Reklama

Nie da się

12/01/2019 07:45

Pewnego dnia udałem się do urzędu miejskiego. Wydział, który mieści się poza siedzibą główną urzędu. Pani mówi, żebym wypełnił taki i taki papier. – Wypełniam i od razu mogę u pani zostawić? – pytam. – Nie. Zanosi pan do biura podawczego w głównym budynku – odpowiada.

Nie rozumiem. Nie można tego załatwić od ręki, już tutaj? Pani powiedziała, że nie, że tak musi być, że tak jest właściwie.

Muszę zatem iść na ulicę A, żeby wziąć formularz i zanieść go do budynku B. Stamtąd najprawdopodobniej trafi on znowu do budynku A, gdzie znajduje się wydział, który tą sprawą się zajmuje. Ta sama kartka papieru przewędruje tę samą drogę dwa razy, zostanie podana z rąk do rąk dla samego podania.

Może urzędnicze myślenie jest inne, może ja czegoś nie pojmuję, ale doprawdy trudno mi znaleźć argument, dla którego mieszkaniec musi chodzić do dwóch różnych budynków tego samego urzędu, skoro ma do załatwienia jedną sprawę.

Mniejsza o mnie. Przeszedłem się dwa razy, nic się nie stało. Mogłem sobie formularz wydrukować z internetu, byłby jeden spacer mniej. Ale nie wszyscy są „internetowi”, dla niektórych osób (starszych, niepełnosprawnych) taka wędrówka może być jednak męcząca.

Reklama

Ta drobna sytuacja pokazuje pewną chorobę, która drąży Przemyśl i wiele innych miast. Można ją nazwać „niedasięmizm”. Charakteryzuje się robieniem tylko tego, co nam każą. Nic więcej, zero inwencji, żadnego wyjścia przed szereg. Brakuje nowatorskich, nieszablonowych rozwiązań. Tak zawsze było i tak musi być.

Czas to zmienić. Zadaniem nowego prezydenta będzie zmiana mentalności swoich pracowników, a później mieszkańców. Zacznijmy od ustawienia urzędu frontem do petenta.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-01-12 09:43:52

    Urzędnik nie jest od tego,żeby pomagać mieszkańcom.Urzędnik jest od tego,by sprawować pewnego rodzaju nacisk na mieszkańca i w miarę  możliwości i sprzyjających sytuacji Go szykanować. W tym względzie urzędnicy są bardzo dobrze zorganizowani.Ba,mają nawet "regulaminy" czyli opracowania bezduszności.W krajach normalnych każdy urzędnik zobowiązany jest do pomocy mieszkańcowi a nawet policjant na którego też zawsze można liczyć.A u nas prawdziwe bizancjum w fazie rozkwitu.Całkiem niedaleko nam do urzędników w Rosji.Ostatnie lata to niestety ale obowiązywały wzory dworskiego bizancjum czyli my sobie a wy sobie ale za wasze pieniądze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-12 11:50:45

    Panie Redaktorze,bardzo trafne spostrzeżenia, tym bardziej że teraz jest  możliwość zmiany różnych , nieżyciowych procedur i ustalenie organizacji pracy zgodnie z końcowym wnioskiem pańskiego felietonu.Dołożę do tego kolejną "nieżyciową" organizację pracy - z mojego doświadczenia.Rzecz dotyczy doręczania korespondencji- za potwierdzeniem odbioru,  przez pracowników UM, która odbywa się w godzinach do 15, może trochę dłużej. Nie wszyscy jednak mieszkańcy Przemyśla to osoby na zasiłkach z MOPS, emeryci , renciści czy beneficjenci 500+.Cześć z nas po prostu pracuje, w efekcie czego w skrzynce pocztowej odnajduje awizo o obowiązku zgłoszenia się po odbiór korespondencji do kancelarii UM w godz. do 15, czy 15.30 a więc dalej w godzinach swojej pracy.Wystarczy więc ustalić dwuzmianowy system doręczeń , co myślę rozwiązało by problem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2019-01-12 18:18:43

    Pewnego dnia zdzwoniłem do PGK , PGM , ZDM UM , Dlaczgo schody w Przemyślu są nie odśnieżane . Napisałem również do ŻP . Ale od was odopwiedzał mi atuomat ,że odebrano , nawet nikt nie pofatygował odpowiedzieć ,że nia da się o tym napisać 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama