Reklama

Na piechotę

27/02/2015 19:00

W ostatnim czasie zaintrygowała mnie, jako człowieka z natury pieszego, coraz głośniejsza społeczna dyskusja na temat przechodzenia przez ulicę na czerwonym świetle. Otóż tu i ówdzie pojawiają się informacje o grupach inicjatywnych, które chcą przekonywać prawodawców, by poluźnili nieco przepisy ruchu drogowego. Idzie im zwłaszcza o to, by pieszy nie musiał bezwzględnie stać na czerwonym świetle przy przejściu, skoro ulica jest absolutnie pusta i nic mu nie grozi (na przykład o 4 nad ranem na placu Na Bramie).

W Przemyślu bowiem mamy chyba jeden z najmniej intuicyjnych i najmniej przyjaznych systemów komunikacji pieszej. Ci, którzy tu mieszkają od lat, już się nieco przyzwyczaili do 5- – 8-minutowych czasów oczekiwań na zielone światło przy przejściach dla pieszych, ale przyjezdni zawsze są pod sporym wrażeniem tych ulicznych ćwiczeń w cierpliwości. Miejscowi też nie zastanawiają się już nad absurdalnie wyznaczonymi przejściami, które sprawiają, że aby się dostać na drugą stroną ulicy, muszą nadłożyć sporo drogi, choć dla przyjezdnych to wciąż spore zaskoczenie i wyzwanie. Co najzabawniejsze, dzieje się to w mieście zakorkowanym i wśród kierowców skarżących się na brak miejsc parkingowych.

Jakże więc cudownie byłoby, gdyby osoby odpowiedzialne za organizację ruchu w mieście skojarzyły te zjawiska ze sobą i ułatwiły życie największej grupie użytkowników ulic, czyli pieszym. W końcu i tak oni zawsze najwięcej ryzykują, więc należałoby się im choćby maleńkie wsparcie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości