Przemyślanin, były Marszałek Sejmu RP, obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Kuchciński zastąpił Michała Dworczyka na stanowisku szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego.
Choć oficjalnej informacji i decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma, jest niemal pewne, że to właśnie M. Kuchciński zastąpi M. Dworczyka na wspomnianym, niezwykle odpowiedzialnym i pracochłonnym stanowisku.
Artykuł 29 Ustawy o Radzie Ministrów pod nazwą „Zadania realizowane przez Kancelarię z upoważnienia Prezesa RM” wylicza zadania, jakie kancelaria i jej szef mają do wykonania. To m.in.: dokonywanie ocen skutków (kosztów i korzyści) społeczno-gospodarczych projektowanych regulacji oraz sporządzanie ocen tych skutków, w tym projektów powodujących istotne długookresowe następstwa w rozwoju społecznym i gospodarczym, opracowywanie ocen funkcjonalności struktur państwa i sprawności ich działania[paywall], przygotowywanie innych analiz, prognoz, koncepcji, programów i ocen, zleconych przez Prezesa Rady Ministrów, koordynacja współdziałania Rady Ministrów i Prezesa Rady Ministrów z Sejmem RP, Senatem RP, prezydentem RP i innymi organami państwowymi, obsługa informacyjna oraz prasowa Rady Ministrów, Prezesa Rady Ministrów oraz wewnętrznych organów pomocniczych i opiniodawczo-doradczych Rady Ministrów, czy wykonywanie zadań z zakresu obronności i bezpieczeństwa państwa określonych w odrębnych przepisach.
Zgodnie z art. 161 Konstytucji zmian w składzie Rady Ministrów dokonuje prezydent na wniosek premiera. Takowego do tej pory jeszcze nie było, więc M. Kuchciński jest bardzo oszczędny w słowach.
W tej kwestii powiedział: – KPRM to duża instytucja i mogę tylko z uznaniem docenić wielki wkład Michała Dworczyka w sprawne zarządzanie tym urzędem. Przyjąłem propozycję, ale decyzje należą do premiera i prezydenta. Potem możemy mówić o objęciu funkcji.
Kandydatura M. Kuchcińskiego na tak eksponowane stanowisko nie wszystkim się podoba, także w szeregach PiS. Zwłaszcza, że wielu wciąż pamięta i przypomina tzw. aferę samolotową. Do tej pory polityk zwany jest „latającym marszałkiem”.
– Mam świadomość, że liczba lotów była duża, ale wynikała z modelu pracy, jaki przyjąłem – powiedział, kiedy sprawa ujrzała światło dzienne.
Sprawę tę jako pierwsi opisali wówczas dziennikarze Radia ZET. M. Kuchciński musiał zrezygnować z urzędu Marszałka Sejmu RP w 2019 r. Chodziło o wykorzystywanie rządowych samolotów do podróżowania z rodziną, ale i innymi politykami PiS, m.in. na Podkarpacie. W ramach zadośćuczynienia wpłacił 15 tys. zł na Klinikę Budzik i Caritas oraz 28 tys. zł na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych.
Po tym czasie polityk przez rok był szeregowym posłem. W sierpniu 2020 r. został wybrany na szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych. Obecnie jest wiceszefem klubu PiS. Jak wyliczyli mu dziennikarze ogólnopolskich mediów, nie jest zbyt aktywnym posłem – w tej kadencji Sejmu ani razu nie zabrał głosu z mównicy, przez trzy lata napisał tylko siedem interpelacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."...nawet stajenna ranga nie zrobi z osła mustanga"
"...nawet stajenna ranga nie zrobi z osła mustanga"
Powieść T. Dołęgi- Mostowicza ponadczasowa.