– W pogotowiu odzyskałam na chwilę świadomość. Nie wiedziałam, co się dzieje. Czy to sen, czy rzeczywistość. Śni mi się koszmar – powiedziałam na głos. – To się dzieje naprawdę – ktoś odpowiedział. – Gdyby nie córka już by pani nie żyła – dodał – wspomina pani Greta. Kobieta zatruła się czadem w czasie kąpieli. Szybka, ale opanowana reakcja 10-letniej córki uratowała ją od śmierci.

fot.Roman Kijanka
Sobie nawzajem zawdzięczają życie. Czy może być bliższa więź między ludźmi?
– Niezwykłym opanowaniem w chwili zagrożenia wykazała się 10-letnia mieszkanka Jarosławia. Gdy w poniedziałek wieczorem matka dziewczynki zasłabła po kąpieli, 10-latka natychmiast zadzwoniła pod numer 112 i zaalarmowała rodzinę. Dziewczynka wykazała się znajomością numerów alarmowych i procedur niesienia pomocy. 33-letnia kobieta trafiła do szpitala z objawami zatrucia czadem. Na miejscu interweniowali strażacy, pogotowie ratunkowe i policjanci. Ci pierwsi wynieśli nieprzytomną kobietę, udzielili jej pomocy i wywietrzyli mieszkanie. Czujnik czadu wskazał w pomieszczeniach wartość 200 jednostek ppm, co zagrażało życiu i zdrowiu przebywających tam osób. 10-latka nie ucierpiała na skutek zaczadzenia – informowała Marta Gałuszka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.
– Kończyłam myć głowę, gdy poczułam, że robi mi się słabo. Szybko wyszłam z wanny. Upadłam – wspomina pani Greta.
Z utraty świadomości wyrwał ją głos córki. – Mamo, czy coś się stało? – pytała zza drzwi łazienki. – Nie. Wszystko w porządku – odpowiedziała mama. – Coś upadło? – dopytywała dziewczynka. Matka ponownie ją uspokoiła.Gdy mama kąpała się w łazience, 10-letnia Nikola oglądała telewizję. – Usłyszałam, że coś w łazience upadło. Spytałam mamę, czy nic się nie stało. Uspokoiła mnie – opowiada dziewczynka. Nikola wróciła przed telewizor, ale nie potrafiła się już zająć oglądaniem programu. Nasłuchiwała. Zaniepokojona poszła z powrotem pod drzwi łazienki. Matka się nie odzywała. – Zajrzałam przez kratkę wentylacyjną. Mama leżała koło wanny. Nie ruszała się[paywall] – opowiada ze łzami w oczach. Pierwsze co zrobiła, to wybrała numer 112. „Nazywam się Nikola. Mam 10 lat. Mieszkam w Jarosławiu na osiedlu ... Mama zemdlała łazience” – informowała panią po drugiej stronie słuchawki. – Potem wykonywałam jej polecenia – mówi Nikola. Dziewczynka otworzyła drzwi do łazienki. Poprosiła o pomoc sąsiadów, którzy otworzyli okna. Strażacy pojawili się bardzo szybko. Rozpoczęli akcję ratunkową. W tym czasie dziewczynka zadzwoniła do dziadków, by poinformować ich o zdarzeniu.
– Zdarza się, że Nikola zostaje w domu z babcią, która ma kłopoty z sercem. Staraliśmy się przygotować ją na odpowiednią reakcję i właściwą pomoc w razie potrzeby. Wiedziała, gdzie należy dzwonić i co ma powiedzieć – mówi pani Greta. – Ćwicząc z nią takie zachowania, nawet przez moment nie pomyślałam o tym, że robię to dla siebie – dodaje.
Opanowanie, jakim wykazała się dziewczynka, może zadziwić. Uspokojona przez matkę mimo wszystko sprawdziła, czy nic złego się nie dzieje. Gdy stwierdziła, że mama jest nieprzytomna, postąpiła racjonalnie. Nie poddała się emocjom, tylko szybko i sprawnie zorganizowała pomoc. Wygrała z czasem dzięki temu, że wiedziała, co robić. Uratowała życie mamy, bo rodzice nauczyli ją, jak postępować.
Urządzenia grzewcze oraz ciągi wentylacyjne były regularnie kontrolowane. Po zdarzeniu sprawdzono je ponownie. Nie stwierdzono żadnych uchybień. Mimo to w łazience pojawił się czad. Możliwe, że okna były za szczelne. – Tato już zamontował czujnik czadu, a korzystając z łazienki, zawsze będziemy uchylać okna. Nie chcemy, by sytuacja się powtórzyła – zapewnia pani Greta.
– Pierwsza była Nikola. Po niej sąsiedzi. Potem strażacy, ratownicy medyczni, policjanci. Reagowali natychmiast i wiedzieli jak. Uratowali mnie i zawsze będę im wdzięczna. Teraz widzę, jak bardzo są potrzebni tacy ludzie. Na co dzień nie myślimy o takich sprawach. O tym wydarzeniu też chcemy zapomnieć, ale o ludziach, którzy idą z pomocą, nie – mówi mama Nikoli.
Pani Greta czuje jeszcze skutki zaczadzenia, ale szybko wraca do zdrowia. Na Nikolę czekają koleżanki i koledzy w szkole. Najbliższe dni będą dla niej pełne emocji. Jej postępowanie już zostało docenione przez policję. Dziewczynka została zaproszona razem z mamą do jarosławskiej jednostki. Spotka się tam m.in. z komendantem powiatowym policji. Jej zachowanie docenia również szkoła, do której uczęszcza. Podziękować za postawę chce także burmistrz Jarosławia. Nikola może też liczyć na specjalne podziękowania od szefa MSWiA, który nagradza bohaterskie zachowania dzieci w ramach akcji „Młody Bohater”. Trudno się dziwić. Dziewczynka zasłużyła na to swoim postępowaniem.
Czad zbiera swoje żniwo. W tym sezonie zabił już kilkadziesiąt osób. Może warto się przyjrzeć piecom, kominom i całej reszcie, by mieć pewność, że nie czai się w nich śmierć.

fot.MSWiA
Nikola zasłużyła na miano Młodego Bohatera.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Brawo. Gratuluję córki. Dzielna, mądra dziewczyna. Tak ostrożna w tym wieku i myślaca. Obyś miała piękne życie :)
Brawo. Gratuluję córki. Dzielna, mądra dziewczyna. Tak ostrożna w tym wieku i myślaca. Obyś miała piękne życie :)
Nikola jesteś wielka .Zuch dziewczyna.
Super.dzielna dziewczynka.