– Ulica Biblioteczna pozbawiona została oświetlenia, które było zamontowane na budynku dawnej biblioteki. Awaria nastąpiła tuż przed świętami i do tej pory, mimo zgłoszenia, nic nie zmieniło się na lepsze. Czy to znaczy, że skazani jesteśmy na egipskie ciemności? – pytają mieszkańcy. – Niewiele jesteśmy w stanie w tej sprawie zrobić – rozkładają ręce przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich.
Mieszkający przy dawnej siedzibie przemyskiej biblioteki nie mają łatwo.
– Bodajże 20 grudnia, jeszcze przed świętami, na latarnię oświetlającą ciemny zaułek ulicy Bibliotecznej, która jest skrótem pomiędzy Słowackiego a Rejtana, spadł śnieg. Prawdopodobnie doszło do jakiegoś uszkodzenia i lampa przestała świecić. Dla nas, mieszkających tu, to duży kłopot, bo wieczorami, bez oświetlenia, robi się tu naprawdę nieprzyjemnie – mói Czytelnik.
– Uliczka jest naokoło zabudowana. Jedyne źródło światła jest zaraz na jej początku, od strony Rejtana. Potem, za zakrętem istna czarna plama. Zdarza się, że zbiera się, że w tym zakamarku młodzież albo przychodzą tu tak zwane niebieskie ptaki i piją alkohol. Człowiek wraca do domu z duszą na ramieniu. Monitowałem w tej sprawie do rejonu dróg, ale nadal cisza. Jak było ciemno, tak jest. Czy to znaczy, że tak już zostanie i nie ma żadnych widoków na poprawę sytuacji? – pyta nasz Czytelnik.
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Zarządem Dróg Miejskich w Przemyślu i zdaje się, że nie mamy dla mieszkańców Bibliotecznej dobrych informacji.
– Rzeczywiście wpłynęło do nas[paywall] zgłoszenie internetowe informujące o problemie z oświetleniem na Bibliotecznej – potwierdza dyrektor ZDM Jacek Cielecki.
– Temat został sprawdzony. Awaria oświetlenie najprawdopodobniej dotyczy dawnej siedziby biblioteki, czyli starej synagogi. My tym jednak nie zarządzamy. Zasilanie do wspomnianej lampy prowadzi bezpośrednio z tego budynku, a nie z naszej sieci. Nie możemy tam ingerować, bo miasto nie jest właścicielem (budynek został zwrócony Gminie Wyznaniowej Żydowskiej po tym, jak ta wystąpiła z roszczeniami w sprawie tej i innych nieruchomości, których właścicielem była przed II wojną światową – przyp.). Być może to oświetlenie funkcjonowało jeszcze od czasów, jak w budynku mieściła się biblioteka – wyjaśnia.
W tym miejscu warto przypomnieć, że synagoga – po tym jak w 1953 r. została przejęta przez miasto – od 1967 r. stanowiła siedzibę Przemyskiej Biblioteki Publicznej. W 2006 r. budynek został zwrócony społeczności żydowskiej, a w 2014 r. bibliotekę przeniesiono do nowej siedziby przy ul. Grodzkiej.
Od tej pory budynek niszczeje.
Czy to oznacza, że sprawa jest bez szans?
– Można próbować lokalizować jakąś inną lampę na terenie już stricte miejskim, którym miasto zarządza, czyli dołożyć w tym miejscu jakiś punkt świetlny. Tyle że w bieżącym roku, który właśnie się rozpoczął, raczej będziemy redukować ilość oświetlenia w mieście, niż punktów świetlnych dodawać. Owszem, przewidziane jest do realizacji duże zadanie w ramach Polskiego Ładu, związane z wymianą starych opraw oświetleniowych – sodowych czy w niektórych przypadkach rtęciowych – na nowe, ledowe. To na pewno spowoduje znaczące ograniczenie zużycia energii, ale mimo to jakaś liczba punktów świetlnych na najbliższy okres zostanie czasowa wyłączona. Zużycie energii jest tak duże, a ceny za prąd tak wysokie, że miasta najprawdopodobniej nie będzie stać, żeby wszystko się świeciło – odpowiada J. Cielecki.
I dodaje, że w tej chwili nie jest w stanie odpowiedzieć, czy przy Bibliotecznej w najbliższym czasie uda się wdrożyć jakieś inne rozwiązanie niż naprawa zepsutego oświetlenia, która – z wyjaśnionych już wcześniej powodów – nie jest możliwa.

fot.U. Gielo
Synagoga, znajdująca się przy ul. Słowackiego 15, powstała w latach 1910 – 1918. W czasie okupacji niemieckiej urządzono w jej wnętrzu stajnię, co pozwoliło budowli przetrwać. Wznowiła działanie w 1945 r. W 1953 r. została przejęta przez miasto, a od 1967 r. stanowiła siedzibę Przemyskiej Biblioteki Publicznej. W 2006 r. budynek został zwrócony społeczności żydowskiej, a w 2014 r. biblioteka została przeniesiona do nowej siedziby przy ul. Grodzkiej. Od tej pory budynek niszczeje. Naprawa lampy oświetleniowej zasilanej z jego wnętrza nie jest możliwa, bo miasto nie jest właścicielem obiektu. Należałoby więc poszukać innego rozwiązania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze