Jeżeli ktoś nie jest pewny, czy zebrane grzyby są jadalne, może zwrócić się o pomoc do sanepidu. Odpowiedni pracownik za darmo sprawdzi zbiory. Należy też pamiętać o tym, aby kupować grzyby – zarówno świeże, jak i suszone i przetwory – z odpowiednim atestem.
Podobnie jest w wielu innych stacjach sanitarno-epidemiologicznych. Do naszej redakcji zadzwonił jednak mężczyzna, któremu – jak twierdził – odmówiono takiej usługi. – Z żoną zebraliśmy cały kosz grzybów. Aby się upewnić, pojechaliśmy z nimi do przemyskiego sanepidu. Tam usłyszeliśmy, że nic takiego nie robią i nam nie pomogą – twierdzi[paywall].
– Mamy pracownika, który jest klasyfikatorem grzybów i który bezpłatnie ocenia grzyby. Akurat tego dnia, kiedy zgłosił się ten pan, pracownik był na szkoleniu w Warszawie, a nikt inny nie weźmie na siebie takiej odpowiedzialności – mówi Teresa Kuklewicz, zastępca dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Przemyślu. Dodaje, że mężczyzna został poinformowany, że może skorzystać z porady klasyfikatora grzybów na Zielonym Rynku.
W przemyskim sanepidzie taka pomoc jest oferowana od kilku lat. Zainteresowanie nie jest duże. Średnio w ciągu sezonu zgłasza się 8 – 10 osób. T. Kuklewicz radzi, aby przychodzić w godzinach porannych lub umówić się telefonicznie, ponieważ pracownik, który się tym zajmuje, pracuje także w terenie.
Istotne jest także to, że klasyfikator ocenia grzyby świeże. Natomiast grzyby suszone oraz marynowane muszą posiadać atest grzyboznawcy. Co więcej, w przypadku osób, które robią przetwory z grzybów i je sprzedają, muszą mieć produkcję zgłoszoną w sanepidzie. T. Kuklewicz podkreśla, że grzyby świeże oraz suszone i przetworzone, aby mogły być sprzedawane, muszą posiadać atesty. – Nie wolno kupować przetworów z nieznanych źródeł, ponieważ wśród grzybów jadalnych może się znaleźć jeden trujący – ostrzega zastępca dyrektora sanepidu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To, że w sanepidzie mogą sprawdzić nam grzyby nie oznacza wcale, że w lesie możemy zbierać wszystko jak leci. Są przecież grzyby chronione i za ich zbieranie są kary. I nie ma tłumaczenia "bo ja nie wiedziałem". W większości znanych mi przewodników i atlasów grzybów jest napisane, że nie należy zbierać grzybów nieznanych i tego należy się trzymać.
Każdy grzyb jest jadalny.Niektóre tylko raz.
To, że w sanepidzie mogą sprawdzić nam grzyby nie oznacza wcale, że w lesie możemy zbierać wszystko jak leci. Są przecież grzyby chronione i za ich zbieranie są kary. I nie ma tłumaczenia "bo ja nie wiedziałem". W większości znanych mi przewodników i atlasów grzybów jest napisane, że nie należy zbierać grzybów nieznanych i tego należy się trzymać.
Każdy grzyb jest jadalny.Niektóre tylko raz.