śmierć wielu w tym m.in. kapitanów: Białkowskiego, Bartkowskiego i Janeczki - zaświadcza o zaciętość walk. Klęski... a gdzie nasi sojusznicy? Sowiecie - cios w plecy. NKWD zabije później najwyższych dowódców, w tym dowódcę 24 dywizji. ...co do sojuszników - ci którzy przeżyli bronili Francji m.in. śmierć na francuskim polu walki ppłk. Ziętkiewicz - wcześniej walczył pod Birczą.A wstydzić się należy bojówek ukraińskich, którzy wspierali niemieckich nazistów. W Birczy w 1939 r. przynieśli hańbę ludności ukraińskiej.
Bzdury Pan wypisujesz.Ucieczka dywizji pod Wróblicami odsłoniła całkowicie skrzydło GO"Boruta" powodując niepowetowanie straty zarówno w ludziach jak też sprzęcie w GO "Boruta"Zbieranie uciekających pułków i i przemarsze w biały dzień spowodowały atak i rozbicie dywizji pod Tuchowem.Dowodca dywizji praktycznie uciekł z pola walki co tłumaczono rzekomo załamaniem nerwowym potocznie zwanym tchórzostwem.Zamiast bronic Wisłoka bez uzgodnień z skrzydłowymi jednostkami zaczeła dywizja uciekać zatrzymując się na na linii Sanu.Zaskoczona przez Niemców pod Birczą niektórzy żołnierze oraz oficerowie podjęli walkę w okrążeniu,z którego sie wyrwali w bezładnej ucieczce. Ucieczka spowodowała całkowite odsłonięcie południowego skrzydła obrony Przemyśla.Dlatego nie było zorganizowanej obrony Przemyśla wyłącznie dzięki 24 Dywizji.Miasta broniło kilkunastu oficerów z nielicznymi żołnierzami.Rzekome straty niemieckie pod Birczą to fikcja a nie fakt.Bezładna ucieczka została zatrzymana dopiero w Lasach Janowskich,skąd dalej kontynuowano ucieczkę na kierunku Lwowa/czytaj na kierunku Rumuni gdzie chcieli się znależć si e jak najszybciej./Do Lwowa jako dywizja czy też szczątkowy pułk a nawet batalion czy tez kompania nie dotarli niestety idąc w całkowitą rozsypke.We Lwowie znależli sie pojedynczy żołnierze czy też oficerowie.A w naszym regionie prawdziwym bohaterstwem wykazał się żołnierze 49 Huculskiego Pułku Strzelców z 11 Karpackiej dywizji piechoty/żołnierze w pułku z pochodzenia Ukraińcy/,który to na kierunku Mościska Lwów całkowicie rozbił w pył roznosząc na bagnetach niemiecki Pułk SS"Germania",który za tą klęskę został wymazany z sił zbrojnych Niemiec.Wstyd za 24 DP zostawmy sobie i nie dzielmy się nim z sojusznikami,Ukraińcami,Sowietami czy tez cyklistamiTo nie przystoiTo fakt,ze gineli prości żołnierze i oficerowie w większości niepotrzebnie,których to dzisiaj wykorzystuje sie by pokazać,że 24 Dywizja walczyła co mija się z prawdą.Nie mówi się natomiast jak 24Dywizja przyczyniła się do strat w innych jednostkach opuszczając kilkakrotnie wyznaczona linię walki.W rzeczywistości 24 Dywizja to masowa dezercja tak wśród żołnierzy jak też oficerów i niektórzy zatrzymali sie w tej ucieczne aż we Francji.Zaden z dowódców na różnych szczeblach tej dywizji nie podejmował walki. Kronika tej dywizji to bohaterstwo pojedynczych żołnierzy czy też oficerów a nie formacji zbrojnej.A o nożu w plecy,sojusznikach i innych zawirowaniach politycznych to nie problem dywizji .Dywizja została stworzona do walki w obronie Polski .Niestety tego świętego obowiązku nie wykonała.Ja tego nie nazywam heroizmem ani godnością czy też honorem.