Po pasjonującym, dramatycznym i pełnym zwrotów akcji meczu w hali MOSiR przy ul. Misiągiewicza w Przeworsku piłkarki ręczne JKS Sanu sprawiły, że lidze nie ma już niepokonanych zespołów. Po sześciu triumfach z rzędu UKPR Agrykola Warszawa poznała gorycz porażki.
To był zdecydowanie najtrudniejszy egzamin dla postępów, jakie z dnia na dzień czynią jarosławskie piłkarki ręczne pod okiem Valiantsiny Kozimur. Egzamin zdany na piątkę. To było czwarte z rzędu zwycięstwo JKS Sanu. Biorąc po uwagę fakt, że jarosławianki mają mecz mniej niż zespoły je wyprzedzające, można rzec, że do podium się zbliżają. Tak wyrównanego, stojącego na naprawdę dobrym poziomie spotkania, dawno jarosławscy kibice nie widzieli. Spotkania zakończonego happy endem, kiedy w ostatniej akcji meczu triumf zapewniło trafienie Katarzyny Różyckiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze