Reklama

Nie można stać w rozkroku. O konieczności jednoznacznego wyboru wartości politycznych i kulturowych

09/07/2022 08:06

Wojna na Ukrainie trwa. Rosjanie ponoszą ogromne straty w ludziach i sprzęcie. Ukraińcy walczą bohatersko i bardzo profesjonalnie, ale i tak codziennie ginie od 100 do 200 ukraińskich żołnierzy: ojców, braci, synów i mężów. To już tysiące okaleczonych ukraińskich rodzin. Wiele matek nie zobaczy już swych synów, dzieci – ojców, a żony – mężów. Taki los zgotowała Rosja Ukrainie.

Swą agresją na sąsiada udowodniła niezbicie, że wciąż posiada nieograniczone ambicje imperialne. Wciąż marzy o odbudowie imperium w granicach dawnego ZSRR oraz zaprowadzeniu „ruskiego miru” nie tylko na dawnym terytoriom bloku radzieckiego, ale także przez uzależnienie energetyczne państw Europy Zachodniej. Do tragedii w Europie nie doszło, bo Putin nie wytrzymał i postanowił przyśpieszyć wprowadzanie „ruskiego miru”, zaczynając od agresji na Ukrainę.

            Mimo to w Zachodniej Europy wciąż nie brak naiwnych względem Rosji polityków. Wielu wciąż wierzy, że z Rosją można, a nawet trzeba współpracować. Są tak naiwni, jak ów hetman kozacki, a polski szlachcic herbu Abdank Bohdan Chmielnicki ponad 360 lat temu. Jemu też się zdawało, że imperium carskie[paywall] to taka Rzeczpospolita, tylko że mówi się tam po rosyjsku i panuje tam prawosławna wiara. Do swej kozackiej głowy nie dopuszczał nawet, że tam jest inny system polityczny i inna mentalność kulturowa. Gdy się zorientował, było już za późno. Uwikłał Ukrainę w zależność, z której nie może ona wyjść do dziś.

Reklama

Pewnie, że Rzeczpospolita też jest temu winna, ale hetman, a potem wielu ukraińskich przywódców, nie zrozumieli, że w Rosji nikt nie rodzi się i nie umiera wolny. W Rosji człowiek jest tylko małym trybikiem potężnej machiny imperialnej. Jak to się dzieje, że do napaści Rosji na Ukrainie wielu Ukraińców sądziło, że można stać w rozkroku. Z jednej strony „brać rosyjski paszport”, oglądać rosyjską TV, rozmawiać z dziećmi i żoną po rosyjsku, a z drugiej strony jeździć po Europie…, i mówić, że się jest Europejczykiem…    

W przeszłości Ukraińcy nawet z własnego hymnu usunęli, choć nikt im tego nie kazał, passus o błędnym sojuszu z Moskwą. Dziś warto to przypomnieć. Słowa do tego hymnu „Szcze ne wmerła Ukraina” napisał ukraiński katorżnik Paweł Czubiński, stało się to pod wpływem wespółzesłańców, polskich patriotów,  na początku lat 60. XIX w. Śpiewany tam „Mazurek Dąbrowskiego” zrobił na nim tak silne wrażenie, że nie tylko napisał pieśń wzorowaną na polskim hymnie, która szybko stała się na Ukrainie niezwykle popularna, ale początkowo nawet śpiewano ją na melodię „Jeszcze Polska nie zginęła”. Dopiero po pewnym czasie były wychowanek przemyskiego seminarium greckokatolickiego, już jako proboszcz w pobliskich Młynach, ks. Michał Werbycki skomponował do niej nową melodię i dzięki temu w wykonaniu muzycznym różni się dziś od polskiego hymnu.

Reklama

Niestety, widniejące w tekście ukraińskiego hymnu elementy antyrosyjskie raziły wielu Ukraińców, mających nadzieję, że z Rosjanami da się żyć, zwłaszcza z „rosyjskimi demokratami”. Usunięto więc z ukraińskiego hymnu trzecią zwrotkę, która fonetycznie brzmiała tak:

„Oj, Bohdane, Bohdane, Sławnyj nasz hetmane, Na szczo oddał Ukrajinu, Moskalam pohanym? Szczob wernuty ii czest’ Lażem hołowamy, Nazowemcja Ukrajny Winnymy synamy”.

Co w wolnym przekładzie brzmiało: Bohdanie (chodzi o Chmielnickiego), dlaczego poddałeś Ukrainę złym Moskalom? Teraz, aby przywrócić jej cześć, musimy ginąć, bo dopiero wtedy będziemy mogli nazwać się wiernymi synami Ukrainy.

Czyż słowa te nie są aktualne dziś? Dlatego szkoda, że nie ma ich już w oficjalnym hymnie Ukrainy. Wojna pokazała, że nie można stać w rozkroku, być i z Rosją, i z Europą. Tylko zdecydowana orientacja na Zachodnią Europę uczyni z Ukrainy kraj w pełni europejski. Wymaga to ogromnego przewartościowania nie tylko elementów politycznych, ale także kulturowych i religijnych. Ale trud ten z pewnością podjąć warto…, bo tylko tak można wygrać wojnę z Rosją.

Reklama


Katedra łacińska


Stanisław Stępień
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama