Dziś, 5 maja, o godzinie 9 rano – egzaminem pisemnym z języka polskiego tegoroczni maturzyści rozpoczęli egzaminacyjny maraton. Zapytaliśmy ich o pierwsze wrażenia.
Na Podkarpaciu do egzaminu dojrzałości przystępuje w tym roku ponad 15 tys. uczniów. Jedni minioną majówkę wykorzystali na ostatnie przygotowania do wyzwania, jakim jest niewątpliwie egzamin wieńczący naukę w szkole średniej, inni podeszli do tematu na spokojnie, ostatnie dni przeznaczając raczej na regenerację.
Na rozwiązanie arkusza z języka polskiego zdający mieli 240 minut. Niektórzy wykorzystali ten czas maksymalnie, inni wychodzili z sal nieco szybciej. Na gorąco zapytaliśmy kilku tegorocznych maturzystów o pierwsze wrażenia z egzaminu. Czy tematy egzaminacyjne z języka polskiego były dla nich zaskoczeniem?
– Szczerze, niczego nie zakładałam. Podeszłam do egzaminu na spokojnie, uznając, że co ma być, to będzie – mówi Wiktoria.
Dla Emilii tematy wypracowania (jednego z trzech elementów egzaminu, poza testem sprawdzającym umiejętność posługiwania się językiem i testem historycznoliterackim) były pewnym zaskoczeniem.
– Przed egzaminem obstawiano te dotyczące cierpienia i miłości, tymczasem pojawił się temat „Źródło nadziei w czasach trudnych dla człowieka” oraz „Jak błędna ocena sytuacji wpływa na życie człowieka?”. Zdecydowałam się na ten drugi – mówi.
Reklama

Czy tegoroczna matura była trudna? – Część egzaminu wydawała się łatwa, rozprawka była najtrudniejsza – oceniają dziewczyny, puentując, że wszystko tak naprawdę okaże się po wynikach. Do egzaminu z matematyki podchodzą spokojniej. – Polski jednak był większym wyzwaniem – mówi Weronika.
Obie nie mają jeszcze sprecyzowanych planów co dalszej ścieżki edukacji, ale raczej planują studia. Na razie chcą się skupić na egzaminie dojrzałości. Po matematyce i angielskim Weronice do zdania zostają jeszcze geografia, biologia i angielski na poziomie rozszerzonym, a Emilii rozszerzony polski, historia i geografia. Obie są absolwentkami profilu humanistycznego w II Liceum Ogólnokształcącego im. K. Morawskiego w Przemyślu.
Maturzystą „Morawy” jest także Michał, kończący profil matematyczno-geograficzny.
– Jestem nastawiony optymistycznie, choć tematy rozprawki były dla mnie totalnym zaskoczeniem. Myślę jednak, że poszło mi lepiej, niż zakładałem, choć nie wszystko zdążyłem powtórzyć. Zdecydowałem się na temat pierwszy „Źródło nadziei w czasach trudnych dla człowieka”. Co do matematyki, jestem dużo bardziej spokojny. Sądzę, że poradzę sobie z zadaniami bez większych problemów – komentuje.
Na razie nie robi szczegółowych planów co dalszej edukacji.
– Myślę, że po maturze warto dać sobie chwilę przerwy i poszukać tego, czym chciałoby się w życiu zająć. Studiowania nie wykluczam, ale chcę wybrać kierunek z pełnym przekonaniem, że jest tym, co mnie naprawdę interesuje – mówi.
Z przedmiotów rozszerzonych wybrał matematykę, geografię i angielski.
Od czwartku, 8 maja, startują egzaminy ustne. Obowiązkowe są dwa – z języka polskiego i języka obcego.
Uczniowie, którym na egzaminie obowiązkowym powinie się noga, będą mogli poprawiać go w sierpniu. Natomiast ci, którzy nie zdadzą więcej niż jednego egzaminu obowiązkowego, będą mogli za rok przystąpić do matury na nowo. Wśród tegorocznych maturzystów II LO w Przemyślu spotkaliśmy np. ucznia, który na zdanie matury zdecydował się po 2 latach od porażki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze