W mieście nie ma chyba drugiego miejsca tak często odwiedzanego przez policję, jak blok rotacyjny przy Grunwaldzkiej. W ubiegłym roku policjanci interweniowali tam sto dziewięć razy, w drobniejszych sprawach kilka razy była tam też straż miejska.
– Tu nie idzie żyć. Jestem już zupełnie wykończona – mówi 72-letnia Krzysztofa K., która w bloku rotacyjnym mieszka już kilkadziesiąt lat. Wysypuje na stół kilkadziesiąt pism w kopertach z urzędowymi nadrukami. Z jednych pism wynika, że przynajmniej w kilku wspomnianych interwencjach to ona była stroną. Inne to wyroki, na jakie za różne wykroczenia skazywał ją sąd. – Ja nie jestem z żadnej eksmisji – tłumaczy, nawiązując do tego, że do bloku rotacyjnego trafiają ludzie po eksmisjach.– Pracowałam jako dozorczyni w Administracji Domów Mieszkalnych i przydzielili mi to mieszkanie. Było dobrze, aż jakieś pięć lat temu ten P. ( tu pada pełne nazwisko) się sprowadził i wtedy się wszystko zaczęło. Dokuczali mi, wyzywali od najgorszych, pluli za mną. Jak schodziłam ze schodów, to dzieci podstawiały mi nogi, żebym upadła. Złośliwie zniszczyli mi skrzynkę pocztową, a potem doszło do tego, że P. po pijanemu rozbił mi młotem drzwi. Kiedy wzywałam policję, to zamiast tamtych mnie ukarali, bo oni mieli świadków. Teraz dalej dostaję wyroki i komornik chce mi zabrać emeryturę.
Trudno w tej sprawie dojść prawdy. Lokatorzy, których próbowaliśmy pytać o konflikty sąsiedzkie, odmawiali odpowiedzi, tłumacząc, że chcą mieć spokój. Blok rotacyjny to nie pensjonat dla grzecznych dziewczynek i nigdy nie cieszył się w Przemyślu dobrą sławą. To bardzo specyficzne miejsce. Oczywiście, że nie wszyscy jego mieszkańcy nadużywają alkoholu, robią burdy i się awanturują, ale rację miał pewien jego były mieszkaniec, mówiąc, że nawet wrogowi nie życzyłby, żeby tam musiał mieszkać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>Administratorem jest PGM (mieszkania komunalne) i Wspólnota Mieszkaniowa (mieszkania prywatne).<Nie ma tak bo albo jest to blok komunalny i zarządza nim PGM albo jest to wspólnota i zarządza nim wspólnota (zarząd).>W ubiegłym roku policjanci interweniowali tam sto dziewięć razy, w drobniejszych sprawach kilka razy była tam też straż miejska.<Przecież to rekord świata - i co - też nieprawda, że menelstwo rządzi?
>Administratorem jest PGM (mieszkania komunalne) i Wspólnota Mieszkaniowa (mieszkania prywatne).<Nie ma tak bo albo jest to blok komunalny i zarządza nim PGM albo jest to wspólnota i zarządza nim wspólnota (zarząd).>W ubiegłym roku policjanci interweniowali tam sto dziewięć razy, w drobniejszych sprawach kilka razy była tam też straż miejska.<Przecież to rekord świata - i co - też nieprawda, że menelstwo rządzi?