Piłkarze IV ligi podkarpackiej rozegrali 8. kolejkę mistrzowskich spotkań. Doszło w nim do derbów regionu, w których Pogoń-Sokół II Lubaczów zmierzyła się u siebie z Polonią Przemyśl.
27 minut wystarczyło rezerwom Pogoni-Sokoła Lubaczów, aby na własnym boisku pozbawić jakichkolwiek złudzeń Polonię Przemyśl. Wówczas gospodarze prowadzili już 4:0, miażdżąc kompletnie bezradnych Przemyślan, którzy do tej pory nie zaznali goryczy porażki w rozgrywkach. A że nic nie może przecież wiecznie trwać, poznali. I to bardzo gorzki smak. Lubaczowianie desygnowali do gry dodatkowo kilku zawodników z pierwszego, III-ligowego zespołu, bo mogli. Tak stanowią przepisy, więc skrzętnie z tego skorzystali. Mimo wszystko jednak rozmiary porażki ekipy Pawła Młynarczyka są zastraszające. Bardzo dobre spotkania rozegrały zespoły KS Wiązownica i Sokoła Sieniawa. Rywali mieli trudnych, bo tak Legion Pilzno, jak i rezerwy I-ligowej Stali Rzeszów to zespoły nieobliczalne. Podopieczni Huberta Kasi strzelili trzy bramki, mogli więcej (choć mogli i stracić, goście bowiem nie wykorzystali rzutu karnego) i… zwolnili po tym spotkaniu trenera Legionu Arkadiusza Barana. Imponuje formą strzelecką Damian Kotecki, dla którego trafienie z Pilźnianami było już 7. w sezonie. Beniaminek z Sieniawy musiał odrabiać straty i zrobił to znakomicie. Mógł się podobać zwłaszcza w II połowie, kiedy miał sporą przewagę, a jego grę oglądało się z przyjemnością.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze