Szklana suknia z elementami złota zdobi od kilku dni cudowny obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej w sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej. Jej fundatorami są członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. W ten sposób postanowili uczcić przypadającą w tym roku 25 rocznicę powstania formacji.
– Kalwaryjskie sanktuarium znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie polsko-ukraińskiej granicy – mówi kapitan Bartosz Galanty, przewodniczący NSZZF BOSG. – Nasi funkcjonariusze bywają tam nie tylko w godzinach służby, ale i prywatnie, poza nią, często z rodzinami, bliskimi. To szczególne miejsce, stąd też pomysł, aby w związku ze zbliżającym się jubileuszem pozostawić po sobie trwały ślad w postaci wyjątkowego wota wyrażającego wdzięczność za bezpieczną służbę – wyjaśnia.
Maryja i trzymany przez nią Jezus otrzymali bogato zdobioną, wykonaną ze szkła sodowego w technice[paywall] fusing suknię. Wykonaniem pracy, która wcześniej zyskała aprobatę podkarpackiego wojewódzkiego konserwatora zabytków, zajęli się specjaliści z Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie i tamtejszej firmy Villa Glass Studio.
– Nowa suknia kolorystyką nawiązuje do kolorystyki obrazu – wyjaśnia ojciec Piotr Reizner, proboszcz parafii i gwardian kalwaryjskiego sanktuarium. – Waży około 50 kilogramów. Została umieszczona na specjalnej konstrukcji wykonanej w Rejonowych Warsztatach Technicznych 3. Regionalnej Bazy Logistycznej w Żurawicy k. Przemyśla. Dzięki niej suknia w żaden sposób nie obciążała cennego obrazu – dodaje franciszkanin.
Poświęcenie wota zaplanowano 17 maja br.
Słynący łaskami wizerunek w XVII wieku swoją cześć odbierał we franciszkańskim kościele w Kamieńcu Podolskim. Kiedy w roku 1672 Turcy zdobyli twierdzę kamieniecką, w kościele franciszkanów urządzili stajnie i wszystkie święte rzeczy spalili bądź wyrzucili. Obraz Matki Bożej trafił do rzeki Smotrycz. Z jego przybyciem do Kalwarii wiążę się legenda, która mówi, iż nieopodal rzeki mieszkał pewien starzec, któremu przyśniła się Matka Boża. Nakazała obraz odnaleźć i zanieść do Kalwarii. Źródła historyczne nie podają wiadomości o losach obrazu. W 1932 roku w 50. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej, nałożono na obraz srebrną, dekorowaną złotymi motywami roślinnymi, sukienkę wykonaną w krakowskiej pracowni Kopaczyńskiego z wot składanych przez pielgrzymów. W 1939 r. obraz wywieziono do klasztoru w Czyszkach pod Lwowem, po 2 latach przewieziono do klasztorów w Jaśle i Krakowie, gdzie zamurowany został w fundamentach kościoła. Zaraz po wojnie, w 1945 roku, powrócił na kalwaryjskie wzgórze.
Sam obraz Matki Bożej namalowany jest na płótnie o wym. 119 cm na 81 cm, jednak srebrno-złota sukienka przedłuża wizerunek i w rzeczywistości długość wynosi 153 cm. Nieznany artysta przedstawił Maryję jako Królową. Tron jej stanowią obłoki. W prawej ręce trzyma berło, na lewej zaś spoczywa Dzieciątko Jezus, które prawą rączką błogosławi a w lewej trzyma kulę ziemską. Matka Boża ubrana jest w czerwoną szatę i ciemnozielony płaszcz. Pan Jezus ubrany w szatę koloru jasnopopielatego. Na głowie obydwu Postaci namalowane są korony wysadzane drogimi kamieniami, spod korony Maryi spływają rozpuszczone, złoto brązowe włosy. Wokół głowy Matki Bożej znajduje się aureola z promieniami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze