Piłkarze V ligi okręgowej rozegrali 6. kolejkę mistrzowskich spotkań. Miano niepokonanej ekipy zachował Czuwaj Przemyśl, który pewnie prowadzi w ligowej tabeli.
Mecz w Pawłosiowie miał być spacerkiem dla lidera tabeli. Mógł jednak skończyć się fatalnie dla ekipy Damiana Mikulca. Faworyt wygrał w najniższych z możliwych wymiarach, a gdyby Mateusz Wilk wykorzystał rzut karny, mogło dojść do ogromnej sensacji. Nie wykorzystał, „złota” bramka Kamila Podbilskiego dała 6. z rzędu triumf Przemyślan, którzy pozostają jedyną ekipą w tej lidze bez jakichkolwiek punktowych strat. Za ich plecami ustawiła się grupa pościgowa, złożona z: Orła Przeworsk, Gorliczanki Gorliczyny i MKS Kańczuga. Te zespoły tracą do Czuwaju 5 punktów. Orzeł po zaciętym meczu pokonał Piasta Tuczempy, MKS Kańczuga w podobnym stylu ograł Wiraż Chłopice, za to Gorliczanka nie miała żadnych problemów z pokonaniem w Wólce Pełkińskiej Wólczanki. Wyjazdową klątwę przełamał beniaminek z Arłamowa, który wygrał na trudnym terenie w Horyńcu. Minimalne wygrane na wagę awansu w ligowej tabeli odniosły drużyny Orła Torki i Promyka Urzejowice. Ci pierwsi pokonali Start Pruchnik, który został „czerwoną latarnią” ligowej tabeli, ci drudzy wygrali z Płomieniem Morawsko. Dla Płomienia była to pierwsza porażka w tym sezonie. Szalony mecz obejrzeli kibice w Świętem. Sanoczanka postawiła się faworyzowanemu Startowi Lisie Jamy, prowadząc nawet 3:1. W II połowie było sporo niezdrowych emocji, arbiter spotkania pokazał aż trzy czerwone kartki. Start straty odrobił, strzelił w drugich 45 minutach cztery gole i wywiózł finalnie komplet punktów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze