Reklama

Michał błysnął w Pradze. Gdyby nie kontuzja...

W stolicy Czech Pradze odbył się międzynarodowy turniej Fullcontact Karate Prague Open, w którym wzięło udział 300 zawodników. Wśród nich reprezentant Przemyskiego Klubu Karate Kyokushin Michał Lisowski.

Stawka była bardzo mocna i wyrównana. Do rywalizacji przystąpili karatecy z 16 europejskich krajów oraz m.in. z: Uzbekistanu, Nowej Gwinei, Izraela czy Pakistanu.

Zgłoszeń było więcej, przede wszystkim z krajów afrykańskich i azjatyckich, ale[paywall] problemy wizowe nie pozwoliły im przybyć na turniej.

Na imprezie nie mogło zabraknąć przedstawiciela Przemyskiego Klubu Karate Kyokushin. Był nim najlepszy obecnie karateka, który wyszedł spod skrzydeł Ryszarda i Jerzego Makarów, czyli Michał Lisowski. Ubiegłoroczny wielokrotny medalista międzynarodowych zawodów różnej rangi, miał szansę sięgnąć po najwyższy laur i w stolicy Czech.

Michał stoczył dwie walki. W ćwierćfinale pokonał przed czasem (ippon) reprezentanta Chorwacji.

W walce o wielki finał zmierzył się z przedstawicielem gospodarzy turnieju. Czech przez większość starcia był zawodnikiem gorszym i wiele wskazywało na to, że M. Lisowski powalczy o najwyższy stopień podium.

Niestety, w trakcie finalnej rundy doznał kontuzji. Sędzia maty przerwał starcie, zaś po konsultacji lekarskiej podjęta decyzja mogła być tylko jedna – przerwanie walki. Szkoda. Michał zakończył rywalizację na 3. miejscu.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama