Miejski Zakład Komunikacji zakończył właśnie testy niskopodłogowego minibusa marki Karsan Atak. Samochód na różnych miejskich trasach jeździł przez ostatnie 10 dni. Na razie nie wiadom6o, jak wypadły testy, wiele jednak wskazuje na to, że spółka wychodzi z marazmu.
W pierwszej połowie września zaprezentowano wyniki badania marketingowego jarosławskiej komunikacji publicznej, wskazujące na konieczność dokonania głębokich przeobrażeń miejskiego przewoźnika. Zewnętrzny audytor dość wyraźnie zaakcentował, że w mieście potrzebne jest[paywall] zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów, optymalizacja oraz wydłużenie tras.
Wygląda na to, że dokument ten nie trafił do szuflady, a MZK wespół z ratuszem intensyfikują działania mające na celu modernizację komunikacji publicznej w graniach miasta.
Niskopodłogowy minibus marki Karsan Atak po ulicach miasta jeździł przez 10 dni. Wyposażony w silnik spełniający europejskie standardy emisji spalin Euro 6 „rzucany” był na rożne linie w celu rozpoznania jego atutów i wad. Mierzący 8 metrów autobus ma 23 miejsca siedzące oraz 35 miejsc stojących i podobną do swoich większych „kolegów” aranżację wnętrz. W czasie testów był poddawany zarówno specjalistycznym badaniom, jak i ocenom pasażerów. Na razie nie wiadomo, jak wypadł mikrus z Turcji. Urząd miasta nie informuje też, czy podobne testy przejdą jakieś inne pojazdy.
Cicho jest także o sugerowanym w raporcie o stanie MZK zakupie autobusów elektrycznych. Wiele wskazuje na to, że wybór minibusa z Turcji lub innego nowego pojazdu to jednak melodia nieco dalszej przyszłości. Obecnie bowiem miasto inwestuje w autobusy używane. We wrześniu MZK zakupił 9-letni autobus marki MAN 47, w listopadzie planowany jest zakup kolejnego autobusu tej samej marki, tym razem 4-letniego.

fot.UM Jarosław
Tak prezentuje się Atak wewnątrz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A kiedy mzk bedzie testować app do kupowania biletów co by kierowcy ich nie sprzedawali
Słoneczka są ale to tak jak z wonglem niby też mamy zakopanych jeszcze ponad 200 mln ton a jednak 80% tego co na powierzchni to import nawet z Afryki.
A kiedy mzk bedzie testować app do kupowania biletów co by kierowcy ich nie sprzedawali
Co to juz polskich niema?
Słoneczka są ale to tak jak z wonglem niby też mamy zakopanych jeszcze ponad 200 mln ton a jednak 80% tego co na powierzchni to import nawet z Afryki.