Do 12 sierpnia br. samorządy lokalne miały czas na złożenie wniosku o dofinansowanie na organizowanie przewozów pasażerskich. Na Podkarpacie z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych trafi prawie 20 mln zł.
Dopłaty skierowane są do: gmin, powiatów, związków powiatowo-gminnych, związków metropolitarnych oraz województw. Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart poinformowała, że dofinansowane będą połączenia lokalne nieprzynoszące zysku. Wsparcie finansowe jest potrzebne, bo przewoźnicy dopłacają do nierentownych połączeń i w konsekwencji je likwidują[paywall]. Złotówka dopłaty z programu będzie zachętą do organizowania przewozów do miejscowości, do których autobusy nie docierały. Przewoźnik wyłaniany będzie bez przetargu. Samorządy muszą wykazać poziom deficytu na konkretnej linii i na tej podstawie starać się o dopłatę do kosztów związanych z kilometrem przejechanym przez bus czy autobus lokalnego przewoźnika na konkretnej trasie.
Zgodnie z regulaminem z możliwości skorzystania z dopłat z wykorzystaniem środków z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych wyłączone są komunikacje miejskie. Takie, jak np. ta w Przemyślu. Rodzi się więc pytanie, czy miasto nie mogłoby się postarać np. o dopłatę w kontekście np. reaktywowania linii nr 17 do Ujkowic?
– Linia numer 17, pomimo swojego oczywistego podmiejskiego charakteru, miała status komunikacji miejskiej i była obsługiwana przez MZK. A to powoduje, że nie mamy szans ubiegać się o dopłatę – poinformował sekretarz miasta Dariusz Łapa.
O możliwość złożenia stosownego wniosku zapytaliśmy zatem władze gminy wiejskiej Przemyśl. – Na prowadzenie komunikacji i obsługę mieszkańców naszej gminy mamy podpisaną umowę z Urzędem Miejskim w Przemyślu. Cały czas monitorujemy sytuację i do tej pory nie było problemów z jakąkolwiek linią. Do większości miejscowości, nawet tych najmniejszych, autobusy docierają po siedem razy dziennie. Według wspomnianej umowy dopłacamy do transportu mieszkańców naszej gminy przewoźnikowi, czyli Miejskiemu Zakładowi Komunikacji w Przemyślu 700 tysięcy złotych rocznie. Jeśli chodzi o linię numer 17, nie zamierzamy sami o nic wnioskować– stwierdził wójt gminy wiejskiej Przemyśl A. Huk.
Inaczej sprawa wygląda w regionie. Powiat jarosławski – także w imieniu dwóch innych samorządów powiatowych – złożył wniosek o dofinansowanie na przywrócenie nierentownych połączeń autobusowych. To wsparcie w ramach nowej ustawy, która stworzona została z myślą o mieszkańcach terenów oddalonych od dużych ośrodków, komunikacyjnie wykluczonych. Przywrócone połączenia mają ruszyć 1 września br.
– Tylko w tym roku wsparcie wyniesie ponad milion złotych. To stwarza także naszemu PKS-owi szanse na to, by mógł realnie pomyśleć o zakupie nowych autobusów, bo nie będzie już musiał z własnych pieniędzy opłacać nierentownych kursów– powiedział starosta jarosławski Tadeusz Chrzan.
Na złożenie wniosku zdecydowały się wspólnie powiaty: jarosławski, lubaczowski i przeworski. Jarosławski PKS obsługuje również publiczne linie komunikacyjne w powiecie bieszczadzkim.
–W naszym wniosku zostało uwzględnionych wynosi 67 połączeń. Chcemy przez to uniknąć wykluczenia komunikacyjnego tych miejscowości, którym to realnie groziło. Myślimy nie tylko o osobach starszych czy tych wszystkich, które chcą w mieście powiatowym załatwić swoje sprawy, ale także młodzieży szkół średnich, którą trzeba bezpiecznie dowieźć do szkoły i potem, często późnym popołudniem, do domu – tłumaczy T. Chrzan.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."...bo przewoźnicy dopłacają do nierentownych połączeń i w konsekwencji je likwidują..."Bo to "DziadTransy" są. Same śmierdzące, niewygodne, stare rzęchy.Nie dziwię się, że nie mają pasażerów bo kto w takim zasyfiałym autobusie chciałby spędzić czas.
I za to ktoś powinien odpowiedzieć,co urlopy?nie było komu napisać wniosku?WSTYD!!!lepiej płakac
po 1989 roku rozpier....lili wszystko ! zamiast unowocześniać technologicznie to co było ale po co , dali obcym lub rozgrabili majątek za 1 złotówkę . Teraz dają grosze by tworzyć od prawie podstaw to co zmarnotrawiły rządzące miernoty po kolei jak leci UW, AWS, SLD, ZSL/teraz PSL/ PIS , PO,
A niech likwidują ten PKS w cholerę,wieś się do miast pcha i narzeka że nie ma czym jechać.
20 MLN NA PODKARPACIE, ŚMIECHAWA,JEDEN AUTOBUS PEWNIE KOSZTUJE OK 1MLN, A TE TRUPY CO JEŻDŻĄ TO NADAJA SIE NA ŻYLETKI. A TAK PRZY OKAZJI PKS PRZEMYŚL NIE NALEŻY JUŻ W WIEKSZOŚCI DO EUROBUSA..Z PLOTEK , OKAZUJE SIE ŻE NIE MA JUŻ ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH A KIEROWCY SĄ ZADOWOLENI ...I TAK NA MARGINESIE PAŃSTWO ROZWALIŁO A TERAZ CHCE PRZENIEŚĆ CIEŻAR NAPRAY PKESÓW NA SAMORZĄDY.
"...bo przewoźnicy dopłacają do nierentownych połączeń i w konsekwencji je likwidują..."Bo to "DziadTransy" są. Same śmierdzące, niewygodne, stare rzęchy.Nie dziwię się, że nie mają pasażerów bo kto w takim zasyfiałym autobusie chciałby spędzić czas.
I za to ktoś powinien odpowiedzieć,co urlopy?nie było komu napisać wniosku?WSTYD!!!lepiej płakac
po 1989 roku rozpier....lili wszystko ! zamiast unowocześniać technologicznie to co było ale po co , dali obcym lub rozgrabili majątek za 1 złotówkę . Teraz dają grosze by tworzyć od prawie podstaw to co zmarnotrawiły rządzące miernoty po kolei jak leci UW, AWS, SLD, ZSL/teraz PSL/ PIS , PO,