– Pan listonosz, który doręcza przesyłki m.in. do bloków przy ul. Zielińskiego w Przemyślu, wchodzi do klatek schodowych, przy użyciu śrubokrętu – informują władze jednej z wspólnot mieszkaniowych.
Oburzenia nie kryje szef owej wspólnoty Tomasz Bandrowicz.
– Kilka dni temu pan listonosz wszedł do naszej klatki, używając śrubokrętu. Jako zarządca wspólnoty sprawę zgłosiłem do urzędu pocztowego przy ulicy Mickiewicza. Ku mojemu zdziwieniu podczas rozmowy przy pani kierownik listonosz ów stwierdził, że mamy wystawić wszystkie skrzynki pocztowe na zewnątrz, bo nie będzie nam dostarczał poczty i że wszyscy listonosze używają śrubokrętów do otwierania drzwi wejściowych. Przecież to dramat![paywall] Temat, jak dla mnie, bardzo mocno kontrowersyjny. Zastanawiamy się, czy Poczta Polska wie o takich praktykach swoich pracowników i na to pozwala? Zastanawiamy się, ile drzwi wejściowych do klatek schodowych zostało w ten sposób uszkodzonych w Przemyślu? Wspólnota mieszkaniowa to teren prywatny. Czy prawo zezwala na takie wtargnięcia w imię dostarczenia poczty? – pyta.
– Mamy zabezpieczony zapis z monitoringu. To, co nas dziwi najbardziej, to fakt, że pan nawet nie został odsunięty z naszego rejonu. Rano byłem ze skargą, a po południu, jakby nic się nie stało, był w naszej wspólnocie z pocztą. Domyślamy się więc, że to faktycznie codzienna praktyka i nie ma konsekwencji za takie rzeczy – stwierdził T. Bandrowicz.
Zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienie do Biura Prasowego Poczty Polskiej SA. Rzecznik prasowy Justyna Siwek przeprasza mieszkańców – w imieniu firmy – za zaistniałą sytuację.
– Zdecydowanie nie ilustruje ona standardowego postępowania naszych listonoszy. Nasz pracownik, mając utrudniony dostęp do posesji i skrzynek oddawczych, chciał skutecznie doręczyć korespondencję. Użył do tego ostrego narzędzia... Oczywiście nie może tak robić. Pracownik został już pouczony przez przełożonego i poinformowany o konsekwencjach wynikających z takich zachowań – zapewniła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie bronię listonosza bo nie można włamywać się do klatki, ale wszystkie skrzynki powinny być w miejscu dostępnym czyli na zewnątrz.
Od tego artykułu i uprzejmie doniszacego ubeka za każdym razem nawet zwykłym listem nie wspominał o poleconych czy przekazów pieniężnych zostawiał bym na klamce awizo kilkanascie razy ludzie by się przeszli na pocztę z awizem i sami by czekali przy drzwiach żeby otworzyć listonoszowi drzwi by miał dostęp do skrzynek pocztowych . Tak ciężko administracji dorobić klucz do drzwi lub udostępniać kod do klatki ? Tylko biegać że skargami jaki tupet musi mieć człowiek siedzący i wpatrujący się jak listonosz naciąga się z drzwiami zamiast proszę pana chodzić że skargami przydało by się wyjść z inicjatywą by mu pomóc ... Nikt nie myśli ile razy listonosz musi wejść na 4 piętro ile w torbie ciężkich przesyłek czy chińszczyzny rozumiem taki zawód , ale żeby siedział jakiś emerytowany szeryf osiedla i myślał jak komuś uprzykrzyć życie ... Oby rolę się odwróciły
człowieku daj spokój z takimi pierdołami do gazetki pojedź w góry czy nad morze na pewno wyjdzie ci to na zdrowie...
Nie poważny gość nie powazny temat. Panie listonoszu od poniedzialku niech Pan wchodzi "z buta".
Poczta jest narodowa, państwowa czyli najlepsza z najlepszych. I tyle. Jakby tak zrobił jakiś wstrętny prywaciarz np Inpost to jakiś UOKIK dałby z miejsca z 10 milionów kary i nauczyłby jak się wchodzi przez zamknięte drzwi (czyli w Europie się puka albo dzwoni jak jest dzwonek)
ty zarzadca lepiej naucz swoich lokatorow ze jak sie psy wyprowadza srac na trawnik na przeciw firmy moss makarowski i exalo to sie gowna zbiera oraz pety po spalonych papierosach i buteleczki po porannej małpce a nie podpierdalasz za to co ci ktos dorecza.mamy dowody na to ze psy sraja a gowien nie zbieraja.bloki na zielinskiego to mieszanina trepow wopkow i celnikow tylko policjantow tam brakuje ale oni nie ta liga finansowa takze bandrowicz zbieraj kupy po swoich wlascicielach psow
To nie pierwszy przypadek gdzie listonosze używają śrubokrętu wystarczy popatrzeć na osiedla PSM i robią to samo
Nie bronię listonosza bo nie można włamywać się do klatki, ale wszystkie skrzynki powinny być w miejscu dostępnym czyli na zewnątrz.
Od tego artykułu i uprzejmie doniszacego ubeka za każdym razem nawet zwykłym listem nie wspominał o poleconych czy przekazów pieniężnych zostawiał bym na klamce awizo kilkanascie razy ludzie by się przeszli na pocztę z awizem i sami by czekali przy drzwiach żeby otworzyć listonoszowi drzwi by miał dostęp do skrzynek pocztowych . Tak ciężko administracji dorobić klucz do drzwi lub udostępniać kod do klatki ? Tylko biegać że skargami jaki tupet musi mieć człowiek siedzący i wpatrujący się jak listonosz naciąga się z drzwiami zamiast proszę pana chodzić że skargami przydało by się wyjść z inicjatywą by mu pomóc ... Nikt nie myśli ile razy listonosz musi wejść na 4 piętro ile w torbie ciężkich przesyłek czy chińszczyzny rozumiem taki zawód , ale żeby siedział jakiś emerytowany szeryf osiedla i myślał jak komuś uprzykrzyć życie ... Oby rolę się odwróciły
człowieku daj spokój z takimi pierdołami do gazetki pojedź w góry czy nad morze na pewno wyjdzie ci to na zdrowie...