Czy granica z Ukrainą musi się kojarzyć tylko z przemytem i kolejkami? Czy można poprawić jakość funkcjonowania przejścia granicznego? Czy społeczności przygraniczne mogą inaczej, niż przez drobny handel, korzystać z granicy? W siedzibie Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu dziennikarze z Polski i Ukrainy uczestniczyli w debacie, podczas której próbowano znaleźć odpowiedzi na te i wiele innych pytań.
Jak poinformowali organizatorzy spotkania: PWSW w Przemyślu oraz Południowo-Wschodni Instytut Naukowy w Przemyślu, dziennikarze z Polski i Ukrainy podczas debaty zapoznali się z wynikami badań przeprowadzonych przez Forum Idei Fundacji im. Stefana Batorego (po stronie polskiej) oraz inicjatywę społeczną „Europa bez barier” (po stronie ukraińskiej) w ramach projektu „Polska – Ukraina. Granica nowoczesnego sąsiedztwa”.
Autorki badań: dr Marta Jarosewicz oraz dr Irina Suszko podkreśliły, jak wiele stereotypów w relacjach polsko-ukraińskich generuje granica. Ich zdaniem wynika to przede wszystkim z przestarzałej infrastruktury i rosnącego z każdym rokiem ruchu na przejściach, głównie w Medyce i Korczowej. Koronnym przykładem jest wybudowane w 1945 r. przejecie w Medyce, które pęka w szwach. Potwierdzają to dane opublikowane przez rzeczniczkę prasową BiOSG w Przemyślu Elżbietę Pikor na stronie internetowej formacji.
– W minionym roku 2019 polsko-ukraińską granicę na Podkarpaciu przekroczyło ponad 13,3 mln osób (tj. o 4 proc. osób więcej niż w 2018). Przez podkarpackie przejścia graniczne przejechało ponad 2,5 mln środków transportu. 11,1 mln odprawionych osób to obywatele Ukrainy, stanowili oni 84 proc. całości ruchu osobowego, podczas gdy obywatele Polski to 1,6 mln odprawionych podróżnych. Najwięcej podróżnych było odprawianych na przejściu granicznym w Medyce (46 proc. całego ruchu osobowego), natomiast największy ruch środków transportu odnotowano w Korczowej, tj. ok. 1 mln środków transportu, co stanowi 39 proc. całości ruchu transportowego. Odnotowano również wzrost liczby odprawianych międzynarodowych pociągów o 13 proc. w stosunku do roku ubiegłego i jednocześnie wzrost liczby podróżnych korzystających z tego rodzaju połączeń (odprawiono ponad 630 tys. podróżnych). Także o 11 proc. w stosunku do roku 2018 wzrosła liczba autokarów przekraczających podkarpackie przejścia graniczne. W ciągu roku odprawiono ich łącznie ponad 87 tys. Z roku na rok na podkarpackiej granicy z Ukrainą ruch podróżnych sukcesywnie wzrasta i na przestrzeni ostatnich 4 lat osiągnął najwyższy poziom – informuje rzeczniczka BiOSG.
Uczestnicy debaty podkreślili różnicę w jakości odpraw. Zdaniem jednego z nich obywatele Ukrainy lepiej traktowani są przez służby graniczne oraz celne podczas odpraw przed lotem albo przed przekroczeniem granicy koleją. Uwaga dotyczyła służb zarówno polskich, jak i ukraińskich. Jedna z dziennikarek zwróciła jednak uwagę, że ta opinia może jest prawdziwa w zestawieniu z pieszym przejściem granicznym, ale jej zdaniem nawet podczas odpraw przed lotem obywatele Ukrainy – delikatnie mówiąc – traktowani są inaczej niż obywatele Unii Europejskiej. Najwięcej miejsca dyskutanci poświęcili podczas debaty tematowi przemytu, bezpieczeństwa, braku toalet na drodze dojazdowej do granicy. Zdaniem autorek raportu kwestia bezpieczeństwa dominuje na każdym szczeblu władzy zarówno państwowej, lokalnej, jak i unijnej, bo nie ma jak dotąd pomysłu, jak nowocześnie zarządzać granicą i terenami przygranicznymi. Zastanawiali się, co może być alternatywą dla społeczności terenów przygranicznych, dla których jedynym sposobem na życie jest „mrówczy” przemyt? Podawali przykład obustronnych inicjatyw turystycznych w postaci Linii kolejowej 102, która symbolicznie łączy Przemyśl z Niżankowicami na Ukrainie. Ale jednoznacznej recepty nie sformułowano. Podkreślono natomiast fakt procentowego wzrostu wizyt turystycznych obywateli Ukrainy w Polce i w celach zarobkowych.
W pierwszym numerze styczniowym ŻP w informacji pod tytułem Ukraińcy zostawiają w Polsce krocie podaliśmy: „W polskich sklepach i na usługi obywatele Ukrainy w okresie od stycznia do września 2019 roku wydali prawie 6 mld zł. Trzeci kwartał był rekordowy. Osoby zza wschodniej granicy dołożyły do obrotu detalicznego aż 2,1 mld zł, najwięcej od pięciu lat – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Więcej niż Ukraińcy w III kwartale 2019 roku wydali w Polsce jedynie Niemcy, którzy kupili towary i usługi za 4,9 mld zł. Eksperci Personnel Service wskazują, że już od trzech lat wydatki Ukraińców w pierwszych trzech kwartałach roku przekraczają 5 mld zł. – Z analiz NBP wynika, że aż 11 procent wzrostu gospodarczego Polski z ostatnich 5 lat to zasługa osób z Ukrainy – mówi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service.
– Częścią tego wkładu są ich wydatki w sklepach i na usługi, które z roku na rok są wyższe. Pracownicy z Ukrainy mogliby jednak wydawać w naszym kraju jeszcze więcej. W tym momencie ze względu na krótkotrwały i powtarzalny charakter imigracji pracownik z Ukrainy chce zarobić jak najwięcej i wydać jak najmniej – przekonuje Inglot. Cudzoziemcy w II kwartale 2019 roku kupowali w Polsce przede wszystkim towary nieżywnościowe, na które przeznaczyli ok. 51,8 proc. swoich wydatków. Na usługi przeznaczyli 21 proc., a na żywność i napoje bezalkoholowe wydali 13,4 proc.”.
Dlaczego takiej koniunktury nie wykorzystuje m.in. Przemyśl czy inne miejscowości przygraniczne? Dlaczego nie poprawia się infrastruktury granicznej? Uczestnicy debaty sugerowali, że na to pytanie mogą odpowiedzieć tylko władze lokalne i państwowe.
Autorki raportu we wnioskach stawiają tezę, że granica polsko-ukraińska ma szansę stać się modelowym miejscem w Unii Europejskiej dla wdrażania nowoczesnych rozwiązań technologicznych, służących poprawie funkcjonowania granicy, zwiększeniu bezpieczeństwa, ograniczeniu handlu bezakcyzowego, zmniejszeniu kolejek. Najważniejszym i podstawowym jednak warunkiem będzie szybka poprawa infrastruktury, otwarcie nowych pieszych przejść granicznych oraz poprawa jakości odpraw służb granicznych zarówno po polskiej, jak i ukraińskiej stronie. Ich zdaniem potrzebna jest też autentyczna wola władz państwowych i lokalnych – zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie – spostrzegania granicy jako szansy, a nie zagrożenia.
Dobre praktyki:
– modelowe przejście graniczne,
– kontrola w jednym miejscu,
– cyfrowa granica,
– reagowanie w sytuacji spiętrzenia ruchu,
– nowe narzędzia walki z przemytem,
– rozwój połączeń kolejowych.
Minusy:
– kolejki,
– niejasne procedury (przekraczanie bez kolejki, składania skarg),
– różny poziom obsługi ze strony służb kontrolujących,
– niekulturalne zachowanie (czasami mające znamiona dyskryminacji) wobec podróżnych,
– brak dostępu do toalet,
trudności w przekraczaniu rowerem.
Główne rekomendacje:
– Granica PL-UA może się stać[paywall] nowoczesną granicą sąsiedztwa, na której można stosować pionierskie w skali UE rozwiązania.
– Uczynienie z kwestii zarządzania granicą priorytetu w relacjach międzynarodowych między Polską a Ukrainą.
– Opracowanie wspólnego planu rozwoju infrastruktury.
– W Polsce przywrócenie zespołu międzyresortowego z udziałem partnerów lokalnych.
– Rozwój połączeń kolejowych; budowa przejść lokalnych i modernizacja największych.
Aby granica polsko-ukraińska mogła zostać przekształcona w nowoczesną granicę sąsiedztwa, należy:
1. modernizować istniejące przejścia oraz drogi dojazdowe, budować nowe przejścia, a także poszerzać możliwości przekraczania granicy inaczej niż w ruchu drogowym (pociągiem, pieszo);
2. wykorzystywać istniejący potencjał lokalny na rzecz aktywizacji legalnej, korzystnej gospodarczo współpracy transgranicznej;
3. doprowadzić do systemowej zmiany podejścia do podróżnych, wyeliminowania zachowań dyskryminujących ze strony służb kontrolujących, w tym zwracania się na „Ty” do podróżnych oraz dostarczyć pełną informację na temat zasad i procedur kontroli granicznej, praw i obowiązków podróżnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.nad czym tu debatowac dac wiecej celnikow najlepiej chetnych do pracy a nie jedzenia chipsow i traktowania podroznych jako zlo konieczne
Masz sluszna racje znudzonych praca na granicy celnikow zapraszam do FIBRISA tam sobie odpoczna za 2400 brutto bo tyle daje Krystianek
wracając z ukrainy samochodem na Korczowej STAŁEM AUTEM NA POLSKIEJ STRONIEJAKO PIERWSZY NA KOLEJCE DO ODPRAWY 4 GODZINY I ŻADEN CELNIK NIE PODSZEDŁ MNIE ODPRAWIĆ STAŁEM NA PASIE UNIJNYM DOPIERO JAK POSZEDŁEM DO BUDYNKU I ZROBIŁEM AWANTURĘ TO WRESZCIE PRZYSZEDŁ WIELKI HRABIA CELNIK , ZA CO IM PŁACĄ KTO NAD TYM CWANIACTWEM STOI INNI MOGĄ CZEKAĆ GODZINAMI BO COŚ MAJA SCHOWANE I CICHO SIEDZĄ A CELNICY TO MAJĄ WIADOMO GDZIE
Polscy celnicy to prawdziwi współcześni ubermensche na przejściach granicznych.To nie odprawy graniczne zgodne z procedurą i przepisami ale to prawdziwa selekcja ludzi prawie tak jak było w ponurych czasach.Tak przekraczający granicę to podludzie z którymi można robić co się chce mając w zanadrzu pozaprawnych sposobów działana aż nadto.Prawie każdy kto przekracza granić ez tym sie spotkał.Aż dziw bierze,że w państwie prawa i demokracj nie ma sposobu na tą kastę.Zapatrzeni w siebie przełożeni nie mają zielonego pojęcia co się naprawdę dzieje przy odprawie ludzi.Najciekawsze jest to,ze nikt nie zamierza zlikwidować tych praktyk udając,ze nic się nie dziejeUwłaczające jest zwłaszcza traktowanie Ukraińców a także popularne "mrówki"
Pacany siedzą i nic im się nie chce ale kasę szybko chcą zarabiać niech idą do spożywcza ja to wtedy zobaczą Marilyn po znajomości się dostaly
nad czym tu debatowac dac wiecej celnikow najlepiej chetnych do pracy a nie jedzenia chipsow i traktowania podroznych jako zlo konieczne
Masz sluszna racje znudzonych praca na granicy celnikow zapraszam do FIBRISA tam sobie odpoczna za 2400 brutto bo tyle daje Krystianek
wracając z ukrainy samochodem na Korczowej STAŁEM AUTEM NA POLSKIEJ STRONIEJAKO PIERWSZY NA KOLEJCE DO ODPRAWY 4 GODZINY I ŻADEN CELNIK NIE PODSZEDŁ MNIE ODPRAWIĆ STAŁEM NA PASIE UNIJNYM DOPIERO JAK POSZEDŁEM DO BUDYNKU I ZROBIŁEM AWANTURĘ TO WRESZCIE PRZYSZEDŁ WIELKI HRABIA CELNIK , ZA CO IM PŁACĄ KTO NAD TYM CWANIACTWEM STOI INNI MOGĄ CZEKAĆ GODZINAMI BO COŚ MAJA SCHOWANE I CICHO SIEDZĄ A CELNICY TO MAJĄ WIADOMO GDZIE