Jak młodzi przemyślanie czują się w swoim mieście ? Gdyby mogli decydować, to co by zmienili ? Czy czują, że ich potrzeby są rzeczywiście znane i słuchane przez dorosłych ? Czy mogą współdecydować o jakości swojej życiowej przestrzeni ? Na te pytania poszukiwaliśmy odpowiedzi wspólnie z młodymi uczestnikami warsztatów zatytułowanych „Stare Miasto – Miasto Młode”, organizowanych przez stowarzyszenie MOST, w ramach realizacji grantu Fundacji Stocznia pod hasłem „Debiuty w partycypacji” w dniu 29 listopada br.
Celem tego warsztatowego spotkania z młodzieżą w wieku 17 – 20 lat było poznanie ich opinii oraz przybliżenie im idei partycypacji społecznej, która jest nieodzowną cechą nowoczesnego społeczeństwa demokratycznego. W trakcie spotkania wyłoniły się trzy ważne zjawiska: pierwsze to fakt, iż młodzi uczestnicy bardzo lubią swoje miasto, są do niego przywiązani, a Przemyśl ze swoim dziedzictwem stanowi dla nich istotną wartość, drugie – młodzi obywatele wyraźnie formułują swoje potrzeby i mają mnóstwo pomysłów na ich realizację, trzecie – młodzież jest wnikliwym obserwatorem swojego otoczenia, potrafiącym wypunktować zarówno mankamenty, jak i docenić zasoby.
Potrzeba społeczna.
Wśród pomysłów, które padły, wiele wskazywało na potrzebę integracji społecznej: więcej boisk do gier zespołowych, skatepark, bary nad Sanem, wrotkarnia, spływy kajakowe, ścianki wspinaczkowe, organizacja święta Sanu.
Potrzeby kulturalne i estetyczne.
Uczestnicy marzyli o większej liczbie ciekawych graffiti na ścianach domów, organizacji wydarzeń związanych z takimi świętami, jak Noc Kupały czy Dziady. Chcieli propagowania w atrakcyjny sposób wiedzy o wierzeniach słowiańskich i innych tradycjach. Rozmawiali o inwestycjach w kółka teatralne, w kino letnie, o udostępnianiu scen, galerii i ekranów dla twórczości młodych reżyserów, fotografów czy muzyków.
Potrzeby ekologiczno-przyrodnicze.
Czy ławki z panelami słonecznymi do ładowania smarfonów to ekstrawagancja ? Dla młodych osób to oczywisty standard. Ale więcej toalet i koszy na śmieci (na przykład na Kopcu, w parku czy na Wybrzeżu) to podstawowa potrzeba. Bardzo ciekawie rozmawiało się o: zainstalowaniu nad Sanem automatów z adekwatnym pokarmem dla ptactwa wodnego, budkach dla ptaków i nietoperzy, „hotelach” dla owadów, hotelach dla kotów, wybudowaniu punktów orientacyjnych do obserwacji zwierząt.
Potrzeby związane z komunikacją w mieście.
Z dużym znawstwem tematu dyskutowano o potrzebie remontów dróg i chodników oraz o remontach i rozbudowie sieci ścieżek rowerowych, o wymianie autobusów spalinowych na elektryczne. Młodzież zwracała uwagę na brak wystarczających ułatwień do poruszania się osobom niepełnosprawnym oraz starszym wiekiem (za wysokie krawężniki). Proponowano, aby w różnych częściach miasta pojawiły się punkty ratownictwa medycznego, a przejazdy MZK dla uczniów były bezpłatne. Wśród tych pragmatycznych uwag pojawiły się także pomysły nieco fantastyczne, jak zbudowanie kolejki linowej z jednego końca miasta na drugi lub wydrążenie pod ziemią linii metra.
Potrzeba partycypacji.
Czy słuchanie młodzieży ma sens ? Sądząc po ich ocenie rzeczywistości, po ich kreatywności i imponującym zaangażowaniu – ma sens głęboki. Młodzi zwracają nam uwagę na rzeczy i zjawiska, które czasami umykają dorosłym –- urzędnikom i lokalnym politykom. Potrafią myśleć i planować niestereotypowo (kolejka linowa) i jednocześnie zwracać uwagę na rzeczy pragmatyczne (toalety na Wybrzeżu). Poza tym rozwijanie i wzmacnianie w młodych ludziach umiejętności wyrażania własnych opinii, kreatywnego rozwiązywania problemów i szacunku do interlokutora to podstawa dla ich umiejętności współpracy i brania odpowiedzialności za miejsce, w którym żyją. To także jeden z bardzo konstruktywnych przejawów patriotyzmu.
Joanna Markin
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze