Reklama

MZK trzeba pomóc! COVID-19 szaleje, dług rośnie

Po kilkunastu tygodniach stagnacji związki zawodowe działające w Miejskim Zakładzie Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu ponownie podniosły alarm. Sytuacja nadal była nieciekawa, a teraz – przez powrót dość surowych dla przewoźników obostrzeń – jest po prostu zła. Nie ukrywa tego w rozmowie z nami prezes spółki Łukasz Dziągwa.

Pismo z pytaniami nurtującymi załogę związkowcy wysłali do szefa MZK Ł. Dziągwy. 10 listopada br. wysłali kolejne, tym razem do przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu Macieja Kamińskiego (PiS) (wcześniej wielokrotnie prosili już o interwencję prezydenta W. Bakuna). Jego fragment brzmi: „(...) Decyzje podjęte przez prezydenta miasta Przemyśla poszły w stronę zadłużenia spółki w banku i spółkach miejskich (...)”. W dokumencie związkowcy wskazują także, że trudny okres spłacania tych zobowiązań przyszedł w czasie pandemii, która spowodowała spadek liczby przewożonych pasażerów, co przełożyło się na obniżenie przychodów ze sprzedaży biletów. Zaznaczyli, że rekompensata za listopad została pomniejszona o 140 tys. zł, a grudniowa będzie pomniejszona o 200 tys. zł, a kwoty te zostały przeznaczone na spłatę kredytu bankowego[paywall].

„(...) Jak nam wiadomo, rada miejska podejmowała już decyzję o wsparciu finansowym podmiotu, który służy mieszkańcom naszego miasta (mowa o POSiR – przyp. aut.) i jest – podobnie jak nasza spółka – uzależniony od liczby klientów, korzystających z usług. To specyfika tych zakładów. Dbając o miejsca pracy 135-osobowej załogi, zwracamy się z prośbą i apelem do pana przewodniczącego i radnych miasta Przemyśla o podjęcie takiej decyzji, która solidnie wsparłaby finansowo także naszą spółkę w tym trudnym okresie” – zakończyli.

Reklama
Przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu M. Kamiński już dwukrotnie zwracał się – poprzez interpelacje – do prezydenta W. Bakuna o informację dotyczącą sytuacji w MZK. Po raz pierwszy 8 października br., po raz drugi – 10 listopada br. Na razie oba zapytania pozostają bez odpowiedzi. – Pisma, które dostałem kilka dni temu i docierające do mnie informacje są niepokojące. Już około półtora miesiąca czekam na odpowiedź na moją pierwszą interpelację właśnie w sprawie sytuacji w MZK. Mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja sprzed mniej więcej roku, kiedy musieliśmy zwołać sesję nadzwyczajną i podejmować działania w miarę stabilizujące zakład, w którym pracuje prawie 140 osób – powiedział M. Kamiński. – Uważam, że trzeba pomóc tej spółce i pracownikom i liczę, że pan prezydent podejmie niezwłocznie działania w tym kierunku. Jeśli w najbliższych dniach nie dostanę odpowiedzi, ani się nic nie zmieni w wyżej wymienionej kwestii, będę chciał podjąć konkretne działania, aby po raz kolejny pomóc MZK. Oczywiście na tyle, na ile rada ma kompetencje – dodał.

Sytuacja jest zła

Rozmowa z prezesem Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu Łukaszem Dziągwą.

 

Jaka jest obecnie sytuacja finansowa MZK sp. z o.o.?

– Sytuacja jest zła przede wszystkim ze względu na COVID-19 i zobowiązania, jakie mamy z tytułu spłaty kredytu w banku BGK oraz układu ratalnego w ZUS, dotyczącego składek za grudzień 2019 roku. W związku z nasileniem się zachorowań na COVID-19 i wprowadzeniem przepisów, które ograniczają przewóz pasażerów w autobusach komunikacji zbiorowej, z powodu zamkniętych szkół oraz ograniczeń w zakładach pracy znacznie spadła mobilność mieszkańców. A to spowodowało lawinowy spadek sprzedaży biletów od stycznia do października tego roku. W stosunku do analogicznego okresu 2019 roku o 1 milion 111 tysięcy złotych. Chcąc spłacić zaległy kredyt w banku PEKAO SA, otrzymaliśmy w maju rekompensatę w wysokości 700 tysięcy złotych, która skutkuje zmniejszeniem rekompensaty między innymi w październiku o 170 tysięcy i listopadzie o 140 tysięcy złotych. Natomiast w styczniu 2020 roku, gdy MZK znajdowało się w tragicznej sytuacji, otrzymaliśmy rekompensatę za grudzień 2020 roku w wysokości 200 tysięcy złotych. To wszystko razem – obostrzenia z tytułu COVID-19 oraz zmniejszona rekompensata w ostatnim kwartale – skutecznie utrudnia nam terminowe finansowanie bieżących zobowiązań. Do końca listopada 2020 roku mamy do zapłaty zobowiązania terminowe z tytułu dostaw paliwa na blisko pół miliona złotych. Wpłaty z utargów, które uzyskamy ze sprzedaży na stacji paliw oraz ze sprzedaży biletów, nie pokryją naszych zobowiązań z tego tytułu, a wspomniane paliwa to nie są jedyne zobowiązania, jakie mamy.

Reklama

Na co został przeznaczony zaciągnięty kilka miesięcy temu kredyt?

– 15 maja otrzymaliśmy kredyt z banku BGK w wysokości 1,5 miliona złotych, który został od razu wykorzystany na spłatę zobowiązań przeterminowanych, czyli: paliwa, odsetek karnych wobec poprzedniego dostawcy paliw oraz składek ZUS.

Czy raty są regularnie spłacane?

– Raty kapitałowe kredytu oraz odsetki od kredytu z BGK są spłacane zawsze terminowo na koniec każdego miesiąca w wysokości około 46 tysięcy złotych. To miesięczna rata kapitałowa wraz z odsetkami. Do dziś spłaciliśmy łącznie sześć rat o wartości 257 tysięcy złotych oraz odsetki w wysokości 18 tysięcy złotych. Pozostały kapitał do spłaty wynosi 1 milion 243 tysiące złotych wraz z należnymi odsetkami na chwilę spłaty.

Reklama

Czy obecnie macie jakieś przeterminowane płatności?

– Tak, MZK posiada nadal nieuregulowane i przeterminowane zobowiązania. Podstawową zaległością jest niezapłacony przez nas czynsz dzierżawny za przekazane do użytkowania autobusy i urządzenia ITS w wysokości 856 tysięcy złotych. To stan na 20 listopada. Są także drobniejsze zaległości wobec pozostałych kontrahentów, wynoszące nieco ponad 30 tysięcy. Jesteśmy w trakcie spłaty na rzecz miasta Przemyśla części zaległego czynszu w wysokości 368 tysięcy. Pomimo naszych najszczerszych chęci i wysiłków oszczędnościowych nie uda się nam spłacić w tym roku już niczego więcej. Niestety. Chcemy i planujemy rozliczyć resztę tych spraw w pierwszym półroczu nowego roku. Mamy nadzieję, że przygaszenie gospodarcze i społeczne wywołane COVID-19 w końcu ustąpi i wrócimy do normalności.

Reklama

Jak wygląda kwestia pożyczek zaciągniętych w innych miejskich spółkach? Czy zostały uregulowane?

– Większość zaciągniętych zobowiązań przez MZK w siostrzanych spółkach komunalnych w Przemyślu zostało już na szczęście spłaconych. Pozostało wciąż do spłaty jeszcze tylko 150 tysięcy złotych pożyczki z PWiK. Zostanie to uregulowane w najbliższym czasie. Trwają rozmowy z szefem PWiK o odroczeniu spłaty do połowy przyszłego roku.

W jaki sposób, oprócz uruchomienia stacji paliw, próbujecie zarabiać „dodatkowo”?

Reklama

– Staramy się prowadzić dodatkowe usługi w zakresie możliwości, jakimi dysponujemy,: wynajmujemy pomieszczenia, dozorowane miejsca parkingowe. Zarabiamy na reklamach na autobusach. Nie są to olbrzymie przychody, ale obecnie każda złotówka jest dla nas cenna.

Czy tzw. rekompensata wypłacana, zgodnie z obowiązującymi przepisami, przez miasto jest dla Państwa satysfakcjonująca i czy prawdą jest, że jej część przekazywana jest na spłatę comiesięcznych rat kredytu?

– Zgodnie z obowiązującymi nas przepisami, czyli Rozporządzeniem Unii Europejskiej z 2007 roku, polską ustawą o publicznym transporcie zbiorowym oraz zawartą w 2019 roku umową wykonawczą, wynagrodzenie naszej spółki nazywane jest właśnie rekompensatą. Niestety, pomimo jej istotnego zwiększenia przez obecne władze Przemyśla, nie pokrywa ona realnych kosztów funkcjonowania przemyskiego transportu zbiorowego. Niepokryte straty z tego tytułu tylko za ostatnie dwa lata sięgają 3,5 miliona złotych. W tych okolicznościach nikt rozsądny nie powie, że wypłacane nam wynagrodzenie jest wystarczające, nie wspominając o poziomie satysfakcji. Oczywiście, z tej rekompensaty pokrywane są różne koszty funkcjonowania MZK, w tym także koszty finansowe, czy właśnie spłaty kredytu BGK.

Reklama

Czy prawdą jest, że pracownicy od 1 stycznia 2021 r. nie otrzymają, wynikającej z ustawy, podwyżki płacy minimalnej?

– Nie, zdecydowanie dementuję te bzdury. Podwyżka minimalnego wynagrodzenie została zaplanowana przez polski rząd od nowego roku i zgodnie z prawem musi być zastosowana względem naszych pracowników. Zdecydowana większość płac w naszej firmie bazuje wciąż na tym właśnie wskaźniku i nie ma możliwości nieuwzględnienia tego. Osobną kwestią jest uzyskanie dodatkowo tylko na ten cel w przyszłym roku około 480 tysięcy złotych. Trwają rozmowy z ratuszem o absolutnej konieczności zwiększenia naszego wynagrodzenia o tę kwotę, począwszy do 1 stycznia 2021 roku. To nie jest nasze widzimisię, to konieczny obowiązek.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2020-11-26 19:52:32

    N-ty raz powtarzam, kupić większe jeszcze autobusy. Najlepiej przegubowce i wysyłać o piątej rano do Łuczyc albo Lipowicę. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marek - niezalogowany 2020-11-26 20:31:41

    Tam nigdy nie bedzie dobrze.... miasto umiera nie ma kogo wozic. Panie bakun gdzie nowe inwestycje? gdzie nowe miejsca pracy? 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    W.n - niezalogowany 2020-11-26 20:58:35

    Kto ma jeździć jak wszyscy za granicą siedzą !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama