22 kwietnia b.r. o godzinie 12.00 w kościele parafialnym rozpoczęła się msza święta żałobna w intencji księdza prałata Stanisława Bartmińskiego, wieloletniego proboszcza w Krasiczynie, człowieka niezwykłej charyzmy i dobroci, społecznika, wydawcę. Kapłana otwartego na dialog ekumeniczny, kapelana podziemnej Solidarności i Solidarności Rolników Indywidualnych. Ksiądz Stanisław Bartmiński zmarł 18.04. 2024 w wieku 87. lat. Mszę żałobną koncelebrował ks. arcybiskup senior Józef Michalik.
- Pieniędzy nie zostawiam - to jedno ze zdań kończących testament, który na koniec mszy w imieniu zmarłego przeczytał ks. proboszcz krasiczyńskiej parafii Sławomir Nowak. Potem nastąpił katalog przekazanych drobiazgów bez większej wartości.
– Taki był mój brat. Bardzo skromny, dowcipny, z charakterem. Nie przepadał za nadmierną celebrą. Z dzisiejszej uroczystości uciekłby pewnie już z trzy razy, gdyby mógł – mówił między innymi Jan Bartmiński, brat zmarłego księdza.
W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli najbliżsi oraz licznie zgromadzeni księża, mieszkańcy Krasiczyna i okolic, parafianie z innych kościołów, w których posługiwał ks. St. Bartmiński, przedstawiciele władz samorządowych, oświatowych, działacze podziemnej Solidarności. W latach osiemdziesiątych w krasiczyńskiej parafii dzięki księdzu Stanisławowi Bartmińskiemu mogli przeczekać stan wojenny. Aktorzy oraz producenci serialu Plebania, którego konsultantem przez wiele lat był ks. Stanisław pożegnali swego filmowo – duchowego przewodnika wzruszającym listem – przesłaniem.
Zgodnie z wolą zmarłego, ks. Stanisław Bartmiński został pochowany na cmentarzu w Śliwnicy.
(aw)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze