Reklama

Miał być dojazd do straganów. Administrator zagrodził drogę!

Kolejne kuriozum na przemyskim targowisku! Takie opinie wygłaszają handlujący na Zielonym Rynku. Nie potrafią zrozumieć, kto i dlaczego wydał decyzję o wmurowaniu kilku słupków w drogę dojazdową do ich straganów?! – Przecież obiecywali nam, że będziemy mieli swobodny dostęp z towarem do stoisk – tłumaczą skarżą się przemyscy kupcy.

– Wystosowaliśmy w tej sprawie pismo do miasta, prosząc o spotkanie na targowisku. Z władzami miasta, z przedstawicielami administratora, czyli PGK. Chcielibyśmy im pokazać, w czym tkwi problem. Kiedy podpisywaliśmy umowy na pawilony, mieliśmy zagwarantowany dojazd pod sam stragan i do punktów handlowych. Teraz, ni stąd, ni zowąd, ktoś wmurował słupki. Kiedy poszłam zapłacić za pawilon, dowiedziałam się, że słupki postawione zostały dla bezpieczeństwa sprzedających i kupujących – tumacyz Agnieszka Zając[paywall]. – A przecież samochody jeżdżą tamtędy o godzinie piątej, góra szóstej rano, kiedy przywozimy towar i go rozpakowujemy. Kto o tej porze przychodzi na zakupy? W godzinach, kiedy przychodzą kupujący, nie ma tutaj ani jednego samochodu! Jeśli chcą, aby te słupki były, to jaki jest problem dwa zrobić ruchome? – zastanawia się.


fot.Mariusz Godos
– Kiedy podpisywaliśmy umowy na pawilony, mieliśmy zagwarantowany dojazd pod sam punkt handlowy – mówi Agnieszka Zając (z prawej).

Droga pożarowa zablokowana

Na inną kwestię zwraca uwagę pan Krzysztof: –Co by się stało, gdyby w którymś z pawilonów wybuchł pożar? Droga pożarowa została zablokowana, żaden samochód by tutaj nie dojechał. Pamiętam, że kiedy był tworzony projekt i kiedy pozwolono nam się z nim zapoznać, nie wolno nam było nawet zmienić klamki na inny kolor, bo to odbiegałoby od założeń. Teraz robią, co chcą, bez jakiejkolwiek koncepcji. Pisaliśmy pisma, ale dostawaliśmy tak niedorzeczne odpowiedzi, że szkoda gadać.

Odrębne pismo w tej sprawie do władz miasta wystosowała Przemyska Kongregacja Kupiecka, prosząc o usunięcie przynajmniej jednego słupka odgradzającego dojazd do punktów stałych i straganów. W sezonie jeden punkt sprzedaje dziennie około tysiąca lub nawet półtora tysiąca płodów rolnych, czyli około 60, 70 skrzynek. – Przecież stworzenie jednego ruchomego, zamykanego po wyładunku towaru słupka nie powinno stanowić problemu. Donoszenie lub dowożenie towaru wózkiem znacznie wydłuży czas rozładunku i spowoduje niepotrzebne spiętrzenie samochodów. Modernizacja Zielonego Rynku miała się przyczynić do poprawy warunków sprzedających i kupujących, takie sformułowania często padały podczas spotkań w urzędzie miasta, tymczasem jest zupełnie odwrotnie – uważa prezes PKK Ryszard Miłoszewski.

Reklama

Uporządkować nabiał!

W piśmie do prezydenta miasta Roberta Chomy przedstawiciele kongregacji poruszyli też kwestię handlu żywnością. „(...) Prosimy o przeniesienie sześciu straganów nabiałowych z niewyremontowanego do tej pory sektora Zielonego Rynku do sektora numer trzy na części wyremontowanej. W starym sektorze na tych stoiskach sprzedawany jest nabiał razem z odzieżą używaną i wędlinami. Taki stan rzeczy – naszym zdaniem – jest niedopuszczalny (...)” – czytamy.


fot.Mariusz Godos
– Podłoże, na którym stoją stragany nie jest utwardzone, po deszczu powstają kałuże, jest błoto – uważa prezes PKK Ryszard Miłoszewski.

Reklama

– Podłoże, na którym stoją stragany nie jest utwardzone, po deszczu jest błoto. Nowo wyremontowany sektor numer trzy spełnia wszystkie normy, aby właśnie tam sprzedawać nabiał, w przeciwieństwie do starej części, która nie spełnia żadnych norm. Nie chcemy iść do sanepidu, ale być może będziemy zmuszeni. Nie wiem, z czego to wynika, bo opłaty są takie same. Uważam, że nie panuje nad tym administrator targowiska. Mówię tak, bo kiedy wybrałem się z tą sprawą do naczelnika wydziału gospodarki komunalnej, powiedział mi, że to drobna sprawa, do załatwienia przez administratora – stwierdził R. Miłoszewski.

Jedna z pań sprzedających nabiał w starej części tłumaczy, że całe zamieszanie wzięło się z faktu, że tu  jest prawdziwy miszmasz. – Odzież, owoce, warzywa, nabiał. Sprzedają tutaj także sąsiedzi ze wschodu. Administracja nic z tym nie robi, a powinna zrobić porządek najpierw z nimi. Wiele osób sprzedających inne rzeczy niż nabiał ma wykupione pawilony czy stragany, ale te służą im tylko jako przechowalnia towaru. Mówią, że tam nie pójdą, bo tutaj więcej ludzi przychodzi.


fot.Mariusz Godos
W sektorze nr 3 wyremontowanej części targowiska można śmiało sprzedawać np. nabiał. Warunki są znacznie lepsze. Tymczasem rzędy ławek stoją od dawna puste. Nabiał lepiej ponoć sprzedaje się w starej części.

Reklama

Konsultacje z administracją

Rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk zdradził, że wnioski Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej dotyczące funkcjonowania Zielonego Rynku są dopiero konsultowane przez władze z administratorem targowiska. – Mamy nadzieję, że uda się wypracować takie rozwiązania, które ułatwią pracę handlującym, a jednocześnie nie będą sprzeczne z obowiązującym na targowisku regulaminem. Kongregacja wkrótce otrzyma odpowiedź na swoje propozycje – podsumował.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    grill! - niezalogowany 2016-04-18 20:43:24

    To pomysł Chomy, głosujcie dalej na niego! Teraz mięso i wędliny będą nosić między kupującymi, każdy może tam napluć, to tą karkóweczkę na grilla i kiszeczkę! To teraz będzie super sterylna i świeża KARKÓWA z grilla!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kocur - niezalogowany 2016-04-18 21:13:21

    Zielony Rynek jest wizytówką 14-letnich rządów Roberta Ch.Inne miasta mają piękne targowiska.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2016-04-18 21:53:04

    >>Zielony Rynek jest wizytówką 14-letnich rządów Roberta Ch.<<No dobra - to niech ktoś wytłumaczy dlaczego ludzie go ciągle wybierają?Czy głosują na niego tylko ci co nie korzystają z Zielonego rynku, nie widzieli nigdy innych miast poza Przemyślem?Czy to można wytłumaczyć pospolitą głupotą głosujących Przemyślan, czy czymś innym?Mój jeden znajomy za nic w świecie nie przyjmuje żadnych argumentów - ksiądz tak kazał głosować i tyle. Czy to wszyscy tak mają?Jeżeli tak miałoby być, to dlaczego ciemnota ma taką przewagę ("nie ważne, złodziej, uczciwy czy bandyta" - ksiądz kazał). Czy XXI wiek nie dotarł do Przemyśla? 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama