– Głusi mają złote ręce do pracy, ale nikt nie chce ich zatrudniać – mówi Wacław Morawski, prezes Koła Terenowego w Przemyślu Polskiego Związku Głuchych. W sobotę, 26 września, podczas Międzynarodowego Dnia Głuchego świętowało ono jubileusz 65-lecia istnienia.
Wacław Morawski problemy niesłyszących zna dobrze. Po pierwsze dlatego, że sam nie słyszy. Po drugie, z PZG jest związany od ponad 40 lat. Pomagał w różnych[paywall] zadaniach, był też prezesem koła PTTK „Tarzan”, skupiającego osoby niesłyszące. – Było to najstarsze koło w całej Polsce – zaznacza. Organizował rajdy i różne imprezy sportowe, m.in. mistrzostwa Polski głuchych w piłce nożnej i siatkówce. Od wielu lat piastuje funkcję prezesa koła terenowego PZG w Przemyślu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze