Wbrew temu, co sądzą malkontenci, Przemyśl wcale nie jest pustynią kulturalną, na której nic się nie dzieje. Zapytaliśmy kilka osób o najważniejsze, ich zdaniem, wydarzenia kulturalne ubiegłego roku.

– Dla mnie najważniejszym wydarzeniem kulturalnym w minionym roku była Przemyska Wiosna Poetycka. W czasach postępującej i rozlewającej się na wszystkie strony grafomanii taka impreza, na którą do Przemyśla przyjeżdża wiele osób z ekstraklasy poetyckiej, ma ogromne znaczenie. Być może imprezy z udziałem miejscowych grafomanów gromadzą większą publikę, ale jestem przekonany, że spotkania z poetami na pewno ileś tam osób zainspirują. Żyjemy w czasach powszechnego egalitaryzmu, jednak są dziedziny życia, w których trzeba zachować zdrowy elitaryzm. Dlatego na takie inicjatywy kulturalne trzeba chuchać i je kontynuować[paywall].
– Oprócz wydarzeń muzycznych, o których regularnie piszę, z wydarzeń kulturalnych ubiegłego roku wyróżniłbym „Zamkowe teatralia”, a szczególnie monodram belgijskiego dramaturga Jean Pierre-Dopagne Belfer, w mistrzowskim wykonaniu Wojciecha Pszoniaka. O jego aktorstwie wypowiadać się można wyłącznie w superlatywach. Jest to jeden z najwybitniejszych polskich i francuskich aktorów, który w przeciwieństwie do swych młodszych kolegów nie korzysta z nagłośnienia, posługuje się nienaganną polszczyzną i niestraszne mu niedoskonałości akustyki sali. Przez dziewięćdziesiąt minut spektaklu potrafi skupić na sobie uwagę widowni i nie jest to bynajmniej uwaga wymuszona konwenansem, lecz wynikająca z osobowości aktora. To był znakomity spektakl, który – jak sądzę – jeszcze długo będzie wspominany przez przemyskich miłośników Melpomeny.


– Bez wątpienia największym wydarzeniem plastycznym w dwa tysiące piętnastym roku było Międzynarodowe Triennale Malarstwa Regionu Karpat „Srebrny czworokąt”, organizowane już od tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego czwartego roku, ponieważ skupia ono największą ilość artystów z pięciu państw: Polski, Słowacji, Rumunii, Węgier i Ukrainy. Wystawa zorganizowana w Galerii na Zamku w Krasiczynie była przeglądem najnowszych trendów występujących w malarstwie współczesnym artystów tworzących w tym regionie Europy. Triennale, które pokazywane jest również poza Podkarpaciem, należy do wydarzeń wyjątkowych, ponieważ skupia znakomitych artystów ze znaczących ośrodków, takich jak Lwów, Koszyce, Debraczyn, a więc można powiedzieć, że było to wydarzenie o znaczeniu europejskim.
– Od lat chodzę na koncerty, które przemyskie Towarzystwo Muzyczne organizuje w ramach „Jesieni Muzycznej” i jeszcze się nie zawiodłem. Mogę śmiało powiedzieć, że na te imprezy można iść „w ciemno”. Natomiast w ubiegłym roku dla mnie dużym przeżyciem był koncert Chóru i Orkiestry „Nicolaus” pod dyrekcją Zdzisława Magonia, który w ramach przemyskiej „Jesieni Muzycznej” wystąpił w Bazylice Archikatedralnej i wykonał Mszę J. Elsnera z pierwszej połowy dziewiętnastego wieku.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze