Reklama

Nagły, silny ból głowy, źle się czujesz? To mogą być uroki. Sprawdź, jak je odczynić

25/06/2015 12:09

– Niekiedy czerwona wstążeczka u wózka nie pomaga, niektórzy mają oczy silniejsze. Maleństwo płakało, językiem przejechałam po jego czole i splułam trzy razy – wspomina zdejmowanie uroków z dziecka mieszkanka podprzemyskiej wsi. Uroki dotykają nie tylko człowieka. Złe spojrzenie może podobno wywołać popłoch u koni, zabrać mleko krowom, pozbawić gospodarstwo plonów.

Oto relacja młodej kobiety ze wsi na zachód od Przemyśla: – Znajoma leżała, bardzo źle się czuła. Może ma uroki – pomyślałam i splułam ją. – Na drugi dzień dziękowała mi, że nie musiała jechać do szpitala.

Jak to się robi? Potrzebne są dwa kubki. Dziewięć łyżeczek wody przelewa się z jednego naczynia do drugiego, biorąc do ust i wypluwając. Uzyskaną wodę ponownie lokuje się w pierwszym kubku, licząc ilość łyżeczek. Jeśli jest ich więcej niż dziewięć, to znaczy, że zostały rzucone uroki.

Kolejna wypowiedź brzmi następująco: – Moja mama bierze 4 łyżki, wylewa[paywall] wodę przez ramię poza dom. Ważne jest, żeby czoło i oczy przemyć. Można bluzkę odwrócić na lewą stronę i wytrzeć się nią. Uroki idą. Kiedyś umierała. Musiała w nocy wielokrotnie powtarzać rytuał. Najgorzej, jeśli się to prześpi, im dłużej się czeka, tym trudniej wygonić.

Reklama

Każda wieś, to inna pieśń

Sposobów wyjaśnienia zjawiska oraz recept na radzenie sobie z urokami jest wiele. Sprawdza się tu przysłowie „Każda wieś, to inna pieśń”. – Są punkty energetyczne, które odbierają energię z ziemi, ta przechodzi przez człowieka i musi mieć ujście. Stres, choroby zatykają te kanały. Obrzędy typu plucie, przemywanie otwierają je, znów przepływ jest swobodny, właściwy. Można również poprosić o pomoc bioenergoterapeutę, okadzić mieszkanie – stwierdza gospodyni z okolic Przemyśla.

Wiedźmy istnieją?

Po czym poznać, iż padło się ofiarą uroków? Świadczy o tym nagły, silny ból głowy oraz osłabienie. – Niemal każdy słyszał taką historię – przyznaje Marta Wiarska, psycholog. – Są ludzie cechujący się wielką charyzmą, dzięki której potrafią wpływać na innych, najczęściej mimowolnie, wywołując uczucie niepokoju, zakłopotania czy trudność w utrzymaniu kontaktu wzrokowego. Problem pojawia się w momencie, kiedy osoba taka ma świadomość swoich oddziaływań i wykorzystuje posiadane umiejętności do wywoływania strachu, przypisywania sobie magicznych mocy.

Reklama

 Czcze praktyki

Z perspektywy Kościoła katolickiego opisane działania to praktyki wrogie Bogu. Świat duchowy jest częścią ziemskiej rzeczywistości, może się doń wkraść zły duch. Bywają uzdrowienia pochodzenia demonicznego – ostrzegają egzorcyści. Do czczych praktyk należy również posługiwanie się fetyszami, amuletami typu podkowa. Inną formą zabobonów jest wróżbiarstwo, najgroźniejszą zaś bałwochwalstwo. Księga Powtórzonego Prawa głosi: „Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych”.

Reklama

Zabobon zabobonowi nierówny

Zabobonność ma kilka poziomów. Wiele zabobonów tzw. pierwotnych wywodzi się z obrzędów ludowych, których istotą nigdy nie było przywoływanie demona, a co najwyżej brak wiary w Opatrzność. Inaczej jest z zabobonnością profesjonalną. Nie zajmują się nią zwykli ludzie, lecz chiromanci, astrologowie, osoby podające się za media. 


Aleksandra Białoń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2015-06-25 12:17:38

    W którym wieku my żyjemy???? Sami katolicy, a wierzą w zabobony!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    woodoo - niezalogowany 2015-06-25 16:43:15

    A ja znam osobę z tytułem doktora, która w  klątwy, uroki itp. wierzy. No ale ona ten tytuł na Uniwersytecie Rzeszowskim zdobyła więc to trochę ją tłumaczy :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    skon - niezalogowany 2015-06-27 10:32:59

    Od zawsze zaklinano rzeczywistość, nic się nie zmieniło. Modlitwa nad chorym księdza jest ok, a szepty babki już zabobon? Trochę leci hipokryzją. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości