Rozmowa z Janem Skalskim, prezesem Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Sieniawie.
–Dzięki współpracy z Lewiatanem mamy dobry, sprawdzony polski towar, który możemy sprzedawać po konkurencyjnych cenach. Dzięki tej współpracy zmodernizowaliśmy obiekty, poprawiliśmy estetykę sklepów, przeszkoliliśmy personel. To Lewiatan dba o kwestie reklamowe, przygotowuje gazetki promocyjne. Dziś i tak jest trudno konkurować z dużymi hipermarketami czy sieciami.
To może jednak lepiej ten podatek płacić. Chyba nie jest taki wysoki?
– Podatek dotknie nas pośrednio, ponieważ będzie musiał go zapłacić cały Lewiatan. W jego przypadku będzie to najwyższa stawka 1,3 procent obrotu tej sieci! Tymczasem zysk z takiej działalności to około 0,2 procent obrotu. Inaczej jest w przypadku wielkich hipermarketów, gdzie zysk to już jakieś 4 – 5 procent. W naszym przypadku, po dokonaniu wszystkich opłat, wychodzimy niewiele ponad tak zwane zero. Nowy podatek oznacza oszczędności, restrukturyzację, być może najgorsze. Ale to nie jest tak, że my nie chcemy płacić podatków. Nasza gminna spółdzielnia nigdy nie zaległa z wypłatami, opłacała wszystkie składki zusowskie, nie zatrudniała na umowy śmieciowe. W tej chwili płacimy taką samą stawkę podatku od nieruchomości, jak sklepy w Warszawie! A wszyscy wiemy, jak wygląda handel w stolicy, a jak w podsieniawskich wsiach. W małych sklepikach wydajność liczona wielkością sprzedaży na jeden sklep, jednego zatrudnionego czy 1 metr kwadratowy jest o wiele niższa. Uważamy, że nie można Dawida traktować na równi z Goliatem. Polski mały sklep, polska mała sieć to nie to samo, co wielki hipermarket z kapitałem zagranicznym.
Czyli mamy tutaj typowy wybór miedzy dżumą a cholerą. Jedno i drugie rozwiązanie w najgorszym wypadku może zabić.
– A w najlepszym skończy się ciężką chorobą. To dotknie wiele lokalnych sklepików, franczyzobiorców. Dlatego wspólnie rozsyłamy listy do polityków, organizujemy konferencje. Zamierzamy protestować w Warszawie. Na co dzień konkurujemy między sobą. Jednak w obecnej sytuacji potrafiliśmy się zjednoczyć wokół wspólnej sprawy. Mamy też wspólne propozycje zmian.
Jakie?
– Lewiatan postuluje wyłączenie z ustawy zapisów o obejmowaniu podatkiem sklepów franczyzowych, a także o obniżenie stawki podatku do 0,3 procent w przypadku małych sklepów i odstąpienie od naliczania za handel w weekend. Będziemy walczyć o to, by nowy projekt uwzględnił nasze racje.
| Franczyza to sposób na własny biznes pod znanym logo. Dla znanej marki oznacza to zwiększenie sieci dystrybucyjnej. Dla małego sklepu to szerokie wsparcie ze strony franczyzodawcy (szkolenia, reklama, sprawdzony towar). |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.ble, ble, ble gdy bolki konczyły polski handel to siedział cicho. moze bolek?
ble, ble, ble gdy bolki konczyły polski handel to siedział cicho. moze bolek?