Reklama

Morderca dostawcy pieczywa resztę życia spędzi w więzieniu


Ta bulwersująca sprawa prawie 5 lat temu odbiła się bardzo szerokim echem w całej Polsce, ale nade wszystko w naszym regionie. 60-letni wówczas mężczyzna, dostarczający pieczywo do jednego ze sklepów spożywczych w Jaworniku Polskim (powiat przeworski), został brutalnie pobity przez 29-letniego wówczas Adama Sz. Ten pierwszy, niestety, zmarł w szpitalu. Ten drugi został uznany winnym zabójstwa i skazany na dożywocie. Niedawno Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wyrok utrzymał w mocy.


Był 19 października 2020 r. Około godziny 3 nad ranem. Pod jeden ze sklepów w Jaworniku Polskim samochodem dostawczym podjechał 60-letni dostawca pieczywa Wojciech G., przywożąc towar. Według ustaleń śledczych Adam Sz. zaatakował od go tyłu, uderzając z dużą siłą w tył głowy kijem bejsbolowym. Gdy mężczyzna upadł, sprawca jeszcze wielokrotnie uderzał go kijem po całym ciele i w głowę. Zadał mu w sumie kilkanaście ciosów w głowę, twarz i tułów. Jak stwierdziła wówczas przeworska prokuratura, Adam Sz. przeszukał poszkodowanemu kieszenie, a następnie wsiadł do samochodu dostawcy i wraz z towarem odjechał w nieznanym kierunku. W wyniku tej brutalnej napaści – jak informowała prokuratura – Wojciech G. doznał licznych obrażeń ciała, w tym złamania nosa, kości czaszki, krwawień mózgu. Trafił do szpitala, gdzie na początku grudnia 2020 r. zmarł w wyniku niewydolności oddechowej[paywall].

Sklepowy monitoring zarejestrował napad

Napad został zarejestrowany przez sklepowy monitoring, ale sprawca był zamaskowany, co utrudniało jego identyfikację. Policjanci przekazali numery rejestracyjne skradzionego pojazdu patrolom, także w sąsiednich województwach.

Reklama

– Praca funkcjonariuszy z Kańczugi oraz wydziału kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku pozwoliła na ustalenie tożsamości domniemanego sprawcy. Szeroko zakrojone działania doprowadziły do zatrzymania mężczyzny jeszcze tego samego dnia

– powiedziała wówczas oficer prasowy KPP w Przeworsku Justyna Urban.

Policja ze Zgorzelca namierzyła skradzione auto, jadące na autostradzie A4 w stronę Dolnego Śląska, i zatrzymała kierującego nim mężczyznę. Okazał się nim właśnie Adam Sz., znany organom ścigania mieszkaniec powiatu przeworskiego. Mężczyzna był wcześniej karany za kradzież, kradzież z włamaniem i rozbój. W samochodzie policjanci znaleźli kij bejsbolowy. Tego samego dnia został przewieziony do KPP w Przeworsku.

Reklama

Zmiana zarzutu po śmierci 60-latka

Jak już wspomnieliśmy, po brutalnym napadzie 60-letni Wojciech G. trafił do szpitala, a Adam Sz. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa oraz rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Kwalifikacja czynu została zmieniona, gdy 60-latek zmarł. W związku z tym prokuratura zmieniła Adamowi Sz. zarzut na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem w związku z rozbojem z użyciem niebezpiecznego narzędzia. W trakcie śledztwa sprawca nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

W pierwszej instancji, w grudniu 2021 r., Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał Adama Sz. na karę dożywotniego pozbawienia wolności oraz 30 tys. zł grzywny. Zasądził też 200 tys. zł nawiązki na rzecz żony zabitego mężczyzny, Teresy G. Na sali rozpraw Adam Sz. zapewniał, że nie chciał zabić. Zapytany przez sąd odpowiedział, że nie wie, dlaczego uderzał, że był w jakimś amoku i „pod lekkim wpływem alkoholu”. Przeprosił pokrzywdzonych i poprosił o łagodniejszy wymiar kary. Wyrok był nieprawomocny. Obrona złożyła apelację.

Reklama

Apelacja odrzucona

Obrońca z urzędu Adama Sz. podnosił w procesie odwoławczym, który odbył się przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie, że jego klient nie działał z zamiarem pozbawienia życia i wniósł o zmianę kwalifikacji czynu na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Poprosił o łagodniejszy wymiar kary – 10 lat pozbawienia wolności. W przypadku, gdyby sąd nie przychylił się do tego wniosku, wniósł, aby nie uznać działania Sz. za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura wniosła o oddalenie apelacji w całości i utrzymanie wyroku sądu pierwszej instancji, czyli przemyskiego sądu okręgowego, w całości.

Jak poinformowała rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska, II Wydział Karny Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie wyrokiem z 16 czerwca br. utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Przemyślu, skazujący Adama Sz. na karę dożywotniego pozbawienia wolności. 

Reklama

Bez skruchy, bez krytycyzmu działania

Rzeszowski sąd co prawda wyeliminował z opisu czynu działanie ze szczególnym okrucieństwem, ale wyroku przemyskiego sądu I instancji co do istoty nie zmienił. Rodzaj przestępstwa i kara zostały bowiem utrzymane. W uzasadnieniu sąd wskazał, że kara dożywotniego pozbawienia wolności jest karą adekwatną w stosunku do tego oskarżonego.

Podkreślił m.in. związek zarzutu recydywy z zarzutem zabójstwa, na racjonalne i planowane działanie Adama Sz. atakującego pokrzywdzonego mężczyznę, co widać na zapisie z monitoringu, który znajduje się w materiale dowodowym. Wskazał także na bardzo negatywną opinię o skazanym, potwierdzoną wywiadem kuratora środowiskowego i rodzinnego, na brak jakiejkolwiek skruchy, jakiekolwiek krytycyzmu wobec swojego działania. Wyrok jest prawomocny. Stronom przysługuje prawo do złożenia kasacji do Sądu Najwyższego.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2025 18:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama