– Pełno owoców na krzewach i ciągle jeszcze kwitną. Jeśli nie przyjdą przymrozki, będzie je można zbierać nawet w grudniu – Andrzej Czarniecki z Węgierki pokazuje malinowe krzewy oblepione dorodnymi owocami. W ubiegłym tygodniu zbierał jeszcze około 10 kilogramów malin z 15-arowej działki dziennie.

fot.Roman Kijanka
– Koniec października, a krzewy malin są oblepione owocami – Andrzej Czarniecki zwraca uwagę na długi okres owocowania roślin, dających owoce uznawane od wieków jako najlepszy środek na przeziębienia.
Obecne odmiany malin owocują do jesieni, a ich uprawa jest dosyć opłacalna. Sezon skupu tych owoców rozpoczyna się w czerwcu. Trwa do końca września. Większość pochodzi z odmiany jesiennej owocującej dość późno. Ceny są różne. Tegoroczny skup rozpoczynał się od[paywall] ceny około 5 zł za kilogram.
– Sprzedałem prawie 700 kilogramów przy cenie od 3,50 do 4,20 złotych za kilogram. Prowadzący uprawy ekologiczne mieli wyższe ceny. W sumie jestem zadowolony, z innych upraw nie uzyskałbym takiego dochodu – ocenia A. Czarniecki. Ostatnie zbiory przeznacza na potrzeby domowe. – Nie boimy się przeziębień, bo sok z malin to naturalny środek wzmacniający organizm – zapewnia.
Polska jest czołowym producentem malin na świecie. W naszym regionie takich upraw jest coraz więcej. Najczęściej są to niewielkie działki.
Zobaczymy, czy obficie owocujące i kwitnące na początku listopada krzewy malin zwiastują długą i ciepłą jesień czy rychłe nadejście zimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Asia ma słynnego tate ;D