Wrócę raz jeszcze do Parku Kulturowego Starego Miasta w Przemyślu. Tym bardziej, że zostałem wywołany do tablicy przez radnego Mirosława Majkowskiego, który nie po raz pierwszy zresztą i nie jako pierwszy z teamu byłych kukizowców, a obecnie Wspólnie dla Przemyśla, celowo wypisuje w Internecie brednie, mające zdyskredytować, obrazić, ośmieszyć zarówno mnie, jak i tygodnik.
Cytat:
„W Życiu Podkarpackim od kilku lat, dla zmylenia przeciwnika nazywanym gazetą, ukazał się kolejny materiał Mariusza Godosa, mający za zadanie wskazać, jakim to fatalnym posunięciem ze strony radnych było podjęcie uchwały o utworzeniu Parku Kulturowego Stare Miasto w Przemyślu. Pisząc materiał, dziennikarz powinien, uważam, skontaktować się w tej sprawie z podejmującymi uchwałę. No właśnie... dziennikarz by tak zrobił. Godos nie”.
Obrażony ani przywołany do porządku nie jestem, bo nie ten poziom.
Otóż, panie Majkowski, gdyby raczył pan dokładnie przeczytać (czego nie robią także niektórzy pana koledzy) ową relację z sesji, zauważyłby pan (mam nadzieję), że nikt nie podważał i nie podważa sensowności powstania Parku Kulturowego Starego Miasta w Przemyślu. To dobry pomysł!
Wątpliwości co do kolejności działań nie zgłaszałem ja, a mieszkańcy i przedsiębiorcy, którzy będą funkcjonować na jego terenie. Zarówno do nas, jak i do was, pomysłodawców, zgłosili się owi z wieloma nurtującymi ich pytaniami.
Identyczne podczas sesji, kiedy procedowaliście projekt tej uchwały, artykułował radny Tomasz Kulawik. Różnica polega na tym, że my owych nie potraktowaliśmy z buta, w przeciwieństwie do was, pomysłodawców. Tak jak potraktowaliście z buta indagacje radnego Kulawika.
Nie potrafiliście odpowiedzieć ani na jedno jasno postawione pytanie, których sednem było: kto za to zapłaci? Proste pytanie? Jak najbardziej. Oczywiście, problem pojawia się z chwilą, kiedy nie ma na nie odpowiedzi albo kiedy boicie się odpowiedzieć prosto w twarz tym ludziom, że zapłacą oni!
Rolą takiego czy innego prasowego tytułu jest informowanie na bieżąco o: wypadkach drogowych, napadach na kantory, nielegalnym przemycie papierosów, konferencjach prasowych, uroczystościach czy innych wydarzeniach. Wymieniać można bez liku. Rolą jest także reagowanie na to, co się podoba i co się nie podoba mieszkańcom, waszym wyborcom. Wszak to z ich pieniędzy jesteście opłacani w radzie miasta.
Jeśli tego nie rozumiecie, powinniście zdać mandaty radnych.
Zamiast wypisywać te i inne bzdury, panie Majkowski, może warto byłoby na przykład wybrać się na ulicę Jagiellońską, na przystanki MZK, przez które codziennie przewijają się setki osób. Zobaczyć ten brud, smród i ubóstwo. To jedno z wielu miejsc, które wyglądają dramatycznie.
Zobaczyć i zainterweniować. To też pana obowiązek, panie Majkowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze