Nie udało się podnieść z kolan III-ligowej Pogoni-Sokołowi Lubaczów po wysokiej porażce w Jarosławiu.
Zespół Wojciecha Makowskiego przegrał u siebie z sąsiadem z ligowej tabeli, czyli Sokołem Kolbuszowa Dolna. Przegrał jak najbardziej zasłużenie, bo rywal – wśród których brylował niechciany w Lubaczowie Adam Marciniec – wykazał się większą determinacją i wolą walki. Po stracie bramki brakowało pomysłu, aby odwrócić losy spotkania. Jednostajna, bez prób zaskoczenia, gra absolutnie nie miała prawa przynieść powodzenia. Po 10 kolejkach Lubaczowianie są prawie „czerwoną latarnią” ligowej tabeli i już najwyższy czas, aby zapaliła się… „czerwona lampka”, bo poniesione straty będzie bardzo ciężko nadrobić.
Drugi zespół z naszego regionu, czyli beniaminek z Jarosławia, swój mistrzowski mecz rozegra jutro, 27 września br., w Morawicy, gdzie rywalem JKS-u będzie inny ligowy żółtodziób – Moravia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze