Reklama

Mieszkańcy Wyszatyc na remont drogi muszą poczekać

22/05/2020 09:00

Jakość tej drogi jest poza wszelkimi normami – tak mieszkaniec Wyszatyc opisuje stan drogi gminnej w swojej miejscowości.

Pan Grzegorz napisał e-maila do naszej redakcji, zaznaczając, że działa w imieniu wszystkich osób, mieszkających przy wspomnianej drodze. Mowa o stosunkowo krótkim, liczącym kilkaset metrów odcinku, przy którym jest kilka domów.  

– Gdy jest sucho po przejeździe auta nie widać Bożego świata, a gdy popada jest jeszcze gorzej przez wielkie kałuże i dziury w drodze. Temat zgłaszany był[paywall] lokalnym władzom i każdy odbija piłkę od siebie – opisuje.

Wyszatyce mają dwóch radnych gminnych: Krzysztofa Jarocha i Witolda Zająca. Według relacji mieszkańca, K. Jaroch powiedział, że to nie jego rejon, a W. Zając „zrobił drogę dla krów swojego kuzyna”. Natomiast urzędnicy z gminy Żurawica „byli, popatrzyli, stwierdzili, że jest źle i pojechali”.

Reklama

Jak twierdzi, droga była obiecana w ramach prac scaleniowych, jednak wszystko spełzło na niczym.

 

Chcemy ją zrobić

Radny Krzysztof Jaroch przyznaje, że użył stwierdzenia, iż nie jest to jego rejon. Nie wynikało to jednak z lekceważenia problemu mieszkańców. – Nie chciałem składać zobowiązania, które nie dotyczy mojego okręgu i wchodzić w obszar działania drugiego radnego. Natomiast ja też jestem za tym, żeby ta droga została zrobiona i będę popierał tę inwestycję

Radny Witold Zając: – Ani na zebraniach wiejskich, ani do mnie lub do sołtysa żaden z mieszkańców nie wyszedł z wnioskiem o remont tej drogi.

Reklama

Radny zaprzecza słowom, że „zrobił drogę dla krów swojego kuzyna”. – Po pierwsze, to nie jest mój kuzyn, a droga nie jest dla krów, bo tam mieszkają ludzie. Błoto było tam po kolana. Droga, o którą dopomina się ten mieszkaniec, jest w dużo lepszym stanie. Gmina dała beton, a tamtą drogę ludzie robili w czynie społecznym – opowiada.

– Myśleliśmy, że ta droga zostanie ujęta w ramach prac scaleniowych, ale została odrzucona, ponieważ ze scaleń zrobić można tylko drogi dojazdowe do pól, a nie do posesji. W tym roku postaramy się, żeby tę drogę podsypać kruszywem – dodaje.

Reklama

Za scalenia odpowiadało starostwo. Opisywana droga nie znalazła się w projekcie, chociaż – oprócz tego, że prowadzi do domów – można nią dojechać także do pól. – Gdyby jednak zakwestionowała ją Unia, to powiat musiałby za to zapłacić – wyjaśnia W. Zając.

 

Na razie kruszywo

Jak mówi wójt gminy Żurawica Tomasz Szeleszczuk, do tej pory mieszkańcy nigdy nie skierowali żadnego pisma z prośbą o remont tej drogi. – Być może dlatego, że miałą być ujęta w ramach programu scaleniowego – zaznacza. – Byłem na tej drodze. Nie jest ona w tragicznym stanie. W najbliższych tygodniach ubytki zostaną zasypane kruszywem – dodaje. 

Reklama

Wójt zaznacza, że na większy remont i utwardzenie betonem lub asfaltem trzeba poczekać przynajmniej do przyszłego roku. Wyjaśnia, że jest to wąski odcinek i nie kwalifikuje się na dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych (wymóg to 6 metrów szerokości). Z tego względu gmina będzie musiała przeprowadzić remont z własnych środków.


PB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    drogowic - niezalogowany 2020-05-22 11:23:52

    aaa...sprzent jeest,traktur pryczepa cyklup i dawaj z sanu zwir posypku zrobita i baby grabiami rozciagnum i bedzie a piniondze gmini sie prydadzum

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec :) - niezalogowany 2020-05-22 11:54:00

    Wyszatyce to nie wieś ...To stan umysłu :) Po co krowom asfalt ? Tam ludzie widzacy samochód krzyczą "uciekajcie metalowy smok "

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2020-05-22 13:19:37

    Oni przed wyborami stają się jak łagodne jak baranki ,a do wyborów daleko 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama